Awaria urządzenia może oznaczać nie tylko konieczność naprawy. Jej skutkiem może być także zatrzymanie produkcji energii, utrata przychodów, opóźnienie realizacji kontraktu lub odpowiedzialność za szkody wyrządzone innym osobom. Dlatego zarządzanie ryzykiem powinno być częścią inwestycji już od etapu projektowania.
Pallada wspiera przedsiębiorców i inwestorów z branży OZE w doborze ochrony dopasowanej do rodzaju instalacji, zakresu prowadzonej działalności oraz rzeczywistych zagrożeń związanych z realizacją i eksploatacją projektu.
Zielona technologia również jest narażona na szkody
Instalacje OZE pracują przez wiele lat i pozostają wystawione na działanie zmiennych warunków atmosferycznych. Silny wiatr, grad, intensywne opady, przepięcia i wyładowania atmosferyczne mogą uszkodzić urządzenia lub infrastrukturę towarzyszącą.
Do tego dochodzą zagrożenia techniczne i organizacyjne:
-
błędy projektowe oraz montażowe,
-
awarie falowników i transformatorów,
-
uszkodzenia przewodów,
-
przegrzewanie się urządzeń,
-
kradzież elementów instalacji,
-
błędy podczas serwisu,
-
opóźnienia w dostawie części,
-
szkody wyrządzone osobom trzecim.
Inne zagrożenia występują podczas transportu i montażu, a inne po uruchomieniu instalacji. Z tego względu ubezpieczenia instalacji OZE powinny być dopasowane do rodzaju inwestycji, jej wartości oraz roli przedsiębiorstwa w projekcie.
Innej ochrony potrzebuje właściciel instalacji, innej wykonawca robót, a jeszcze innej firma serwisująca urządzenia.
Awaria może wywołać kilka rodzajów strat
Najbardziej widoczną konsekwencją szkody jest koszt naprawy lub wymiany urządzenia. W praktyce często stanowi on tylko część problemu.
Jeżeli instalacja przestaje produkować energię, właściciel może utracić przychody. Przestój może trwać dłużej niż sama naprawa, zwłaszcza gdy konieczne jest sprowadzenie części, wykonanie ekspertyzy lub oczekiwanie na odpowiednie warunki pogodowe.
Skutki jednego zdarzenia mogą obejmować:
-
uszkodzenie majątku,
-
koszty zabezpieczenia miejsca szkody,
-
transport i pracę serwisu,
-
wynajem urządzeń zastępczych,
-
utracone przychody,
-
kary wynikające z umów,
-
roszczenia osób trzecich.
Przy wyborze ochrony warto więc analizować nie tylko sumę ubezpieczenia. Znaczenie mają również udziały własne, limity odpowiedzialności, amortyzacja części i zasady rozliczania przestojów.
Praca na farmach wiatrowych wymaga szczególnej ochrony
Branża wiatrowa łączy pracę na wysokości, obsługę urządzeń elektrycznych i mechanicznych oraz ekspozycję na zmienne warunki atmosferyczne. W przypadku projektów offshore dochodzą transport morski, trudniejszy dostęp do pomocy medycznej i bardziej skomplikowana ewakuacja.
Ochrona samej turbiny nie oznacza automatycznie zabezpieczenia osób wykonujących prace montażowe, serwisowe i kontrolne. Firma powinna przeanalizować odpowiedzialność wobec inwestora, konsekwencje błędu pracownika oraz możliwość uszkodzenia powierzonego sprzętu.
Odpowiednio dobrane ubezpieczenie pracowników farm wiatrowych powinno uwzględniać rzeczywisty charakter wykonywanych czynności. Standardowa polisa może nie obejmować pracy na dużej wysokości, zadań offshore lub szkód w kosztownym mieniu należącym do inwestora.
Istotny jest również zakres terytorialny. Firma realizująca zagraniczne kontrakty powinna upewnić się, iż ochrona działa w kraju wykonywania prac.
Fotowoltaika to nie tylko panele
Instalacja fotowoltaiczna składa się z wielu elementów. Oprócz paneli obejmuje często falowniki, konstrukcję wsporczą, przewody, zabezpieczenia elektryczne, system monitorowania, transformator oraz magazyn energii.
Awaria jednego urządzenia może zatrzymać cały system. Przykładowo uszkodzenie falownika może uniemożliwić produkcję energii mimo sprawnych paneli.
Dobrze dobrane ubezpieczenie fotowoltaiki powinno odpowiadać aktualnej wartości całej instalacji i obejmować rzeczywiście wykorzystywane elementy. Szczególnej analizy wymagają magazyny energii, które wprowadzają dodatkowe ryzyka elektryczne, techniczne i pożarowe.
Zakres ochrony warto aktualizować po każdej rozbudowie systemu. Dodanie paneli, wymiana falownika lub montaż baterii zwiększają wartość majątku i mogą zmienić potencjalne skutki szkody.
Standardowa polisa majątkowa może być zbyt wąska
Samo uwzględnienie instalacji w ubezpieczeniu nieruchomości lub majątku firmy nie oznacza jeszcze, iż wszystkie urządzenia i zdarzenia zostały objęte ochroną.
Przed podpisaniem umowy warto sprawdzić:
-
Czy polisa obejmuje wszystkie elementy instalacji?
-
Czy suma odpowiada kosztowi odtworzenia systemu?
-
Czy ujęto magazyn energii i urządzenia dodatkowe?
-
Czy ochrona obejmuje przepięcia, grad i awarie techniczne?
-
Czy przewidziano utratę przychodów podczas przestoju?
-
Jakie przeglądy i zabezpieczenia są wymagane?
Niektóre wyłączenia stają się istotne dopiero przy zgłoszeniu szkody. Dotyczy to między innymi braku przeglądów, niewłaściwego montażu lub zużycia eksploatacyjnego.
Dokumentacja ułatwia rozliczenie szkody
Właściciel instalacji powinien przechowywać faktury, dokumentację projektową, protokoły odbioru, wyniki przeglądów i informacje o naprawach.
Po zdarzeniu warto przygotować zdjęcia uszkodzeń, opis sytuacji, raport serwisowy oraz wycenę naprawy. Nie należy usuwać uszkodzonych elementów przed ustaleniem zasad postępowania z ubezpieczycielem, chyba iż jest to konieczne dla bezpieczeństwa lub ograniczenia rozmiaru szkody.
Ochrona powinna rozwijać się razem z inwestycją
Polisę warto ponownie przeanalizować po zwiększeniu mocy instalacji, uruchomieniu magazynu energii, rozpoczęciu projektów offshore lub zakupie nowych urządzeń.
Dobrze zaplanowane ubezpieczenie nie eliminuje ryzyka awarii. Może jednak ograniczyć jej skutki finansowe i ułatwić firmie powrót do normalnej działalności. Pallada wspiera inwestorów oraz przedsiębiorstwa z branży OZE w analizie ryzyk związanych z instalacjami, pracownikami, odpowiedzialnością i ciągłością realizowanych projektów.

7 godzin temu










