Umowa podpisana. Lekarzy przez cały czas nie ma. Czy mieszkańcy mają powody do optymizmu?
W Świnoujściu podpisano kolejne porozumienie, odbyła się konferencja prasowa, padły deklaracje i zapewnienia o budowaniu przyszłości miejskiego szpitala. Problem polega jednak na tym, iż na dziś dla mieszkańców nie zmienia się praktycznie nic.
Miasto poinformowało o podpisaniu umowy pomiędzy Szpitalem Miejskim w Świnoujściu a Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym w Szczecinie. Dokument ma umożliwić odbywanie sześciomiesięcznych staży przez lekarzy rezydentów. W teorii brzmi to dobrze. W praktyce pojawia się jednak wiele pytań, na które przez cały czas nie ma odpowiedzi.
Najważniejsze pytanie brzmi: czy młodzi lekarze rzeczywiście będą chcieli przyjechać do Świnoujścia?
Podczas konferencji sama dyrektor szpitala wojewódzkiego przyznała, iż nikt nie będzie kierowany do Świnoujścia obowiązkowo. Wszystko ma opierać się na dobrowolności. Oznacza to, iż podpisana umowa sama w sobie nie gwarantuje pojawienia się choćby jednego nowego lekarza.
To właśnie tutaj kończy się propaganda sukcesu, a zaczyna rzeczywistość.
Mieszkańcy od miesięcy słyszą o problemach kadrowych w służbie zdrowia. Terminy wizyt są odległe, kolejki nie maleją, a wielu pacjentów zmuszonych jest szukać pomocy poza miastem. Sam podpis pod dokumentem nie skraca kolejki do specjalisty, nie otwiera dodatkowych poradni i nie zwiększa liczby lekarzy przyjmujących pacjentów.
Jeszcze ciekawsze jest to, iż podczas konferencji zabrakło odpowiedzi na wiele ważnych pytań dotyczących przyszłości świnoujskiej ochrony zdrowia.
Co z rozwojem szpitala?
Co z oddziałami, które od lat borykają się z problemami kadrowymi?
Co z inwestycjami?
Co z zapowiadanymi zmianami mającymi poprawić dostępność świadczeń?
I wreszcie pytanie, które od dawna pojawia się wśród mieszkańców: co z torem porodowym i dalszym funkcjonowaniem oddziału ginekologiczno położniczego? Czy mieszkańcy mogą być spokojni o przyszłość tych usług w mieście? Na te pytania przez cały czas nie usłyszeliśmy konkretnych odpowiedzi.
Prezydent Joanna Agatowska obejmując urząd wielokrotnie mówiła o transparentności i otwartości wobec mieszkańców. Tymczasem coraz częściej mieszkańcy otrzymują starannie przygotowane komunikaty sukcesu, za którymi nie idą konkretne efekty odczuwalne w codziennym życiu.
Trudno oprzeć się wrażeniu, iż konferencje prasowe i komunikaty miejskie coraz częściej mają budować pozytywny przekaz medialny, podczas gdy rzeczywiste problemy pozostają nierozwiązane.
Oczywiście należy docenić każdą próbę poprawy sytuacji kadrowej w szpitalu. kooperacja ze Szczecinem może okazać się krokiem w dobrą stronę. Jednak uczciwość wobec mieszkańców wymaga powiedzenia wprost: dziś nie ma żadnej gwarancji, iż do Świnoujścia przyjedzie choć jeden dodatkowy lekarz, a tym bardziej iż zostanie tutaj na stałe.
Podpisano umowę.
To fakt.
Czy rozwiązuje ona problemy świnoujskiej służby zdrowia?
Na dziś odpowiedź brzmi: nie.
Czy za kilka lat okaże się przełomem?
Być może.
Ale mieszkańcy oczekują nie kolejnych deklaracji, ale konkretnych efektów. A na te trzeba będzie jeszcze poczekać.

Agatowska ogłasza sukces. Czy podpisana umowa cokolwiek zmienia dla pacjentów
- NIE JESTEŚ NAJOSTRZEJSZĄ KREDKĄ W PIÓRNIKU – OTACZASZ SIĘ GŁĄBAMI – SUKCESU NIE BĘDZIE
- PENDOLINO ZNÓW UCIEKA PASAŻEROM. KTO ODPOWIADA ZA TEN TRANSPORTOWY ABSURD W ŚWINOUJŚCIU?
- CZY JOANNA AGATOWSKA WPROWADZIŁA MIESZKAŃCÓW W BŁĄD? BYŁY PREZYDENT POKAZUJE LICZBY. CZAS NA ODPOWIEDZI
- RADNA KONKOLEWSKA ZNÓW MIAŻDŻY AGATOWSKĄ – OSTRO O DZIAŁANIACH WŁADZ ŚWINOUJŚCIA.

3 godzin temu













