Debiut "Vuko"
Nowy trener, nowe nadzieje. Do meczu z Lechem Poznań, Widzewiacy podeszli pod wodzą Aleksandar Vukovicia. Serb nie ma łatwego zadania. Celem jest utrzymanie w lidze, a Łodzianie są w tej chwili przedostatni w tabeli i mają dwa punkty straty do bezpiecznej pozycji. Dodatkowo, "Vuko" debiutował w meczu z Kolejorzem, czyli mistrzem Polski i kandydatem do tytułu w tym sezonie.
W wyjściowej jedenastce RTS-u nie zabrakło zmian. Do składu wrócili m. in. Mateusz Żyro, Fran Alvarez czy Veljko Ilić, choć obecność tego ostatniego była spowodowana urazem Bartłomieja Drągowskiego. Poza kadrą meczową znaleźli się za to Carlos Isaac czy Osman Bukari.
W pierwszą połowę lepiej weszli Widzewiacy, którzy częściej gościli pod bramką Mrozka. Kolejorz dał się wyszumieć gospodarzom przez pierwsze kilkanaście minut i przejął inicjatywę. Efektem był bardzo ładny gol Thordarsona w 28. minucie.
Za Igora Jovicevicia przyzwyczailiśmy się do tego, iż gdy Widzew pierwszy tracił gola, drużyna siadała. Teraz, już pod wodzą "Vuko" było inaczej. RTS zaatakował i to się opłaciło. Wyrównanie w 34. minucie dał Fran Alvarez. Łodzian trzeba pochwalić bo cała akcja była naprawdę ładna. Czerwono-biało-czerwoni chcieli pójść za ciosem i byli choćby blisko kolejnego gola, ale ostatecznie oba zespoły zeszły do szatni przy remisie 1:1.
Druga część meczu rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, z tą różnicą, iż tym razem Widzew był dużo konkretniejszy. Ataki Łodzian dały w 52. minucie upragnionego gola. Atomowym uderzeniem popisał się Emil Kornvig! Lech ruszył do odrabiania strat i gwałtownie wyrównał, ale sędzia Szymon Marciniak odgwizdał pozycję spaloną. Później gra się trochę uspokoiła, choć naprawdę niezłą okazję miał Mariusz Fornalczyk. RTS nastawił się w na grę z kontry i robił to nieźle.
W końcówce Poznaniacy zepchnęli Widzewiaków do defensywy i szukali gola wyrównującego. Uderzał m. in. Palma. Na szczęście niecelnie. Widzew grał mądrze, wymuszał faule i umiejętnie się bronił. W defensywie wyglądało to naprawdę dobrze. W 94. minucie główkował Pereira, ale Ilić kapitalnie wybronił ten strzał. Było piekielnie gorąco. Widzew to wytrzymał i wygrał! Przepiękny wieczór przy Piłsudskiego! Oby to był początek nowej, lepszej drogi tej drużyny.
Widzew Łódź - Lech Poznań 2:1
0:1 - Thordarson
1:1 - Fran Alvarez
2:1 - Kornvig
Widzew Łódź: Ilić – Żyro, Wiśniewski, Kapuadi – Krajewski (81. Selahi) – Lerager, Shehu, Cheng – Kornvig (73. Baena), Alvarez (62. Fornalczyk) – Bergier (62. Zeqiri)
Lech Poznań: Mrozek – Gumny (80. Pereira), Mońka, Skrzypczak, Gurgul – Ouma, Thordarson (58. Rodriquez) – Ismaheel (58. Gholizadeh)), Palma, Bengtsson (71. Walemark) – Agnero (58. Ishak)

3 godzin temu

















