Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, największe przymrozki, sięgające minus czterech stopni, odnotowano ubiegłej nocy (26/27 kwietnia) na Mazowszu – w miejscowościach Kozienice i Raciąż.
Musimy liczyć się ze stratami
– Ceny na pewno będą wyższe, niż byłyby w przypadku normalnych zbiorów, normalnego planowania. Po pierwsze – musimy poczekać, żeby ocenić, jakie są rzeczywiście straty na plantacjach. Straty na pewno będą, pytanie jest, czy to będą straty 10, 20, 50 proc. czy choćby więcej – mówił Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, poseł PSL.
Ile zapłacimy za truskawki w 2026?
Ile więc zapłacimy za polskie truskawki latem 2026 roku?
– Ja bym nie chciał straszyć konsumentów i powiedzieć, iż mimo choćby tych przymrozków, Polak będzie miał najlepszej jakości owoce spośród wszystkich okolicznych krajów, dlatego, iż umiemy to robić, robimy to w dużych ilościach i ceny będą na pewno takie, które pozwolą truskawki kupować – dodał Maliszewski.
W ubiegłym roku (2025) na Mazowszu za kilogram truskawek trzeba było zapłacić średnio ok. 15 złotych.
Posłuchaj całej rozmowy | Mirosław Maliszewski
W nocy z niedzieli na poniedziałek (26/27 kwietnia) w związku z arktycznym powietrzem w całym kraju wystąpiły przymrozki. W centralnej i wschodniej Polsce temperatura spadła do minus 3 st. C, przy gruncie do minus 6 st. C. W obszarach podgórskich spadki temperatury dochodziły do minus 4 st. C, przy gruncie do minus 8 st. Celsjusza.
Rośliny najbardziej zagrożone
Kwietniowe przymrozki to właśnie dla sadowników szczególnie trudna sytuacja, o czym mówił w Polskim Radiu RDC Mirosław Maliszewski.
– Dzisiejsza noc dla wielu gospodarstw w wielu miejscach w Polsce to prawdziwa tragedia. Mamy sygnały, iż temperatura przy gruncie spadła choćby poniżej -7, -8 stopni Celsjusza, co dla wielu upraw jest zabójcze. To nie jest pierwsza noc przymrozkowa i prawdopodobnie nie ostatnia. Kilkanaście dni temu mieliśmy pierwszą fazę przymrozków. Wtedy na szczęście większość drzew była w takiej fazie jeszcze bardziej odpornej, ale teraz następuje okres największego zagrożenia, największej podatności na spadki temperatur – tłumaczył Maliszewski.
Ucierpiały nie tylko truskawki
Jak dodał Maliszewski, "kolejne noce mogą jeszcze pogłębić tę tragedię, która już wielu dotknęła". Prezes wskazał, iż mogą nie przetrwać tego niektóre gospodarstwa, położone w rejonach bardzo mocno dotkniętych przymrozkami.
– Niektóre truskawki, maliny czy jeżyny już całkowicie zmarzły, już widzimy te efekty. Wydaje się, iż jednak sady zostaną, natomiast produkcji może w wielu miejscach nie być, a na pewno ona będzie mniejsza niż wynika z potencjału produkcyjnego polskich sadów – wyjaśnił.
To nie czas na takie przymrozki?
Maliszewski powiedział, iż w poprzednich dwóch latach sadownicy otrzymywali dużą pomoc zarówno ze strony budżetu Unii Europejskiej, jak i ze strony budżetu krajowego. Poseł powiedział, iż także w tym roku na pewno związek sadowników będzie wnioskował o taką pomoc, bo te przymrozki wystąpiły w nienaturalnym momencie.
– Z reguły przymrozki to jest maj czy na przykład zimna Zośka albo później zimni ogrodnicy, czyli po 15 maja, a przymrozki w tej fazie są niestety zagrożeniem i zaskoczeniem. I niestety one przynoszą ogromne straty. Z tego tytułu być może taka pomoc zostanie po raz kolejny uruchomiona i o nią na pewno wystąpimy. Ona będzie miała formę takich rekompensat na 1 ha. Będzie można pewnie też zaciągnąć kredyty preferencyjne na odtworzenie produkcji – tłumaczył gość.
Także w nocy z poniedziałku na wtorek (26/17 kwietnia) w całym kraju mogą wystąpić przymrozki, przed czym ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.

3 godzin temu




![Pogoda dla Torunia [28.04.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2021/04/POGODA-DLA-TORUNIA-12.jpg)


