„Może wyrośnie nam kolejny Lewandowski”. Wyjątkowe nabożeństwo przyciągnęło tłumy | FOTO

1 godzina temu

Piłki nożne dla najmłodszych, pełny kościół i wspólna modlitwa w duchu ekumenii. W kościele ewangelicko-augsburskim w Szczyrku Salmopolu odbyło się dziś wyjątkowe nabożeństwo nawiązujące do trwających mistrzostw świata w piłce nożnej. Jak podkreśla jego pomysłodawca, ks. Jan Byrt, podobnego wydarzenia próżno szukać nie tylko w Polsce, ale być może także w całej Europie.

Kościół wypełnił się wiernymi do ostatniego miejsca, a parkingi wokół świątyni były pełne samochodów. – jeżeli ktoś twierdzi, iż dzieci i młodzież nie chcą chodzić do kościoła, powinien przyjechać do Szczyrku na takie nabożeństwo – podkreśla ks. Byrt.

W nabożeństwie uczestniczyli nie tylko parafianie i mieszkańcy regionu, ale także goście, wśród nich przedstawiciele Senatu RP oraz reprezentanci parlamentarzystów z Beskidów. Centralnym punktem była wspólna modlitwa, rozważanie biblijnego fragmentu o powołaniu pierwszych uczniów oraz śpiew pieśni ekumenicznych, w tym znanej „Barki”.

Największą euforia najmłodszym sprawiło jednak zakończenie nabożeństwa. Wszystkie dzieci i młodzież otrzymały piłki nożne, które wcześniej udało się zebrać dzięki wsparciu wielu darczyńców z całej Polski.

– Potrzebowaliśmy co najmniej 120 piłek i dokładnie tyle udało się rozdać. Chcemy, żeby dzieci zaprosiły swoich rówieśników do wspólnej gry podczas wakacji, odłożyły telefony i spędzały czas razem na boisku. Chcemy też, aby – podobnie jak wielu piłkarzy z Ameryki Południowej – nie wstydziły się swojej wiary i potrafiły przyznać się do Boga również podczas sportowej rywalizacji – mówi ks. Jan Byrt.

Na uczestników czekała jeszcze jedna niespodzianka. Wszyscy obecni otrzymali pamiątkowe gadżety przekazane przez Senat RP.

Duchowny nie ukrywa, iż sukces wydarzenia to zasługa wielu osób. – Dziękujemy przede wszystkim Panu Bogu za pomysł zorganizowania takiego nabożeństwa podczas mistrzostw świata. Dziękujemy również wszystkim ofiarodawcom, którzy pomogli nam zebrać piłki. Bez ich życzliwości ta inicjatywa nie mogłaby się odbyć – podkreśla.

Ks. Byrt ma nadzieję, iż rozdane piłki będą początkiem wielu wakacyjnych spotkań na boiskach, a może choćby pierwszym krokiem do sportowej kariery najmłodszych.

– A może wyrośnie nam kiedyś kolejny Lewandowski? – uśmiecha się proboszcz.

Fot. Z arch. parafii

Idź do oryginalnego materiału