W poniedziałek na Superauto.pl Stadionie Śląskim spotkały się zespoły, które łączyło jedno – nie potrafiły wygrać meczu od 14 marca br. Ruch Chorzów w ostatnich czterech meczach trzykrotnie remisował i doznał jednej porażki (z Wieczystą Kraków). Z kolei Pogoń Grodzisk Mazowiecki – do niedawna zespół ze ścisłej czołówki – przegrała trzy spotkania z rzędu i spadła aż na 10. miejsce.
Biorąc pod uwagę przebieg meczu i liczbę doskonałych okazji, Ruch powinien cieszyć się z powrotu na zwycięskie tory. Tak jednak się nie stało. Obie drużyny jeszcze poczekają na przełamanie, bo w Chorzowie padł remis 2:2.
Znakomicie rozpoczęli ten mecz goście. Po dobrym dośrodkowaniu z prawej Aleksander Gajgier głową wpakował piłkę do siatki Chorzowian. Ale na odpowiedź drużyny Waldemara Fornalika nie trzeba było długo czekać. Szymon Szymański uderzył zza pola karnego, futbolówkę delikatnie trącił głową Patryk Szwedzik, ta jeszcze odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.
Później oglądaliśmy festiwal nieskuteczności „Niebieskich”. Shuma Nagamatsu dwukrotnie powinien był wpisać się na listę strzelców, ale górą był Kieszek. Daniel Szczepan trafił do siatki, jednak był na spalonym. Tuż przed przerwą w doskonałej okazji znalazł się Szwedzik. Jakimś cudem golkiper Pogoni zanotował udaną interwencję, parując piłkę na rzut rożny.
Wydawało się, iż przy takiej przewadze Ruch po przerwie w końcu dopnie swego. Mecz jednak się wyrównał. To Pogoń mogła objąć prowadzenie, ale po strzale Stanisława Gieroby świetnie spisał się Jakub Bielecki. Po drugiej stronie boiska Szczepan mógł zapytać Kieszka, w który róg powinien uderzyć… Strzelił prosto w niego.
Jednak w 71. minucie fani „Niebieskich” wreszcie poderwali się z miejsc. Rzut rożny Piotra Ceglarza, zamieszanie pod bramką Pogoni i przytomne zachowanie Denisa Ventury – Słowak z kilku metrów trafił na 2:1.
Jednak podopieczni Piotra Stokowca nie złożyli broni. W 87. minucie rzut rożny przyniósł im wyrównanie. Jeden z graczy Pogoni idealnie zgrał piłkę na dalszy słupek, a Jakub Lis nie zmarnował okazji.
Chorzowianie wrócili na 6. miejsce w tabeli, ale poniedziałkowa strata może ich drogo kosztować w kontekście walki o baraże. W następnej kolejce, 3 maja (godz. 14.30), rozegrają ostatni mecz w tym sezonie u siebie – z Odrą Opole. Następnie czeka ich seria trzech wyjazdów.
30.kolejka Betclic I Ligi
Ruch Chorzów – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:2 (1:1)
Bramki: Szwedzik (11), Ventura (71) – Gajgier (2), Lis (87).
Sędziował Wojciech Myć (Lublin). Widzów 8278.
Żółte kartki: Noiszewski.
Ruch: Bielecki – Konczkowski, Leśniak-Paduch, Lukić, Karasiński – Jendryka (90+1. Mezghrani), Ventura (90+1. Szwoch), Szymański, Nagamatsu (46. Ceglarz), Szwedzik (90+1. Rosół) – Szczepan (80. Kolar).
Pogoń: Kieszek – Olewiński, Farbiszewski, Noiszewski, Gajgier, Niewiadomski (46. Konstantyn) – Adkonis (59. Adamczyk), Matheus Dias (66. Głogowski), Łoś, Szczepaniak (76. Jaroń) – Gieroba (76. Lis).

1 godzina temu












