W poprzedniej kolejce zespół z Płocka rozegrał szalony mecz z dobrze prezentującym się w tym sezonie Piastem Gliwice. Wisła, grająca na własnym stadionie, miała trzy świetne sytuacje już w kilku pierwszych minutach, ale nic nie wpadło do siatki rywali.
Po dwóch błędach obrony gospodarzy Piast prowadził do przerwy 2:0 i wydawało się, iż komplet punktów pojedzie do Gliwic. Ale Nafciarze walczyli pięknie, wyrównali na po 2 i mieli jeszcze świetną okazję Samuela Akere na wygranie meczu. Skończyło się remisem, z którego z pewnością bardziej niezadowolony może się czuć zespół z Płocka.
Z kolei Motor, pod wodzą byłego szkoleniowca Wisły Mariusza Misiury, spisuje się w lidze całkiem nieźle. O punkt wyprzedza Wisłę, nie przegrał od 5 meczów, a w ostatniej kolejce pokonał na Wyjeździe Cracovię 2:1.
Wisłę czeka ciężki mecz, ale musi w nim szukać punktów, bo łatwiej już nie będzie: przed Nafciarzami mecze z silnymi zespołami, np. Legią, Górnikiem Zabrze, Lechem. Zespół z Płocka jest w tej chwili na 12 miejscu w stawce 16 ekip, ma 15 punktów (6 przewagi nad strefą spadkową).
- Uważam, iż mieliśmy fantastyczny miesiąc, pomijając rozgrywki Pucharu Polski. Nikt z nas nie spoczywa na laurach, nikt nie ma poczucia, iż dokonał czegoś wielkiego. Każdy ma świadomość, iż pracujemy dalej i jesteśmy głodni kolejnych sukcesów - mówi trener Motoru Mariusz Misiura, cytowany przez klubowe media.
Szkoleniowiec odniósł się także do pracy w Wiśle.
- Będzie to dla mnie mecz pełen emocji. Spotkam osoby, z którymi przeżyłem dwa bardzo fajne sezony. Jesteśmy jednak w pełni skoncentrowani na tym, żeby zrobić wszystko, aby Motor wygrał to spotkanie - dodał Misiura.
Mecz Motor Lublin - Wisła Płock odbędzie się w piątek 6 października o godz. 18:00.















