Krupówki pełne spacerowiczów, zajęte miejsca parkingowe przy szlaku do Morskiego Oka i kolejki do atrakcji turystycznych – tak wygląda czerwcowy weekend pod Tatrami. Choć średnie obłożenie bazy noclegowej wynosi około 70 proc., ruch turystyczny w regionie jest bardzo duży.
Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG) ocenił, iż tegoroczny długi weekend czerwcowy jest „weekendem brawurowo polskim”, bo dominują turyści krajowi spragnieni kolejnych wyjazdów po majówce. Według szacunków około 90 proc. odwiedzających Podhale stanowią Polacy, a wśród zagranicznych gości najliczniejsi są Słowacy, Czesi, Węgrzy i Niemcy.
Początek długiego weekendu nie zapowiadał się optymistycznie. W czwartek padał deszcz, a Tatry były zasnute chmurami, co zniechęcało do górskich wycieczek. Od piątku pogoda zaczęła się poprawiać, a sobotnie słońce zachęciło turystów do wyjścia na szlaki i do centrum Zakopanego. Krupówki wypełniły się spacerowiczami, a największe atrakcje regionu przeżywają oblężenie.
Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszy się trasa do Morskiego Oka. W sobotę zajęte zostały wszystkie miejsca na parkingu przy szlaku mogącym pomieścić około tysiąca samochodów. Duże kolejki ustawiają się także do przewozów konnych, a wszystkie bilety na przejazdy elektrycznymi busami zostały wyprzedane.
W Zakopanem od rana panował wzmożony ruch samochodowy. Największe korki tworzyły się w rejonie popularnych szlaków turystycznych oraz parkingów. Na Krupówkach panował bardzo duży ruch spacerowiczów, a ogródki restauracyjne i kawiarnie wypełniły się gośćmi. Tłoczno było również przy dolnej stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch, gdzie utworzyły się kolejki osób oczekujących na wjazd na szczyt.
Zdaniem przedstawiciela branży turystycznej, mimo niepełnego obłożenia hoteli i pensjonatów, ruch turystyczny jest bardzo duży. Potwierdzają to tłumy przy wejściach do Tatrzańskiego Parku Narodowego, w termach, restauracjach i na parkingach. Jak zaznaczył Karol Wagner, wielu turystów zdecydowało się na skrócony pobyt – dwu-, a choćby jednodniowy.
Karol Wagner zwrócił również uwagę na spadek cen noclegów. Niekorzystne prognozy pogody na początek weekendu skłoniły część obiektów do obniżenia stawek o około 10 proc., co zachęciło wielu turystów do spontanicznego przyjazdu w piątek. Mediana ceny za pokój dwuosobowy ze śniadaniem podczas czerwcowego weekendu wyniosła około 520 zł, czyli o 120 zł mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.



2 godzin temu










