
Szpitale w Polsce zmniejszają liczbę łóżek, aby móc dostosować liczbę przyjmowanych na oddziały pacjentów i potrzebnego do ich leczenia personelu. Wynika to z ekonomii, aby łóżka nie stały puste, gdyż nie ma finansowania z NFZ, zaś dług szpitala rośnie. Na przykład, w oddziale ginekologiczno-położniczym Szpitala Ogólnego w Kolnie 2 lata temu zaprzestano przyjmować porody, bo było ich za mało dla utrzymania rentowności. Jak wpłynęło to na sytuację położnictwa w Kolnie i w Łomży?