Sprawa przejęcia Wisły Płock. Koźmiński i Kucharski chcą, Nowakowski nie mówi "nie", ale negocjacje realizowane są i klub nie jest sprzedany

1 godzina temu

Miasto od kilku miesięcy negocjuje sprzedaż części udziałów w Wiśle Płock. Jedynym podmiotem, który się zgłosił, jest Fautores Group, za którą stoją Marek Koźmiński, Cezary Kucharski, Mariusz Siewierski i jeszcze inna, nieujawniona wciąż osoba. Negocjacje realizowane są od kilku miesięcy, miasto w tym celu powołało specjalny zespół, w skład którego wchodzą przedstawiciele miasta, klubu czy środowiska kibiców. Do tej pory odbyło się jedno spotkanie zespołu i niebawem zaplanowane jest kolejne. Mają na nim zostać przedstawione rzeczy omówione z władzami miasta.

W środę 24 kwietnia Mariusz Kalwas z serwisu Nafciarski.pl podał informację o sprzedaży 30 proc. udziałów klubu.

https://twitter.com/i/status/2046794307345010824

To dość istotna kwestia, bo w pierwsze tempo negocjowana jest sprzedaż 20 proc. akcji Wisły Płock. Dlaczego to tak istotne? Bo jeżeli Wisła Płock będzie miała nowego współwłaściciela, to będzie on musiał solidarnie dokładać do budżetu klubu przy każdym podnoszeniu jego kapitału zakładowego. A właśnie w ten sposób Miasto Płock często, choć nie zawsze, dokapitalizowuje Wisłę. Mowa o milionach złotych, więc każdy 1% ma znaczenie.

Ma też znaczenie w kwestiach podejmowania decyzji. Miasto nie chce w pierwsze tempo pozbywać się pakietu kontrolnego Wisły Płock. Cała operacja jest rozłożona na kilka lat i Marek Koźmiński, Cezary Kucharski oraz ich partnerzy stopniowo będą obejmować kolejne pakiety. Miasto zagwarantowało wsparcie finansowe na kilka lat, co też jest warunkiem w negocjacjach - potwierdził to w Hejt Parku na Kanale Sportowym Marek Koźmiński. Jak słyszymy, zabezpieczeń w umowie jest dużo, na różne wypadki. Liczba negatywnych skutków sprzedaży niektórych klubów wciąż jest żywa. Wielu szczegółów jednak nie jesteśmy w stanie podać - wszystkie strony podpisały umowę o pounfoności. Zadaliśmy następujące pytania urzędowi miasta:

  1. Czy to prawda, iż miasto wstępnie zgodziło się sprzedać 30% udziałów i teraz pozostaje kwestia głosowania na radzie miasta?
  2. Czy to prawda, iż firma Fautores w ramach umowy dostanie stanowisko wiceprezesa zarządu?
  3. Czy zarząd pozostanie dwuosobowy?
  4. Na ile wyceniono 100% udziałów Wisły Płock?

Odpowiedź nie jest konkretna - bardzo podobną kilka tygodni na swoją interpelację uzyskał radny Michał Sosnowski.

- W odpowiedzi na przesłane pytania informuję, iż realizowane są negocjacje w przedmiotowej sprawie. Do czasu ich zakończenia nie udzielamy informacji o ich szczegółach. Kolejne spotkanie zainteresowanych stron jest zaplanowane na 11 maja 2026 r. - przekazał nam urząd miasta.

Jak ustaliliśmy, inwestorzy mieliby otrzymać stanowisko członka zarządu. Dziś zarząd Wisły Płock jest dwuosobowy, ale statut przewiduje, iż może liczyć trzy osoby. I taka opcja, powołania nowego członka zarządu, jest na dziś najbardziej prawdopodobna. Marek Koźmiński w wymienionym Hejt Parku przyznał, iż inwestorzy oczekują wpływu na pion sportowy.

- Pewnie w jakiejś części tak (będzie nowa ekipa). Jest podział obowiązków - ty masz tę część, ty masz tą. Łatwo sobie zdać sprawę, iż jeżeli my przychodzimy, to część sportowa powinna przypaść nam - powiedział Marek Koźmiński w Kanale Sportowym.

