Najtrudniejsze do zorganizowania urodziny to nie te pierwsze, tylko te dwunaste. Sala zabaw odpada, usłyszysz to od dziecka wprost i bez dyplomacji. Kino? Zdaniem solenizanta siedzenie obok siebie w ciemności to nie jest impreza. Zostaje dom, czyli pizza, kanapa i ośmioro gości, z których każde po kwadransie wraca do własnego telefonu. Od 1 września działa we Wrocławiu Jumplab przy Księcia Witolda 27, arena gier na świecącej podłodze, w której rywalizuje się całym ciałem.
Dlaczego to trafia w ten wiek?
Bo tu się wygrywa i przegrywa naprawdę.
Gra się nogami, na planszy, która świeci i reaguje na każdy krok. Wyścigi, tryby drużynowe, gry na refleks. Po każdej rundzie ranking na ekranie pokazuje czarno na białym, kto był najlepszy, a w tym wieku nic nie napędza zabawy mocniej niż tabela wyników i szansa na rewanż.
Do tego dochodzi wysiłek. Tryby dla starszych wymagają kondycji, więc po kilku rundach goście schodzą z planszy spoceni jak po WF-ie, tyle iż nikt ich do niczego nie zmuszał.
Telefonu nie ma jak trzymać. Steruje się krokiem, skokiem i przysiadem, a ręce są potrzebne do utrzymania równowagi.
Plansza bez widowni
W każdym pakiecie urodzinowym ekipa dostaje planszę na wyłączność.
Dla rodzica młodszego dziecka to głównie kwestia spokoju. Dla nastolatków to coś innego: brak publiczności. Nikt obcy nie patrzy, nikt młodszy nie plącze się po kaflach, można się wygłupiać i krzyczeć przy wyścigach bez świadomości, iż ktoś z boku obserwuje. W tym wieku to warunek dobrej zabawy, nie dodatek.
Gry wybierają sami uczestnicy, więc solenizant ustawia program imprezy pod swoją ekipę.
Ile to kosztuje
Pakiety zaczynają się od 599 zł, a dla typowej ekipy z klasy najsensowniej wygląda średni: 999 zł dla maksymalnie dwunastu osób, dwie plansze obok siebie i 90 minut imprezy. Ceny i zawartość wszystkich czterech pakietów, od 599 do 1999 zł, znajdziesz na stronie urodzin w Jumplabie.
Dodatkowa osoba ponad limit pakietu kosztuje 79 zł, więc listę gości warto domknąć przed rezerwacją.
Formalności, o których łatwo zapomnieć
Goście w wieku od trzynastu do siedemnastu lat, którzy przychodzą bez rodziców, potrzebują pisemnej zgody. Formularz jest dostępny na miejscu, ale dopisz tę informację do zaproszenia, bo w dniu imprezy nie będzie czasu w dzwonienie po rodzicach.
Na planszę wchodzi się w skarpetkach antypoślizgowych.
Rezerwację grupową odwołasz bezpłatnie do 72 godzin przed terminem.
Na co się nastawić
Obiekt działa od 1 września, więc dorobek ma krótki: opinie i zdjęcia z imprez dopiero się zbierają.
Gier jest na start czternaście i katalog rośnie. jeżeli ekipa liczy na trampoliny albo konsole, tu ich nie znajdzie. Plansza jest płaska i gra się na niej własnym ciałem.
Sobotnie terminy przy dwóch planszach na wyłączność schodzą pierwsze, więc urodziny weekendowe rezerwuj z wyprzedzeniem.
Jumplab znajdziesz w kompleksie Bulvary przy Księcia Witolda 27, kilometr od Rynku, a goście dojadą tramwajem albo autobusem do Mostów Pomorskich. Szczegóły większej imprezy najprościej ustalić telefonicznie: +48 797 931 343.


2 tygodni temu



![Konkretne decyzje, przetargi i terminy. Dobre wieści dla mieszkańców odnośnie S10! [FOTO]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/09/1-Medium-2.png)







![Gm. Krasnobród: Audi rozbite na drzewie. Śmigłowiec LPR zabrał 20-letniego kierowcę do szpitala [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-gm-krasnobrod-audi-rozbite-na-drzewie-smiglowiec-lpr-zabral-20-letniego-kierowce-do-szpitala-zdj-1789375519.jpg)


