Adrian Meronk wygrał w Szkocji turniej DP World Tour na legendarnym Old Course w St Andrews. Premia dla polskiego golfisty to 800 tysięcy dolarów i awans w rankingu.
W szkockim turnieju Adam Meronk zaskoczył sam siebie. Fot. Adrian Meronk/facebookTriumf w Alfred Dunhill Links, turnieju na polach w St Andrews, to pierwsze od trzech lat zwycięstwo Adriana Meronka w DP World Tour (ma teraz w sumie pięć na koncie). Nastąpiło 10 lat po jego debiucie w DP World Tour, który miał miejsce właśnie na tym szkockim polu.
Sukces przyszedł we właściwym momencie, bo wielu skreślało polskiego zawodnika, wypominało, iż dwa lata temu wybrał organizację LIV, finansowaną przez Arabię Saudyjską. Projekt ten chyli się ku upadkowi (jest w postępowaniu upadłościowym w USA), co skłaniało do komentarzy, iż Polakowi będzie trudno wrócić do starego golfowego świata.
Przed startem w Szkocji Meronk zajrzał na krótko do swego Wrocławia. Tam pograł z juniorami w turnieju, którego jest patronem (5 Stars Junior Cup by Adrian Meronk). We Wrocławiu oczyścił głowę, co rewelacyjnie poskutkowało w Szkocji.
Polak zaczynał niedzielną rundę na the Old Course, na polu nazywanym „domem golfa”, na 2. miejscu, z dwoma uderzeniami straty do lidera Caseya Jarvisa (RPA). A wygrał z przewagą dwóch uderzeń. – Nigdy nie płaczę, ale to jest nierealne. Brak mi słów. Miałem plan, by do końca roku zbudować pozycję na następny sezon. A teraz chyba muszę skorygować te plany – wyjaśniał w wywiadzie po turnieju.
Meronk zaczynał turniej w szóstej setce Official World Golf Ranking, a teraz wskoczy w okolice połowy drugiej setki. Za dwa lata grę w igrzyskach w LA będzie u panów gwarantować miejsce choćby w trzeciej setce.
opr. tom
















