Aleja Jana Pawła II – jedna z głównych osi komunikacyjnych Śródmieścia i Woli – traci właśnie jeden pas ruchu w każdą stronę. Zamiast trzech pasów kierowcy dostaną dwa, a zwolnione miejsce zajmą szersze chodniki, ścieżki rowerowe po obu stronach alei i szpalery drzew. To inwestycja, która już teraz dzieli mieszkańców – i to dosłownie, bo pierwotny projekt wywołał falę sprzeciwu, zanim jeszcze ruszyły prace.
Panorama Warszawy w lecie. | Fot. Shutterstock.Co dokładnie zmienia się w alei
Nowy przekrój to dwa pasy do jazdy na wprost w każdą stronę zamiast dotychczasowych trzech, ale z osobnymi pasami do skrętu w lewo – między innymi przy ulicy Anielewicza. Powstaną też trzy nowe, naziemne przejścia dla pieszych, przy ulicach Nowolipie, Dzielnej i Miłej – dziś w tych miejscach trzeba często schodzić do przejść podziemnych. Rowerzyści zyskają ścieżki po obu stronach alei, z przejazdami przez jezdnię, podczas gdy dziś infrastruktura rowerowa jest tylko po jednej stronie.
Tramwaje Warszawskie, które prowadzą tę inwestycję, tłumaczą wprost, iż zwężenie nie jest wyłącznie wyborem estetycznym. Wymusza je miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a dodatkowo szpalery starych drzew wzdłuż alei, których nie da się przesadzić. Dodał, iż niekoniecznie musi się to odbyć kosztem przepustowości ruchu.
Przebudowa kosztuje ponad 10 mln zł i jest współfinansowana ze środków unijnych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. ZDM ogłosił start realizacji na początku 2026 roku, a pierwsze fizyczne zmiany na jezdni – zawężenia, nowe oznakowanie – mogą pojawić się jeszcze w tym roku.
Skąd ten podział wśród mieszkańców
Pierwsza wersja projektu zakładała zamianę skośnych miejsc parkingowych na równoległe, co w praktyce oznaczało ich znaczną redukcję. Przedsiębiorcy i mieszkańcy okolicznych kamienic zareagowali na to na tyle mocno, iż temat trafił na wspólne posiedzenie komisji polityki przestrzennej dzielnic Wola i Śródmieście. Efekt – projektanci wycofali się z tego pomysłu i w poprawionej wersji miejsca parkingowe zostają zachowane. To pokazuje, iż spór o zwężenie alei nie toczy się wyłącznie na linii kierowcy kontra rowerzyści, tylko obejmuje też lokalnych przedsiębiorców, dla których parking pod drzwami bywa kwestią być albo nie być.
Solidarności i Leszno – drugi front tej samej zmiany
Podobny mechanizm redukcji pasów obejmuje sąsiednią aleję „Solidarności” w kierunku Bemowa – z trzech pasów zostaną tam dwa, a skrajny pas zamieni się w miejsca parkingowe. Na jednokierunkowym fragmencie ulicy Leszno ruch samochodowy przeniesie się na dotąd niewykorzystywaną powierzchnię, a nową drogę rowerową poprowadzą śladem obecnego pasa jezdni – znów po to, żeby nie ruszać rosnących tam drzew. To pokazuje, iż zieleń, a nie tylko chęć ograniczenia ruchu samochodowego, bywa realnym powodem, dla którego jezdnie się kurczą.
To nie jedyny remont w tej części miasta
Kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej w Śródmieściu i na Woli mają w tym roku i tak pełne ręce utrudnień niezależnie od samego zwężenia alei. Tramwajarze kończą właśnie remont torowiska między rondem „Radosława” a placem Grunwaldzkim i od razu przenoszą ekipy na plac Bankowy, gdzie czeka ich kompleksowa wymiana całego węzła rozjazdowego. Równolegle do połowy października potrwają prace na skrzyżowaniu Grójeckiej, Bitwy Warszawskiej i Banacha, co odczują zwłaszcza pasażerowie dojeżdżający z południowych dzielnic do centrum – aż 17 linii autobusowych skierowano tam na objazdy. Latem doszły do tego jeszcze remonty torowisk w Alejach Jerozolimskich i Alei Niepodległości, przez co część linii tramwajowych skrócono lub wydłużono, a niektóre – jak linia 33 czy 41 w innych miejscach miasta – czasowo zawieszono.
Czy będą objazdy dla kierowców?
Aleja pozostanie przejezdna przez cały czas prac, tyle iż z mniejszą przepustowością, więc realnym skutkiem będą dłuższe kolejki na światłach, a nie zamknięta trasa. Kierowcy, którzy chcą ograniczyć ryzyko utknięcia w korku, mogą rozważyć przeniesienie części przejazdów na równoległe ciągi – Marszałkowską od strony wschodniej albo korytarz Andersa-Okopowa od strony zachodniej – choć żadna z tych ulic nie ma dziś zapasu przepustowości, żeby bezboleśnie wchłonąć cały ruch przesunięty z Jana Pawła II.
Kilka rzeczy, które warto sprawdzić przed wyjazdem
- Jeśli regularnie jeździsz aleją Jana Pawła II między Solidarności a Świętokrzyską, warto już teraz przetestować alternatywną trasę, zamiast czekać, aż korki same podpowiedzą, iż dotychczasowa droga przestała się sprawdzać.
- Miejsca parkingowe wzdłuż alei zostają w obecnym kształcie, więc nie trzeba na razie szukać nowego miejsca do zostawienia auta w tej okolicy – to bezpośredni efekt wycofania się z pierwotnej, bardziej restrykcyjnej wersji projektu.
- Rowerzyści zyskają realną alternatywę dopiero po zakończeniu inwestycji – do tego czasu wciąż wygodniej jest korzystać z istniejącej ścieżki po jednej stronie alei, niż liczyć na przejazd stroną, gdzie prowadzone są prace.
- Osoby przesiadające się między autobusem, tramwajem a pociągiem powinny na bieżąco sprawdzać stronę Warszawskiego Transportu Publicznego, bo remont torowisk w tej części miasta nakłada się w czasie na zmiany w samej alei, a rozkłady jazdy zmieniają się częsciej niż zwykle.

4 godzin temu














