Jesień pokaże dwa oblicza. Najpierw załamanie pogody, później Polskę zaleje fala ciepła

10 godzin temu

Jak informuje serwis BurzeInfo, dziś niemal cała Polska znajduje się pod wpływem chłodnej, wilgotnej i chwiejnej masy powietrza polarno-morskiego. To właśnie ona sprzyja powstawaniu licznych komórek konwekcyjnych, a miejscami również ich łączeniu się w większe układy.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/tak-skonczyl-sie-protest-w-kutnie-policja-ujawnia-ile-bylo-interwencji/SbPMw8z2CCvJDOAOcElx

- Panujące warunki w troposferze sprzyjają organizacji komórek w zorganizowane układy wielokomórkowe, co obserwujemy chociażby w tej chwili nad województwem śląskim. Rozległa strefa intensywnych opadów pochodzenia konwekcyjnego kieruje się w tej chwili nad Beskid Śląski i południe Małopolski. Miejscami sumy opadowe mogą wynieść 10-15 mm, a w górach choćby więcej - prognozuje BurzeInfo.

Ulewy i lokalne burze. Tak będzie przez kilka dni

Nie tylko południe kraju powinno zwrócić uwagę na niebo. Praktycznie w całej Polsce rozwijają się chmury kłębiaste, które miejscami mogą przynosić krótkotrwałe, ale intensywne opady deszczu. Lokalnie możliwe są również wyładowania atmosferyczne.

Pogoda może więc zmieniać się bardzo szybko. Okresy z rozpogodzeniami będą przeplatały się z nagłymi ulewami. Szczególnie intensywne opady mogą pojawiać się punktowo, dlatego w jednym miejscu deszczu może być niewiele, podczas gdy kilka kilometrów dalej przejdzie znacznie silniejsza komórka.

- Taka aura będzie nam towarzyszyć praktycznie do czwartku. Sumy opadowe miejscami będą sięgać choćby 20-30 mm, lokalnie do 50 mm, ale głównie w województwach południowych - dodaje wspomniane źródło.

Silny wiatr również da się we znaki

Deszczowi i lokalnym burzom może towarzyszyć silniejszy wiatr. Prognozowane są porywy osiągające około 50-70 km/h. Za zmianę pogody odpowiada rozległa sytuacja baryczna związana z zatoką niskiego ciśnienia znad Europy Wschodniej.

To właśnie za jej sprawą nad Polskę napływa chłodne i wilgotne powietrze pochodzenia atlantyckiego. Taki układ przynosi typową dla przełomu lata i jesieni aurę: dużo chmur, przelotne opady, lokalne burze oraz wyraźnie niższe temperatury.

Na szczęście wszystko wskazuje na to, iż pogoda zacznie się poprawiać pod koniec tygodnia. W okolicach weekendu prognozowana jest rozbudowa wyżu kontynentalnego na wschodzie Europy. Może to oznaczać stopniowe ustępowanie opadów i powrót bardziej stabilnej aury.

Przyszły tydzień przyniesie zaskoczenie

Jeszcze ciekawiej wyglądają prognozy na przyszły tydzień. Po kilku dniach z deszczem i lokalnymi burzami może nadejść wyraźne ocieplenie. Modele pogodowe wskazują na możliwość pojawienia się słonecznej i bardzo suchej pogody.

- Wobec tego przyszły tydzień póki co w prognozach rysuje się jako bardzo suchy, słoneczny i ciepły. Wiele wskazuje, iż zaznaczy się typowe babie lato i polska złota jesień z temperaturami do choćby 25-27°C - zapowiada serwis BurzeInfo.

Oznacza to, iż pogoda może wykonać w najbliższych dniach prawdziwy zwrot. Najpierw chłodne powietrze, ulewy, lokalne burze i silniejszy wiatr, a później możliwy powrót słońca i temperatur kojarzących się bardziej z końcówką lata niż początkiem jesieni.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/ten-sprzet-w-domu-zuzywa-mnostwo-pradu-miliony-polakow-korzystaja-z-niego-codziennie/HLJR6rhDA7g9Ay1taIKK
Idź do oryginalnego materiału