To bez wątpienia najbezpieczniejsze miejsce w Polsce. W dniach 13-15 maja województwo śląskie stało się areną niezwykłych zmagań. Blisko 50 zespołów ratownictwa medycznego z kraju i zagranicy bierze udział w Regionalnych Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym KATOWICE 2026. Rywalizacja jest mordercza, a scenariusze – do bólu realistyczne.
Otwarcie 320 metrów pod ziemią
Wydarzenie rozpoczęło się z wielkim rozmachem. Oficjalne otwarcie mistrzostw odbyło się w środę w niezwykłej scenerii Kopalni Guido w Zabrzu. Uczestnicy, goście oraz władze regionu spotkali się 320 metrów pod ziemią. To właśnie tam ratownicy usłyszeli pierwsze sygnały do startu w zawodach, które są prawdziwym testem profesjonalizmu.
Nocna „Szychta” i „Hercklekoty”
Mistrzostwa to nie tylko teoria, ale przede wszystkim ekstremalna praktyka. Pierwsza noc rywalizacji była dla ekip ratowniczych wyjątkowo wyczerpująca. 41 zespołów zmierzyło się z czterema wymagającymi zadaniami o wymownych nazwach:
-
„SZYCHTA”
-
„KORA”
-
„NUPEL”
-
„HERCKLEKOTY”
Scenariusze są oparte na autentycznych zdarzeniach, z którymi ratownicy mierzą się w codziennej pracy. Każda konkurencja jest oceniana przez doświadczonych sędziów pod kątem szybkości podejmowania decyzji, precyzji medycznej oraz współpracy w zespole.
Fotorelacja WPR w Katowicach
Nie tylko medale, ale i edukacja
Regionalne Mistrzostwa w Ratownictwie Medycznym to wydarzenie o randze międzynarodowej. Jak podkreśla Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach, głównym celem imprezy jest promowanie najwyższych standardów ratownictwa oraz budowanie świadomości społecznej.
-To święto ratowników i wszystkich, którym bezpieczeństwo nie jest obojętne. Te zawody to okazja do wymiany doświadczeń między zespołami z różnych stron Polski i zagranicy, co bezpośrednio przekłada się na wyższy poziom bezpieczeństwa mieszkańców naszego regionu – informują organizatorzy.
Fotorelacja WPR w Katowicach
Patronat i finał
Wydarzenie odbywa się pod patronatem honorowym Marszałka Województwa Śląskiego Wojciecha Saługi oraz Wojewody Śląskiego Marka Wójcika. Rywalizacja potrwa do piątku, 15 maja, kiedy to dowiemy się, która z ekip najlepiej poradziła sobie z symulacjami stanów nagłego zagrożenia życia.
Choć zwycięzca może być tylko jeden, to – jak podkreślają obserwatorzy – każdy uczestnik, który na co dzień staje do walki o ludzkie życie, już teraz zasługuje na najwyższe uznanie.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów WPR w Katowicach

3 godzin temu














