Upały zmienią zasady pracy. Przy takich temperaturach może zostać wstrzymana

1 godzina temu

Zgodnie z propozycją temperatura w pomieszczeniach pracy nie będzie mogła przekraczać 35 st. C, chyba iż wynika to ze specyfiki procesu technologicznego. W przypadku prac wykonywanych na zewnątrz limit 32 st. C ma dotyczyć zadań wymagających dużego wysiłku fizycznego. Chodzi o prace powodujące wydatek energetyczny przekraczający 1500 kcal u mężczyzn i 1000 kcal u kobiet podczas jednej zmiany.

Obowiązki pojawią się wcześniej

Nowe regulacje nie ograniczają się wyłącznie do wprowadzenia maksymalnych temperatur. Pracodawcy będą musieli reagować już znacznie wcześniej.

Jeżeli temperatura w pomieszczeniu przekroczy 28 st. C, konieczne będzie zastosowanie rozwiązań technicznych ograniczających nagrzewanie się miejsca pracy. W przypadku stanowisk wymagających większego wysiłku fizycznego oraz prac wykonywanych na otwartej przestrzeni próg ten wyniesie 25 st. C.

Jeśli obniżenie temperatury dzięki klimatyzacji, wentylacji lub innych urządzeń okaże się niemożliwe, firmy będą musiały wdrożyć rozwiązania organizacyjne. W praktyce może to oznaczać zmianę godzin pracy, wydłużenie przerw, ograniczenie najbardziej wymagających zadań w najgorętszych porach dnia czy czasowe przenoszenie pracowników do chłodniejszych pomieszczeń.

Firmy przygotują się na dodatkowe wydatki

Projekt oznacza także nowe koszty dla przedsiębiorców oraz części instytucji publicznych. W wielu budynkach konieczna może okazać się modernizacja systemów wentylacyjnych, montaż klimatyzacji lub zastosowanie osłon ograniczających nagrzewanie wnętrz.

Ministerstwo wskazuje również na inne rozwiązania poprawiające komfort pracy. Wśród nich znajdują się rolety i żaluzje przeciwsłoneczne, odpowiednie rozmieszczenie stanowisk pracy czy wykorzystanie urządzeń mechanicznych ograniczających wysiłek fizyczny pracowników. Dotyczy to m.in. szerszego stosowania wózków widłowych, suwnic, dźwigów oraz systemów transportu wewnętrznego.

Największym wyzwaniem mogą okazać się modernizacje starszych hal produkcyjnych i magazynów, które projektowano w czasach, gdy ekstremalne upały nie występowały tak często jak obecnie.

Upały zwiększają ryzyko wypadków

Resort pracy podkreśla, iż głównym celem zmian jest ochrona zdrowia zatrudnionych. Długotrwała praca w wysokiej temperaturze zwiększa ryzyko odwodnienia, omdleń, udarów cieplnych oraz zaostrzenia chorób układu krążenia i nerek.

Nie bez znaczenia pozostają również skutki pośrednie. Wraz ze wzrostem temperatury pogarsza się koncentracja, wydłuża czas reakcji i rośnie prawdopodobieństwo popełniania błędów. Państwowa Inspekcja Pracy od lat zwraca uwagę, iż podczas upałów częściej dochodzi do wypadków, szczególnie w budownictwie, logistyce, transporcie i przemyśle.

Już dziś pracodawcy mają obowiązek zapewniania pracownikom odpowiedniej ilości napojów oraz organizowania pracy w sposób ograniczający zagrożenia związane z wysoką temperaturą.

Nie wszędzie będzie można przerwać pracę

Projekt przewiduje również wyjątki. Ograniczenia nie obejmą części sektorów, których działalność ma najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców i ciągłości podstawowych usług.

Chodzi m.in. o wybrane jednostki ochrony zdrowia oraz gospodarki komunalnej. Nie oznacza to jednak zwolnienia z obowiązku ochrony pracowników. Także w tych branżach konieczne będzie stosowanie środków ograniczających skutki pracy w wysokiej temperaturze.

Przepisy mają wejść w życie w 2027 roku

Projekt nowelizacji został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji pod koniec 2024 roku. Zgodnie z obecnymi założeniami nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.

Rząd argumentuje, iż taki termin pozwoli przedsiębiorcom odpowiednio przygotować miejsca pracy do nowych wymogów. Zmiany wpisują się w szerszy trend dostosowywania prawa pracy do skutków zmian klimatu, które sprawiają, iż dni z temperaturą przekraczającą 30 st. C pojawiają się w Polsce coraz częściej.

Idź do oryginalnego materiału