Zobacz postęp prac przy DW297 – wideo

3 godzin temu
Zdjęcie: 297


Jak drogowcy radzą sobie z przebudową drogi wojewódzkiej 297? Co udało się zrobić? Jak to zostało zrobione? Gdzie koncentrują się prace? Co nas czeka w najbliższym czasie?

„Rejs” – po drodze wojewódzkiej

„A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: Nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Taka, proszę pana… Dialogi niedobre… Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje”. To cytat pochodzący z kultowego polskiego filmu „Rejs” w reżyserii Marka Piwowskiego z 1970 roku, który równie dobrze mógłby obrazować postęp prac związanych z trwającą od już niemal roku, przebudową drogi wojewódzkiej 297 na odcinku Pasiecznik – Lwówek Śląski.

„Niekończąca się opowieść” – przebudowa drogi wojewódzkiej

Droga wojewódzka nr 297 pomiędzy Lwówkiem Śląskim a Pasiecznikiem od lat pozostaje jedną z ważniejszych tras komunikacyjnych w tej części regionu. Jej przebudowa ma objąć ponad 20 kilometrów drogi, a wartość zawartego w 2024 roku kontraktu wynosi około 205 mln zł. Inwestycja, która miała poprawić warunki przejazdu na tym odcinku, od początku wiąże się jednak z pasmem niepowodzeń.

Rozpoczęcie inwestycji ogłoszono jesienią 2025 roku, aczkolwiek w praktyce roboty ruszyły w lutym 2026 roku. Od początku działania koncentrowały się na fragmencie pomiędzy Pasiecznikiem a Wojciechowem, obejmującym niespełna 3 kilometry.

Drogowcy prze pół roku skupiali się na tym pierwszym odcinku. Jednak w ostatnim czasie wyszli z działaniami już nieco dalej.

„Plan doskonały” – opóźnienia i nowy termin zakończenia robót

W międzyczasie dotarły do nas niezwykle niepokojące informacje. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei wskazała, iż stan zaawansowania rzeczowo-finansowego inwestycji na początek września br. wynosi około 6 proc. Natomiast z oficjalnej odpowiedzi, jaka dotarła z DSDiK do jednego z mieszkańców powiatu wynika, iż na sierpień, szacunkowe opóźnienie może wynieść do 12 miesięcy!

Jednocześnie pojawiły się informacje o zmianie przewidywanego terminu zakończenia zadania. Wskazywane przez DSDiK przyczyny dotyczyły m.in. ustalenia statusu punktów granicznych oraz konieczności uzyskania dodatkowych decyzji środowiskowych i pozyskania terenu pod nasadzenia kompensacyjne.

„Czas na ukończenie wynikający ze złożonego harmonogramu to 31.10.2029 r. pod warunkiem uzyskania DŚ do 31.08.2026r. oraz DŚ dodatkowej do 31.08.2026 r.” – wskazał na początku Mateusz Masłowski dyrektor DSDiK we Wrocławiu.

„Alternatywy” – postęp prac

Na 6 września 2026 roku, pierwszy niespełna 3 kilometrowy odcinek drogi wojewódzkiej numer 297 jest PRAWIE zrobiony. Aczkolwiek i tu „prawie” robi wielką różnicę. Drogowcy ułożyli asfalt na części tego odcinka. w tej chwili mierzą się jeszcze z przeciwnościami na wysokości zjazdu do Zalesia. To tam niewielki odcinek jest przez cały czas rozkopany. Ruchem wahadłowym steruje sygnalizacja świetlna. Brakuje przy tym jeszcze zrobionych poboczy i kilku innych DROBNYCH elementów.

„Quo vadis” – Wojciechów – Golejów

Ale drogowcy już wzięli się za drugi z fragmentów. W ostatnich tygodniach przystąpili do robót na odcinku pomiędzy Wojciechowem a Golejowem. Pierwszy z odcinków został już rozkopany. Jeden pas był wyłączony z ruchu. Pojazdy poruszały się po „kartoflisku” jakie przypominał prawy pas prowadzący na południe.

Ale od dziś kierowcy nie muszą się już tym martwić. Zgodnie z informacją przekazaną przez wykonawcę, od 7 września 2026 roku całkowicie zamknięty dla ruchu zostanje odcinek DW297 od km 105+467,79 do km 106+658,29, czyli pomiędzy Golejowem a Wojciechowem. Przez najbliższe 24 dni drogowcy zapowiadają, iż będą robili na tym fragmencie przepusty. Aczkolwiek kierowani doświadczeniami przy tej inwestycji możemy się spodziewać przedłużenia tego terminu.

„Pojutrze” – przebudowa drogi w Wojciechowie

Co warto wspomnieć, to z nieoficjalnych zapowiedzi wykonawcy, jeszcze tej jesieni firma ma rozpocząć prace na nieco trudniejszym odcinku. Już nie na spokojnych śródleśnych odcinkach, a ma wejść do wsi. Jako pierwsze sołectwo przed szansą na nową nawierzchnię staje Wojciechów. Przy czym w oczach niektórych mieszkańców i przedsiębiorców widać już strach. Ludzie mówią, iż boją się utrudnień w okresie zimowym i iż z powodu „nadciśnienia” mogą nie doczekać końca zadania.

[See image gallery at lwowecki.info]
Idź do oryginalnego materiału