W poniedziałek w szpitalach w całej Polsce rozpoczął się tzw. „Czarny Tydzień”. Celem akcji protestacyjnej zainicjowanej przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych jest zwrócenie uwagi na pogarszającą się sytuację finansową placówek.

Protest odbywający się pod hasłem „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie” potrwa do piątku, 24 kwietnia. W ramach akcji przewidziano m.in. oflagowanie placówek, rozwieszenie plakatów informujących o przyczynach akcji, ubranie przez personel czarnych koszulek, a także zorganizowanie minuty ciszy przed szpitalami. Prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych zapewnił, iż pacjenci nie ucierpią z powodu tych działań, wszystkie świadczenia medyczne będą odbywały się normalnie.
Organizatorzy akcji domagają się uczciwego finansowania już wykonanych świadczeń, realnej wyceny badań diagnostycznych oraz rozpoczęcia poważnego dialogu o przyszłości szpitali powiatowych i całego systemu, a poprzez swój protest chcą oni zwrócić uwagę pacjentów i mieszkańców na rolę oraz sytuację powiatowych placówek medycznych.
– Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych od wielu miesięcy alarmuje, iż obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza nasze placówki do załamania i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów. Brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń oznaczają, iż zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą, a skumulowane wyniki liczone w skali kraju sięgają miliardów złotych. Jednocześnie setki szpitali mają zobowiązania wymagalne liczone w miliardach, a w wielu placówkach poziom zadłużenia przewyższa wartość aktywów, co oznacza ryzyko utraty płynności – zwracał uwagę wiceprezes OZPSP Krzysztof Żochowski.
Do akcji przyłączyli się również medycy z Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec” w Świdnicy. – Zapaść finansowa szpitali to nie tylko problem dyrekcji, ale przede wszystkim pacjentów. Brak realnych zmian to: powrót do długich kolejek na badania i zabiegi, opóźnienia w rozpoznawaniu chorób, gorsze rokowania z powodu zbyt późnego wdrożenia leczenia. Protestujemy – nie przeciwko pacjentom, ale w ich imieniu – domagając się uczciwego finansowania i realnego dialogu o przyszłości szpitali powiatowych – podkreślają.
/mn/

4 godzin temu













