Szpital Powiatowy w Bochni przyłączył się do „Czarnego tygodnia” w szpitalach, czyli Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Organizatorzy akcji przekonują, iż pacjenci nie odczują skutków akcji. Apelują jednak o wysłuchanie, bowiem bez zmiany finansowania kolejki do badań i lekarzy będą się wydłużać.
W bocheńskim szpitalu pojawiły się plakaty, komunikaty i czarne elementy strojów personelu medycznego. Protest odbywa się pod hasłem „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”.
Organizatorzy akcji podkreślają, iż szpitale powiatowe od lat otrzymują nowe obowiązki i koszty, ale nie otrzymują stabilnego modelu finansowania ani czytelnej mapy zmian systemowych.
Dyrektorzy nie nie wiedzą dziś, jak ma wyglądać przyszłość ich placówek: jaka jest strategia długofalowa, jaki jest plan restrukturyzacji, które świadczenia mają być rozwijane lokalnie, jak mają być finansowane podwyżki wynagrodzeń oraz w jaki sposób państwo zamierza pokrywać gwałtowny wzrost cen podstawowych produktów medycznych.
Według organizatorów akcji problem nie leży wyłącznie po stronie NFZ, ale wynika z szerszej polityki państwa i zbyt niskiego poziomu finansowania ochrony zdrowia przy oczekiwaniu „leczenia za pół ceny”. – To nie jest spór o dodatkowe środki „na plus”, ale pytanie o to, czy publiczny szpital powiatowy ma realnie leczyć, diagnozować i utrzymywać bezpieczeństwo pacjentów, czy jedynie zarządzać niedoborem? – pytają inicjatorzy akcji.


1 godzina temu














