PKP PLK oszacowały stratę po wykolejeniu pociągu na Mazowszu
W czwartek 10 września Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK poinformowała PAP, iż po południu zakończyła się akcja podnoszenia lokomotywy przez dwa specjalistyczne dźwigi. - Lokomotywa już jest poza torowiskiem. Za chwilę rozpocznie się podnoszenie wagonu, który był za nią - powiedziała przedstawicielka spółki. Dodała, iż rano udało się natomiast zjechać jednym wagonem do stacji w pobliskim Wolanowie.
- W sumie na torowisku z sześciu zostaną cztery wagony. Przystąpiliśmy również do naprawy infrastruktury kolejowej - powiedziała Znajewska-Pawluk.

W związku z katastrofą PKP PLK oszacowały straty na około 3 mln zł. - Do naprawy jest tor, podkłady i sieć trakcyjna. Ponad kilometr sieci trakcyjnej musimy wymienić, ponad 400 m torowiska i pięć słupów sieci trakcyjnej - wymieniała przedstawicielka spółki kolejowej.
Zapewniła, iż kolejarze starają się jak najszybciej usunąć skutki wypadku. - o ile nie przeszkodzą nam warunki atmosferyczne i będziemy mogli iść zgodnie z założonym harmonogramem naprawy, udrożnimy najpierw jeden tor i pociągi po jednym torze pojadą w piątek, w późnych godzinach wieczornych - powiedziała Znajewska-Pawluk.

Katastrofa kolejowa na Mazowszu
Do katastrofy doszło w środę ok. godz. 11.30 na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych, gdzie pociąg zderzył się z ciężarówką. W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi.
Po wypadku premier Donald Tusk podkreślił, iż katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych pokazuje, iż trzeba natychmiast rozpocząć pilne prace nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla osób łamiących prawo na przejazdach kolejowych.


1 godzina temu










