
W Kanadzie weszły w życie nowe przepisy ograniczające opłaty bankowe za brak wystarczających środków na koncie (NSF). Zgodnie z regulacjami, które zaczęły obowiązywać w czwartek, banki mogą pobierać maksymalnie 10 dolarów za taką sytuację w przypadku kont depozytowych.
Dotychczas opłaty te mogły sięgać choćby 50 dolarów. Nowe przepisy wprowadzają także dodatkowe ograniczenia – bank nie może naliczyć więcej niż jednej opłaty za brak środków w ciągu dwóch dni roboczych dla tego samego konta. Opłata nie może być również pobrana, jeżeli niedobór na rachunku jest mniejszy niż 10 dolarów.
Rząd federalny zapowiedział w ubiegłym roku wprowadzenie tych zmian, argumentując, iż dotychczasowe opłaty szczególnie dotykały osoby o niskich dochodach i klientów z gorszą historią kredytową. Według szacunków nowe regulacje pozwolą Kanadyjczykom zaoszczędzić ponad 600 milionów dolarów rocznie.
Decyzję pozytywnie oceniła organizacja ACORN Canada, reprezentująca gospodarstwa domowe o niskich i średnich dochodach. Jej przedstawiciele podkreślają, iż nowe zasady pomogą milionom Kanadyjczyków, zwłaszcza osobom żyjącym „od wypłaty do wypłaty”.
W przeszłości klienci banków bywali obciążani wysokimi opłatami choćby przy bardzo niewielkim niedoborze środków. W jednym z pozwów zbiorowych przeciwko TD Bank Group główny powód został obciążony opłatą w wysokości 96 dolarów po tym, jak na jego koncie zabrakło 45 centów na pokrycie transakcji PayPal.
Kanadyjskie Stowarzyszenie Bankierów podkreśla jednak, iż opłaty za brak środków mają zachęcać klientów do odpowiedzialnego zarządzania finansami. Jednocześnie eksperci z sektora finansowego wskazują, iż zmiany pokazują potrzebę większej konkurencji w branży bankowej.











