Renault 4 E-Tech electric Plein Sud właśnie trafił do polskiej oferty i już na starcie wyróżnia się na tle konkurencji. Powód? Otwierany, płócienny dach, który w świecie elektryków wciąż jest rzadkością.
Cena startuje od 169 500 zł za wersję iconic, ale w tym przypadku nie chodzi wyłącznie o kolejną konfigurację wyposażenia. To zupełnie inny sposób korzystania z auta.
Elektryk z „otwartą głową”
Wersja Plein Sud nawiązuje do historycznego Renault 4 Plein Air, ale robi to w znacznie bardziej cywilizowany sposób. Zamiast surowej konstrukcji mamy nowoczesny samochód elektryczny, który pozwala poczuć namiastkę jazdy pod gołym niebem.
Dach wykonany z czarnego płótna otwiera się elektrycznie i oferuje naprawdę duży zakres – 92 cm długości i 80 cm szerokości. Co ważne, nie jest to rozwiązanie „na pokaz”. Otwór jest na tyle duży, iż korzystają z niego zarówno pasażerowie z przodu, jak i z tyłu.
Renault od początku projektowało ten model z myślą o takiej wersji, dlatego nie odbiło się to negatywnie na przestrzeni w kabinie. Różnice w wysokości nad głową są minimalne.
Technika: lekko, cicho i bez kompromisów
Za opracowanie dachu odpowiadały firmy Webasto oraz Haartz. Efekt? Konstrukcja, która zachowuje dobrą izolację akustyczną i nie dokłada zbędnych kilogramów.
Zastosowano m.in. elementy z tworzyw sztucznych zamiast metalu oraz zmieniono sposób składania materiału. Przy zamkniętym dachu jest cicho, a przy otwartym pojawia się dodatkowy spojler ograniczający hałas powietrza.
Więcej technologii w standardzie
Przy okazji debiutu wersji Plein Sud, Renault 4 E-Tech electric Plein Sud otrzymuje aktualizację całej gamy. Na pokładzie pojawia się m.in. system monitorowania uwagi kierowcy, który analizuje jego zachowanie dzięki kamery.
Auto potrafi wykryć zmęczenie lub brak koncentracji i uwzględnia to w ocenie stylu jazdy. W sumie liczba systemów wsparcia wzrasta do 28.
Dochodzi też bardziej zaawansowany asystent jazdy, który w razie braku reakcji kierowcy może samodzielnie wyhamować auto aż do zatrzymania.
Szybsze ładowanie zimą
Zmiany objęły również technikę. Nowy układ zarządzania temperaturą baterii skraca czas ładowania w niskich temperaturach.
W praktyce oznacza to, iż przy około 0°C ładowanie od 15 do 80% może zająć około 50 minut zamiast godziny, a przy -20°C czas skraca się choćby o ponad pół godziny względem wcześniejszych wartości.
Cyfrowe dodatki na co dzień
Renault dorzuca też pakiet danych – 2 GB miesięcznie przez trzy lata. Wystarczy na codzienne korzystanie z aplikacji pokładowych, streamingu muzyki czy okazjonalnego oglądania wideo (na postoju).
Czy to ma sens?
Renault 4 E-Tech electric Plein Sud nie próbuje być klasycznym kabrioletem ani SUV-em. To raczej kompromis między funkcjonalnością a przyjemnością z jazdy.
I właśnie w tym tkwi jego siła. Bo w świecie elektryków, gdzie większość aut zaczyna wyglądać i działać podobnie, taki detal jak otwierany dach potrafi zrobić różnicę – nie tylko wizualną, ale przede wszystkim użytkową.













