Tragedia na torach. Nocny paraliż kolei. Na miejscu pracuje policja i prokurator

2 godzin temu

Dramatyczne wieści z warszawskich torów w noc z soboty na niedzielę. Po godzinie 22:45 pod kołami pociągu PKP Intercity relacji Kraków Główny – Warszawa Wschodnia zginęła jedna osoba. W rejonie przystanków Warszawa Żwirki i Wigury oraz Warszawa Rakowiec cały czas realizowane są czynności. Ruch pociągów SKM oraz Kolei Mazowieckich w kierunku Dworca Zachodniego jest całkowicie zablokowany.

Tragedia na torach. Zdjęcie poglądowe. | Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.

Szczegóły tragicznego potrącenia w rejonie ulicy Żwirki i Wigury

Do wypadku doszło w późny sobotni wieczór, 20 czerwca 2026 roku. Oficjalne zgłoszenie o człowieku, który znalazł się w na torowisku i został uderzony przez skład pasażerski, wpłynęło do dyspozytorów o godzinie 22:45. Całe zdarzenie miało miejsce na torze numer 1, na ruchliwym szlaku kolejowym pomiędzy przystankami osobowymi Warszawa Żwirki i Wigury a Warszawa Rakowiec. Jest to linia charakteryzująca się bardzo dużym natężeniem ruchu, łącząca południowe dzielnice stolicy oraz Lotnisko Chopina z głównym węzłem przesiadkowym na Dworcu Zachodnim.

Skład, który uczestniczył w wypadku, to pociąg dalekobieżny Intercity, jadący z Krakowa Głównego do stacji Warszawa Wschodnia.

Niestety, przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon.

Służby wciąż pracują na miejscu katastrofy. realizowane są nocne oględziny

Na miejscu wypadku cały czas, nieprzerwanie pracują liczne ekipy ratunkowe oraz porządkowe. Bezpośrednio po tragedii dyspozytorzy skierowali tam 3 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, policję, Straż Ochrony Kolei oraz zespół ratownictwa medycznego. Ze względu na to, iż akcja jest prowadzona w środku nocy, strażacy musieli rozstawić specjalistyczne maszty pneumatyczne z mocnymi reflektorami halogenowymi, aby dokładnie oświetlić kilkusetmetrowy odcinek torowiska wokół zatrzymanego pociągu Intercity. w tej chwili na torach najważniejsze czynności prowadzi policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora

Potężny paraliż ruchu pociągów SKM i Kolei Mazowieckich

Wstrzymanie ruchu kolejowego, które wprowadzono natychmiast po wypadku o godzinie 23:00, cały czas obowiązuje z pełną mocą. Odcinek Warszawa Aleje Jerozolimskie – Warszawa Służewiec jest całkowicie nieprzejezdny dla jakichkolwiek składów pasażerskich czy towarowych. Wywołało to gigantyczne zamieszanie w nocnym rozkładzie jazdy miejskiego przewoźnika. Pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej linii S2, S3, S4 oraz S40 zostały awaryjnie skierowane na skrócone pętle. Składy te kończą i rozpoczynają swoje kursy na stacji Warszawa Aleje Jerozolimskie bądź na Dworcu Zachodnim, nie docierając w ogóle do wyznaczonych stacji końcowych.

Oficjalne komunikaty SKM Info oraz Portalu Pasażera bezustannie ostrzegają o ogromnych opóźnieniach, które w wielu przypadkach przekraczają 30 minut, a część nocnych połączeń została całkowicie odwołana. Paraliż dotknął przede wszystkim pasażerów, którzy późnym wieczorem próbowali wrócić do domów z centrum miasta do południowych dzielnic, a także podróżnych zmierzających na Lotnisko Chopina na ostatnie nocne rejsy. Na peronach mniejszych stacji osobowych panuje duże zdezorientowanie, ponieważ systemy dynamicznej informacji pasażerskiej zmieniają komunikaty w trybie alarmowym.

