
Ratusz nie wskazał, kiedy przy wyjściu z peronów powstanie bezpieczne przejście przez jezdnię. W odpowiedzi na interpelację radnego Marcina Mieczkowskiego przyznał jednak, iż po uruchomieniu pociągów nasilił się ruch pieszych, a docelowe rozwiązanie przez cały czas jest projektowane. Zapowiadanego znaku ostrzegawczego wciąż nie ma.