System kaucyjny wyklucza mieszkańców małych miejscowości? Raport Edu4eco

2 miesięcy temu

Polska dwóch prędkości

Jak wynika z raportu portalu Edu4eco.pl, po uruchomieniu w Polsce systemu kaucyjnego zarysował się podział na dwie prędkości. System działa sprawnie w dużych miastach i dyskontach, jednak małe miejscowości oraz niezależny handel zmagają się z barierami organizacyjnymi i finansowymi.

- W w przypadku gmin wiejskich, gmin o rozproszonej zabudowie, sprawia, iż zaczyna się turystyka odpadowa i poszukiwanie miejsca, gdzie możemy odzyskać nasze pieniądze, które wcześniej zostawiliśmy w sklepie, kupując produkty w opakowaniach kaucyjnych. Polski samorząd jest niezwykle zróżnicowany. Średnia gmina w Polsce, 15 tysięcy mieszkańców, ale 80% gmin jest poniżej tej średniej

- stwierdza mec. Maciej Kiełbus.

Choć w kraju działa 64 tys. punktów odbioru, tylko 14 tys. posiada automaty zbierające. Co więcej, mimo iż w sklepach do 200 m kw. funkcjonuje 32 tys. punktów zbiórki, około 20 tys. małych placówek handlowych pozostaje całkowicie poza systemem. W efekcie wiele miejsc w Polsce funkcjonuje jako tzw. białe plamy.
Sytuacja ta wynika głównie z wysokiego kosztu zakupu automatu, sięgającego choćby 70 tys. zł, na który przedsiębiorcy nie otrzymują publicznego wsparcia.

Skutki dla lokalnego handlu

Według raportu brak zbiórki w małych sklepach wyklucza mieszkańców wiejskich gmin, którzy muszą wozić opakowania do miast. Zjawisko to bezpośrednio uderza w małe sklepy. Badania pokazują, iż aż 46% konsumentów wydaje bon z kaucji od razu na zakupy w tym samym sklepie, a kolejne 31% przy następnej wizycie. Gdy mały sklep nie odbiera butelek, traci klientów na rzecz dużych marketów.

- Poprawić sytuację mogą kwestie ekonomiczne w relacji pomiędzy organizatorami systemu kaucyjnego a jednostkami handlowymi. Wprowadzenie zachęt finansowych mogłoby sprawić, iż małe sklepy chętniej dołączałyby do programu

- mówi mec. Maciej Kiełbus.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/bitwa-o-kaucje-w-lodzi-sprawdzilismy-gdzie-automat-to-tylko-ozdoba-a-gdzie-faktycznie-odzyskasz-kase/ja8qiY2hzdXiR7FUJCOe

Co można zrobić, by poprawić sytuację?

- Dzisiaj podmioty reprezentujące mają obowiązek zlokalizowania co najmniej jednego punktu przyjmującego odpady w danej gminie. Pojawia się więc pytanie, czy taki obowiązek ustawowy nie powinien być szerszy i czy nie powinien wskazywać innych miejsc zbiórki. Nie trzeba tego wiązać wyłącznie z placówkami handlowymi. Przecież takie urządzenie równie dobrze może znajdować się przed urzędem gminy, przy przystanku autobusowym czy przy domu kultury

- zaznacza mec. Maciej Kiełbus.

Jak wynika z raportu Edu4eco.pl, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy od startu systemu do obrotu wprowadzono około 1,8 mld opakowań objętych kaucją, z czego Polacy zwrócili zaledwie 520 mln. Oznacza to poziom zwrotu na poziomie około 29% i przekłada się na szacowaną kwotę około 1 mld zł nieodebranych kaucji w skali roku.

Idź do oryginalnego materiału