Komunikacja zastępcza i wzajemne honorowanie biletów w strefach ZTM

W związku z przeciągającą się blokadą torów i brakiem możliwości szybkiego wznowienia ruchu, koordynatorzy transportu miejskiego podtrzymują nadzwyczajne procedury przewozowe. Przez cały czas obowiązuje pełne, wzajemne honorowanie wszystkich rodzajów biletów spółki Zarząd Transportu Miejskiego oraz Kolei Mazowieckich. Dotyczy to zarówno 1, jak i 2 strefy biletowej aglomeracji warszawskiej. Pasażerowie, którzy utknęli na zablokowanych stacjach, mogą bez żadnych dodatkowych opłat wsiadać do autobusów miejskich, tramwajów oraz pociągów metra linii M1 i M2.

Patrole policji kolejowej oraz Służby Ochrony Kolei zabezpieczają perony i kierują podróżnych do najbliższych arterii drogowych. Głównym punktem przesiadkowym stała się ulica Żwirki i Wigury, skąd pasażerowie mogą korzystać z miejskich autobusów linii nocnych, aby ominąć zablokowany odcinek kolejowy i dotrzeć w rejon Okęcia czy Rakowca. Chaos potęguje fakt, iż jest to noc weekendowa, kiedy zapotrzebowanie na nocny transport miejski w stolicy jest tradycyjnie znacznie wyższe niż w ciągu roboczego tygodnia.

Trudne śledztwo prokuratorskie. Co z tożsamością ofiary?

Głównym zadaniem pracujących na torach śledczych jest w tej chwili ustalenie tożsamości tragicznie zmarłej osoby. Przy ciele ofiary nie odnaleziono żadnych dokumentów osobistych, co ogromnie komplikuje procedury identyfikacyjne. Policjanci sprawdzają systemy zgłoszeń osób zaginionych z terenu całej Warszawy i Mazowsza, próbując dopasować rysopis. Równolegle badane są okoliczności, w jakich pieszy znalazł się na zamkniętym i ogrodzonym torowisku. Pod uwagę brane są różne hipotezy, od nieszczęśliwego wypadku i próby przejścia przez tzw. dzikie przejście, aż po celowe wtargnięcie pod nadjeżdżający pociąg.

Maszynista prowadzący skład Intercity 3120/1 został na miejscu przebadany alkomatem przez funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego. Urządzenie wykazało wynik 0,0 promila – mężczyzna był całkowicie trzeźwy. Zabezpieczono już taśmy z rejestratorów parametrów jazdy lokomotywy, czyli tzw. czarne skrzynki, które pozwolą precyzyjnie określić, z jaką prędkością poruszał się pociąg w momencie uderzenia oraz w którym dokładnie ułamku sekundy maszynista uruchomił hamulce awaryjne. Przesłuchiwani są również pierwsi świadkowie oraz obsługa konduktorska pociągu.

Jak długo potrwają jeszcze utrudnienia na warszawskim węźle?

Wszystko wskazuje na to, iż nocny paraliż potrwa jeszcze przez co najmniej kilka godzin. Ponieważ śledczy muszą wykonać pełną, szczegółową dokumentację fotograficzną i pomiarową w świetle reflektorów, otwarcie toru numer 1 nastąpi najwcześniej nad ranem w niedzielę. Dopiero po formalnym zakończeniu czynności prokuratorskich i zabraniu ciała ofiary przez specjalistyczny pojazd, na zablokowany odcinek będą mogły wjechać pociągi techniczne PKP PLK, aby dokonać ostatecznej inspekcji torowiska i urządzeń sterowania ruchem.

Kierowcy oraz pasażerowie planujący niedzielne podróże wczesnym porankiem muszą liczyć się z tym, iż skutki tej nocnej tragedii będą odczuwalne jeszcze przez jakiś czas po formalnym wznowieniu ruchu.

Idź do oryginalnego materiału