Kolejka przed rejestracją w przychodni zaczyna się formować na długo przed otwarciem drzwi. W chłodny poranek seniorzy cierpliwie wymieniają uwagi o zdrowiu, trzymając w dłoniach sfatygowane teczki z historią leczenia i wypisami ze szpitala. Dla wielu starszych mieszkańców to jedyny znany i bezpieczny rytuał dbania o zdrowie, który wymaga jednak godzin spędzonych na korytarzu w oczekiwaniu na numerek. W tym samym czasie młodsze pokolenie załatwia sprawę przedłużenia leków czy zwolnienia lekarskiego kilkoma kliknięciami w telefonie, bez zwalniania się z pracy i bez wychodzenia z domu.