Wcześniej były reprezentant Polski pochlebnie wyrażał się o pracy Mariusza Misiury, choć wskazywał też na potrzebę odmłodzenia składu. Tu może pojawić się kość niezgody z trenerem, bo dla Mariusza Misiury wiek zawodników nie ma znaczenia. Inną sprawą jest fakt, iż oddanie de facto sterów w klubie za 2,5-3 mln złotych wzbudzi ogromne kontrowersje. Z drugiej strony trudno wyobrazić sobie sytuację, w której inwestor wykłada kilka milionów złotych i nie ma z tego nic. Dlatego to wszystko to póki co na jeden, duży znak zapytania. Kiedy kilka dni temu pytaliśmy pytaliśmy prezydenta Andrzeja Nowakowskiego o to, na jakim sprawa jest etapie, usłyszeliśmy:

- Jesteśmy na etapie negocjowania, rozmów, dotyczących różnych obszarów zarządzania klubem. Do tej pory nic się nie zmieniło. Zespół pracuje, ale z czymś na ten zespół trzeba wejść. Dlatego teraz rozmawiamy. Na posiedzeniu zespołu przedstawimy informacje i zobaczymy, jaka będzie opinia. jeżeli będzie pozytywna, to będziemy w stanie przedstawić propozycję na sesji rady miasta - powiedział nam Andrzej Nowakowski.

Z ratusza słyszymy głosy sceptycyzmu. Nasi rozmówcy wskazują m.in. na fakt, iż to kolejne podejście duetu Cezary Kucharski i Marek Koźmiński do zakupu klubu i do tej pory się nie udało. I jak wskazują, są widocznie ku temu powody. Pewnym wytrychem jest konferencja z Mariuszem Siewierskim w Kielcach. Wtedy to Siewierski był twarzą projektu, a na kilka dni przed sesją na której rada miała decydować o sprzedaży 99% akcji klubu nie padły nazwiska inwestorów. Było dużo okrągłych słów o potrzebie szkolenia piłkarzy, klimacie na trybunach w Kielcach, rozsądnego zarządzania finansami. W stolicy województwa świętokrzyskiego ta konferencja zrodziła jeszcze więcej pytań, iż finalnie do transakcji nie doszło. Koronę przejął Łukasz Maciejczyk, lokalny przedsiębiorca. W Płocku takich inwestorów jednak nie ma, a przynajmniej do tej pory się nie objawili.

Sceptycyzm jest nie tylko w ratuszu, ale też w radzie miasta. W 25-osobowej radzie 12 osób ma Koalicja Obywatelska, 8 Prawo i Sprawiedliwość, 5 Polskie Stronnictwo Ludowe. prawdopodobnie z zasady przeciwni będą radni PiS, więc do odrzucenia uchwały, jeżeli takowa by się pojawiła, potrzebnych byłoby zaledwie 5 głosów. Jak słyszymy, takie działanie jest możliwe i wykonalne. Zwłaszcza, iż spodziewany jest opór środowiska kibiców, którzy dają dość jednoznaczne sygnały o braku akceptacji tych inwestorów. Póki co w internecie.

Można usłyszeć wersję, iż sprawa trafi na sesję rady miasta jeszcze w maju. Teoretycznie jest to możliwe, choć możliwe jest też, iż zespół wyrazi negatywną opinię. Kontrowersje wzbudza chociażby fakt, iż spółka Fautores Group ma tylko 5 tysięcy złotych kapitału zakładowego. W 2026 roku to minimalny kapitał przy zakładaniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Przypomnijmy, iż 50% akcji Fautores Group ma Marek Koźmiński, więc można domniemywać, iż to on będzie głównym rozgrywającym. Przyznał zresztą, iż zakup klubu to sposób na podbudowanie ego. Nie wykluczył też ponownego ubiegania się o fotel prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej - Marek Koźmiński startował w 2021 roku, przegrał z Cezarym Kuleszą. W 2025 nie startował w wyborach.

Kontrowersji będzie prawdopodobnie mnóstwo, jak zresztą przy każdej prywatyzacji klubu w Polsce. Są pozytywne historie, ale są i takie, które kończyły awanturą, protestami i bolesnymi rozwodami. W Płocku wszyscy patrzą na to realistycznie - z jednej strony miasto stać na utrzymywanie klubu przy takich kosztach, z drugiej jeżeli można wpuścić wiarygodnego inwestora, oporu nie powinno być. Pytanie czy Cezary Kucharski i Marek Koźmiński się obronią pozostaje otwarte.

Gdyby autor tekstu miał obstawiać finał tej akcji - do transakcji nie dojdzie.

Idź do oryginalnego materiału