Spotykają się w bibliotece publicznej w Gostyniu, w atmosferze zrozumienia i wzajemnego wsparcia, tworzą przestrzeń wypełnioną empatią, uważnością i autentycznością. Dzielą się swoimi historiami pełnymi wzruszeń, radości, ale i codziennych wyzwań.
Można się wypłakać
Czy można powiedzieć, iż klub mam dzieci z niepełnosprawnością powstał spontanicznie? I tak i nie. Myśl o stworzeniu grupy kobiet, które mają podobne doświadczenia i wiedzą, iż codzienność z małym człowiekiem, żyjącym w swoim świecie, z którym często nie sposób się porozumieć, nie jest łatwa, kiełkowała w niejednej głowie.
Kobiety zgodnie mówią, iż klub powstał dzięki Monice Wolniewicz, mamie Adasia - chorującego na Zespół Downa, u którego niedawno wykryto ostrą białaczkę limfoblastyczną.
- Czułam potrzebę stworzenia miejsca wsparcia, gdzie mogą zawitać rodzice dzieci z niepełnosprawnością, które się zrozumieją, wymienią doświadczeniami. Gdzie będzie można się wypłakać, wyżalić, poradzić - przyznaje Monika Wolniewicz.
Z pomysłem odkryła się podczas spotkania z Anną Wenderską - pedagogiem specjalnym i terapeutką, pracującą w zespole wczesnego wspomagania rozwoju w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Gostyniu. Pani Ania jest terapeutką Adasia. Dzięki cotygodniowym spotkaniom terapeutycznym pomiędzy terapeutą i mamą nawiązała się osobista relacja.
- Monika przyszła z propozycją, żeby zorganizować spotkanie mam dzieci z niepełnosprawnością, pomyślałam sobie, iż ktoś czyta w moich myślach. Ruszyłyśmy z informacjami o spotkaniach, z dużą obawą, co to będzie, czy znajdziemy grupę docelową, która będzie chciała dawać coś od siebie - opowiada Anna Wenderska.
Na pierwszych spotkaniach pojawiło się kilka osób, większość przyszła z ciekawości. Po 3 latach można powiedzieć, iż raz w miesiącu (w poniedziałki) spotyka się kilkunastoosobowa grupa mam (około 12), będących stałymi bywalczyniami grupy.
- Mierzymy dalej, nie chcemy, żeby za rok to się skończyło, tylko trwało, bo dzieci rosną. To już nie są trzylatki, czy tam dwulatki, jak Adaś - przyznają Anna i Monika.
Spotkania Poniedziałkowe w przytulnej sali w bibliotece klubowiczki określają jako miejsce, gdzie można być sobą bez ocen, bez pośpiechu.
Poznały się całe rodziny
Marzą o większym gronie mam, ale bardziej o tym, żeby inni rodzice dowiedzieli się, iż w gostyńskiej bibliotece można znaleźć wsparcie.
- Jedna mama przyszła tylko po informacje, czy wiemy coś na temat neurologa, do jakiego specjalisty można się udać. I to było super, bo poczułyśmy, iż klub jest potrzebny - mówi Anna.
Stałe uczestniczki spotkań twierdzą, iż klub zakorzenił się bardzo dobrze, wśród członków jest korelacja, zintegrowali się. Po kilku latach działalności znają się już nie tylko mamy, ale też całe rodziny.
- Nie mamy tylko spotkań poniedziałkowych, ale zaczęłyśmy działać dalej, bo organizujemy mikołajki i letnie pikniki - opowiadają mamy. - Tworzymy małą grupę dziewczyn, które uczęszczają na zajęcia fitnessu, więc działamy również poza biblioteką. Mamy grupę na messengerze i stronę na facebooku - informują.
Na spotkania w większości przychodzą mamy dzieci ze spektrum autyzmu, chorujących na Zespół Downa, z genetycznymi obciążeniami i rzadszymi chorobami, jak Hania Waleczna z Zespołem Angelmana. Jest też mama Krzysia, który jest osobą niewidomą.
- Mam dwóch synów, młodszy jest niepełnosprawny. Dla mnie to jest codzienność. Dzisiaj chyba inaczej już nie potrafiłabym żyć. Tak, jak dla rodziców, którzy mają zdrowe dzieci codziennością jest to, iż one chodzą do przedszkola, dla nas codziennością są terapie, wizyty kontrolne u specjalistów. Ale w bibliotece na moment życie się nam zatrzymuje. Wymieniamy się doświadczeniami - mówi Anna.
Pogoda ducha i siła woli
Iza Mehr, kierowniczka oddziału w bibliotece, która co miesiąc obserwuje mamy, zauważa, iż pogoda ducha to ich stała i mocna cecha charakteru. Do tego dochodzi ogromna siła woli, cierpliwość, spokój i radość.
- Prowadzimy działania dla mam, dążąc do tego, żeby spotkania nie odbywały się w klimacie trudności, z którymi spotykają się rodzice dzieci z niepełnosprawnością, ale żeby zaoferować mamom chwilę wytchnienia, czas dla siebie - wyjaśnia Anna Wenderska.
Tak było z okazji Dnia Kobiet, kiedy mamy zorganizowały dla siebie sesję fotograficzną, będącą zwieńczeniem myśli „znajdź czas dla siebie”. Pomysł powstał z potrzeby docenienia ich siły, zaangażowania i niezwykłej wrażliwości. Każda z Mam mogła na chwilę zatrzymać się i skierować uwagę na siebie. Stanąć przed obiektywem nie jako opiekunka, organizatorka codzienności czy strażniczka spraw ważnych, ale jako kobieta.
Kiedy Magdalena Karolczak ze studia „Zatrzymując w kadrze” robiła zdjęcia, poczuły się ważne. Niektóre musiały wyjść poza swoją strefę komfortu, żeby się pokazać.
- Sama jestem mamą trójki dzieci i nie raz narzekam, ale jak opowiadałyście o zmaganiach z trudnościami, o wizytach u lekarza, o badaniach pomyślałam: „Kurczę, moje dzieci są zdrowe, a ja czasem narzekam”. A wy nic, ani razu. Chciało mi się płakać. I choćby się cieszyłam, iż mam aparat, bo mogłam się za nim schować - Magda, fotograf, mówi o swoich wrażeniach z sesji.
Sesja została zorganizowana w kwiaciarni „Zapędy”. Na zapleczu zorganizowano kącik z kawą, był to również miejsce na pogaduchy. Mamy do dziś wspominają przyjazną, pełną emocji atmosferę. Na pewno pozowanie do zdjęć i wspaniałe efekty sesji dodały klubowiczkom pewności siebie, dowartościowały je.
- „Kobieta. Mama. Bohaterka codzienności” - to hasło wystawy fotograficznej, którą można oglądać w holu biblioteki publicznej. Powstała z myślą o niezwykłych kobietach - Mamach Dzieci z Niepełnosprawnościami, uczestniczkach Poniedziałkowych Spotkań - czytamy w opisie wystawy.
Czego jeszcze można się dowiedzieć o spotkaniach? Kobiety wypełniają tam przestrzeń rozmową, śmiechem, dobrym słowem, a czasem także ciszą i łzą, która nie potrzebuje komentarza.
A sesja zdjęciowa? To był dla nich moment zatrzymania, oddechu i bycia w centrum uwagi, co często jest dla wielu z nich rzadkim luksusem. Dodała im pewności siebie , dowartościowała. Warto obejrzeć zdjęcia w holu, w godzinach pracy biblioteki publicznej w Gostyniu.















