To kolejna inwestycja, która potencjalnie może mieć wpływ na życie mieszkańców gminy Gryfów Śląski, tak miasta, jak i sąsiednich wiosek. W sieci już wrze.
Od kilku tygodni w mediach społecznościowych toczy się dyskusja związana z inwestycją, która miałaby powstać tuż za miedzą. Informacje o tym przedsięwzięciu przekazuje Stowarzyszenia Nasza Olszyna, które na swoim profilu wskazuje, iż w Biedrzychowicach w gminie Olszyna ma powstać „zakład termicznej produkcji, obróbki i przetwarzania surowców”. Członkowie stowarzyszenia wskazują przy tym, iż firma miała by się zająć produkcją keramzytu.
Proces produkcji materiałów zbliżonych do keramzytu polega na termicznej obróbce surowców ilastych, które po odpowiednim przygotowaniu trafiają do pieców obrotowych i poddawane są działaniu wysokiej temperatury. W jej wyniku dochodzi do spienienia masy, a następnie powstania lekkiego, porowatego kruszywa wykorzystywanego w budownictwie. O adekwatnościach końcowego produktu decyduje nie tylko jakość gliny, ale również skład dodatków wprowadzanych do procesu technologicznego.
I jak każda inwestycja niesie z sobą szereg korzyści, m.in. wpływ z podatków dzięki którym mogą powstawać np. place zabaw, czy być remontowane drogi, a także dawać zatrudnienie miejscowym, to również oddziałuje na środowisko. Oczywiście to oddziaływanie w jednym przypadku jest znikome, w innych znaczące.
W tym przypadku mieszkańcy obawiają się negatywnych skutków działalności firmy. I nie chodzi już tylko o samych mieszkańców Olszyny, ale także gminy Gryfów Śląski. O swoich obawach napisało w mediach społecznościowych Sołectwo Ubocze, które wskazało, iż w planowanej inwestycji w Biedrzychowicach przewidziano wykorzystanie około 13.200 ton gliny rocznie oraz około 3.000 ton odpadów, w tym popiołów i żużli różnego pochodzenia. Sołectwo zaznacza, iż dane te pochodzą z dokumentacji, aczkolwiek przyznaje, iż owa dokumentacja nie wskazuje jednoznacznie źródeł tych materiałów, co oznacza możliwość ich transportu zarówno z terenu kraju, jak i z innych państw Unii Europejskiej.
– „Dodatkowo z dokumentacji wynika, iż instalacja ma pracować przez około 313 dni w roku, co oznacza bardzo wysoką intensywność eksploatacji. Na podstawie dostępnej dokumentacji nie można jednoznacznie ocenić, czy planowane przedsięwzięcie ma charakter typowo produkcyjny, czy też obejmuje działalność polegającą na przetwarzaniu odpadów. Taka niejednoznaczność w opisie inwestycji stanowi istotny i uzasadniony powód do dokładnej analizy, ponieważ zakres oddziaływania oraz wymagania środowiskowe dla tych dwóch typów działalności mogą się znacząco różnić”. – czytamy na profilu Sołectwa.
To właśnie brak szczegółowych informacji na temat inwestycji oraz ta niejednoznaczność stanowi jeden z głównych powodów niepokoju mieszkańców regionu.
W praktyce różnica między zakładem produkcyjnym a instalacją przetwarzania odpadów przekłada się na inne standardy środowiskowe oraz skalę potencjalnego oddziaływania. Wątpliwości budzi również planowane magazynowanie około 3 000 ton popiołów i żużli, które mogą oddziaływać na otoczenie już na etapie składowania, poprzez pylenie lub emisję zapachów.
Mieszkańcy w sieci zwracają uwagę, iż istotnym czynnikiem jest także ukształtowanie terenu. Obszar ma charakter dolinny, a w takich warunkach powietrze przemieszcza się wzdłuż dolin i często dochodzi do zjawiska inwersji temperatury. Oznacza to, iż ewentualne zanieczyszczenia mogą się kumulować i przemieszczać na znaczne odległości zamiast ulegać rozproszeniu. Analiza kierunków wiatru wskazuje dodatkowo, iż powietrze może przemieszczać się z rejonu Biedrzychowic w stronę kolejnych miejscowości, obejmując Olszynę, Nową Świdnicę, Ubocze oraz Gryfów Śląski.
Obawy mieszkańców dotyczą również zwiększonego ruchu transportowego. Skala przedsięwzięcia oznacza konieczność stałego dowozu surowców i wywozu gotowego produktu, co wiąże się z intensywnym ruchem samochodów ciężarowych. W praktyce przekłada się to na hałas, emisję spalin oraz pogorszenie bezpieczeństwa na drogach lokalnych.
Równolegle pojawia się aspekt ekonomiczny. Tego typu instalacje, choćby funkcjonujące zgodnie z obowiązującymi normami, mogą wpływać na postrzeganie atrakcyjności okolicy, co z kolei rodzi ryzyko spadku wartości nieruchomości. Dla mieszkańców ma to wymiar bezpośredni, ponieważ dotyczy ich majątku oraz możliwości rozwoju w przyszłości.
Podnoszony jest również problem zgodności inwestycji z dotychczasowym charakterem gminy. Obszar ten ma profil rolniczo-turystyczny, który dla wielu mieszkańców stanowi podstawę utrzymania. Wprowadzenie działalności o charakterze przemysłowym, powiązanej z przetwarzaniem odpadów, może w ocenie części społeczności pozostawać w sprzeczności z dotychczasowym kierunkiem rozwoju. W konsekwencji pojawiają się pytania nie tylko o wpływ na środowisko, ale również o długofalowe skutki dla gospodarki i jakości życia.
Stowarzyszenie „Nasza Olszyna” zapewnia, iż podjęło działania formalne, kierując do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu wnioski o nałożenie obowiązku sporządzenia przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko oraz przeprowadzenie pełnej procedury oceny oddziaływania na środowisko. Z perspektywy mieszkańców najważniejsze znaczenie ma to, aby decyzje nie opierały się wyłącznie na ogólnym opisie inwestycji zawartym w karcie informacyjnej, ale na szczegółowych analizach obejmujących rzeczywisty wpływ przedsięwzięcia na zdrowie ludzi, stan środowiska oraz warunki życia w regionie.
Redakcja Lwówecki.info wystąpiła do inwestora z prośbą o wyjaśnienia, o rozwianie wątpliwości, co do procesu produkcji i składowania materiałów a także potencjalnych zagrożeń. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, to z pewnością się z Państwem nią podzielimy.

18 godzin temu





![Pogoda dla Torunia [28.04.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2021/04/POGODA-DLA-TORUNIA-12.jpg)


