Dramat na ulicy Nowokarsiborskiej. Dramat przy wyjeździe z tunelu. Dramat w rejonie skrzyżowania przy Biedronce. Dramat, dramat, dramat.
To słowo słyszymy już od wielu miesięcy. Problem nie pojawił się wczoraj. Trwa co najmniej od roku i każdego dnia wygląda podobnie: zakorkowane skrzyżowania, zablokowane przejazdy, samochody stojące jeden za drugim i kierowcy, którzy niejednokrotnie wjeżdżają na skrzyżowanie, mimo iż nie mają możliwości jego opuszczenia.
Tylko ile można mówić o „dramacie”?
Mamy więc bardzo konkretne pytanie do władz Świnoujścia: czy ktokolwiek rozpoczął już rzeczywistą analizę organizacji ruchu w tym miejscu?
Czy pojawił się specjalista od inżynierii ruchu, który stanął przy Nowokarsiborskiej, obserwował sytuację w godzinach największego natężenia i sprawdził, dlaczego układ drogowy się blokuje?
Czy przeanalizowano:
czy można zmienić cykle sygnalizacji świetlnej,
czy można inaczej wyznaczyć pasy ruchu,
czy potrzebne są zmiany na skrzyżowaniach,
czy da się poprawić zjazd i wyjazd w rejonie tunelu,
czy potrzebne są inne rozwiązania dla ruchu lokalnego i tranzytowego?
Nie chodzi o kolejne komunikaty, iż „jest duży ruch”. Mieszkańcy widzą, iż jest duży ruch. Kierowcy stojący w korkach również doskonale o tym wiedzą.
Chodzi o odpowiedź na podstawowe pytanie:
CO ROBIMY, ŻEBY TEN RUCH UDROŻNIĆ?
Jeżeli wiadomo, iż liczba samochodów nagle nie zmniejszy się w ciągu najbliższych lat, to trzeba dostosowywać organizację ruchu do rzeczywistości, a nie liczyć na to, iż problem rozwiąże się sam.
Bo się nie rozwiąże.
Jeżeli przez kolejne miesiące będziemy tylko powtarzać słowo „dramat”, a nikt nie przygotuje konkretnych zmian, to za rok będziemy stali dokładnie w tych samych korkach i prowadzili dokładnie tę samą dyskusję.
Dlatego pytamy publicznie:
Czy Urząd Miasta Świnoujście posiada już analizę ruchu w rejonie ulicy Nowokarsiborskiej i wyjazdu z tunelu?
Czy przygotowywane są warianty zmian organizacji ruchu?
Czy ktoś policzył rzeczywistą przepustowość tych skrzyżowań?
Czy przedstawiono mieszkańcom jakikolwiek harmonogram działań?
A o ile nie, to na co adekwatnie czekamy?
Na jeszcze większe korki?
Na kolejny sezon?
Na kolejne kilka tysięcy samochodów dziennie?
Ludzie kochani, samo powtarzanie słowa „dramat” niczego nie zmieni.
Trzeba zacząć działać.
Trzeba udrażniać ulice.
Trzeba analizować ruch.
Trzeba przygotowywać rozwiązania nie na wczoraj, ale również na następne pięć i dziesięć lat.
Świnoujście ma być miastem, w którym da się normalnie żyć, pracować i poruszać. A nie miastem, w którym każdy większy ruch kończy się jednym wielkim komunikacyjnym dramatem.

1 godzina temu














