W środę, 2 września 2026 roku, w auli Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej odbyło się spotkanie dotyczące planowanej budowy kompleksu strzelnic przy ul. Rydla 54. Przedstawiciele uczelni i wykonawcy przedstawili założenia inwestycji, a uczestnicy zgłosili swoje uwagi i pytania. Wśród najważniejszych tematów znalazły się wycinka około 270 drzew, hałas oraz dostępność terenu dla mieszkańców.
UKEN buduje kompleks strzelnic
Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej planuje budowę kompleksu strzelnic na terenie Fortu Reditowego „Za Rzeką” przy ul. Rydla 54 w Krakowie. Uczelnia kupiła ponad 6,5-hektarową nieruchomość wraz z zabytkowym fortem od Agencji Mienia Wojskowego w 2021 roku za 15,9 mln zł. W grudniu 2025 roku podpisała umowę z wykonawcą inwestycji, której wartość określono na 130 mln zł.
Projekt obejmuje nie tylko strzelnice, ale również budynek dydaktyczny z salami szkoleniowymi, laboratoriami i zapleczem oraz parking podziemny. Zgodnie z zapowiedziami UKEN same strzelnice mają zostać zlokalizowane pod ziemią i wyposażone w systemy wygłuszenia.
UKEN tłumaczy planowaną inwestycję
Pierwsza część spotkania miała charakter informacyjny. Rozpoczęła się od wystąpień władz uczelni, które przedstawiły powody planowanej inwestycji oraz jej znaczenie dla rozwoju UKEN.
– Mamy kierunki studiów związane z bezpieczeństwem narodowym, bezpieczeństwem państwa, bezpieczeństwem wewnętrznym, obroną narodową i ochroną ludności. Dlatego w 2021 roku władze uczelni nabyły nieruchomość przy ulicy Rydla 54. Od samego początku była ona przeznaczona na obiekt dydaktyczno-szkoleniowy, w który wpisuje się kompleks strzelnic do prowadzenia zarówno zajęć, jak i szkoleń dla naszych studentów – mówiła kanclerz uczelni, mgr Aneta Wójcik.
Przedstawicielka uczelni odniosła się również do położenia inwestycji w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej. Jak zapewniała, projekt został przygotowany z uwzględnieniem obowiązujących przepisów.
– Nieruchomość zlokalizowana jest w bliskiej odległości od budynków mieszkaniowych. Natomiast została zaplanowana i zaprojektowana z zachowaniem wszelkich zasad, zarówno prawa budowlanego, jak też norm środowiskowych. Na pewno Państwo jako mieszkańcy zyskacie na rewitalizacji tego całego terenu, który teraz jest bardzo zniszczony i nie jest na dzień dzisiejszy bezpiecznym miejscem w mieście – stwierdziła kanclerz.
Jak ma wyglądać kompleks?
Następnie przedstawiciele firmy Adamietz, odpowiedzialni za projekt i wykonanie inwestycji, zaprezentowali koncepcję obiektu. Zapewniali mieszkańców, iż zostanie zachowana tożsamość miejsca, czyli Fortu Reditowego „Za Rzeką”, stanowiącego część Twierdzy Kraków.
„Rolą pojektu jest podkreślenie jego zabytkowego charakteru” – przekonywał architekt Maciej Boruta.
Realizacja inwestycji zakłada podniesienie horyzontu zielonego, co w praktyce ma oznaczać ściany obrośnięte zielenią z wyjątkiem wejścia do miejsca ukrycia. Koncepcja przewiduje też budowę nowej infrastuktury wewnętrzenej, w tym chodnika, który będzie znajdował się wzdłuż południowej granicy. Ma służyć mieszkańcom jako dojście do parku i obiektów za inwestycją. Nie obyło się bez poruszenia tematu zieleni:
„Celem było zachowanie największej ilości drzew” – padła deklaracja ze strony architekta, który dodał jednak, iż część będzie musiała zostać usuniętych.
„W związku z inwestycją podwajamy ilość terenu zielonego w stosunku do terenu, który mamy w tej chwili. w tej chwili mamy powierzchnię biologiczną na poziomie około 5,5 tys. m2. Po wykonaniu inwestycji przynajmniej 10 tys. m2” – zapewniał.
Mieszkańcy pytali o wycinkę drzew
To właśnie wycinka drzew wzbudziła największe emocje. Mieszkańcy już wcześniej sygnalizowali ten problem, a nadmierna ingerencja w istniejącą zieleń wysoką to jeden z argumentów przeciwko realizacji inwestycji, który pojawił się w petycji do wojewody małopolskiego.
– Bardzo fajnie się przedstawia powierzchnię biologiczną w metrach kwadratowych, a nie liczy się jej w metrach sześciennych. Wtedy można po prostu trawnikiem zastąpić drzewo, tylko iż oczywiście wiemy, iż to jest science fiction. o ile nie liczymy powierzchni w metrach sześciennych, to papier albo prezentacja w PDF-ie wszystko przyjmie. Ale zieleni jest dziesięć albo sto razy mniej – skomentował jeden z uczestników spotkania.
Jedna z mieszkanek zwróciła z kolei uwagę, iż na części podziemnej obiektu przewidziano jedynie około 70 cm warstwy ziemi. Jej zdaniem oznacza to, iż w tym miejscu nie będzie możliwe odtworzenie drzewostanu, a teren będą mogły porastać jedynie trawy i niewielkie krzewy.
– Ten teren będzie de facto terenem otwartych łąk bądź niewielkich krzewów, które, sądzę, w dzisiejszym klimacie gwałtownie wyschną. Będzie tam pustynia – mówiła.
Przedstawiciel wykonawcy odpowiedział, iż na zielonych dachach zaplanowano system nawadniania. Poinformował również, iż przygotowano projekt nasadzeń zastępczych. Nie wszystkie drzewa mają jednak zostać posadzone na terenie inwestycji – część nasadzeń przewidziano na innych działkach należących do uczelni.
To rozwiązanie nie przekonało mieszkańców. Wskazywali, iż zależy im przede wszystkim na zachowaniu zieleni w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, z którego korzystają na co dzień.
– Wycinacie tu drzewa, to posadźcie te drzewa tutaj – apelował jeden z mieszkańców.
Kanclerz UKEN obiecała, iż uczelnia będzie rozmawiać z miastem i mieszkańcami o możliwości realizacji nasadzeń w Bronowicach.
Kolejne wątpliwości
Mieszkańców interesowała nie tylko kwestia zieleni, ale również hałasu, jaki będzie generował obiekt i faktu, iż prognozowany poziom znajduje się blisko granicy określonej w przepisach. Przedstawiciel wykonawcy zapewnił jednak, iż przed oddaniem budynku zostaną wykonane pomiary i ewentualne przekroczenia będą już korygowane na etapie zakończenia inwestycji np. dodatkowymi tłumikami akustycznymi lub dodatkowymi żaluzjami.
Dla mieszkańców ważna była też kwestia dostępności i tego, czy na pewno będą mogli się poruszać swobodnie po obiekcie m.in. ze swoimi psami. Zostali poinformowani, iż chodnik będzie ogólnodostępny dla wszystkich, nie tylko dla pracowników czy studentów uczelni.
Nie zabrakło pytań o fort. Kanclerz UKEN potwierdziła, iż jednym z celów zakupu nieruchomości była jego rewitalizacja. Uczelnia zamierza wykonać to zadanie, ale w późniejszym terminie ze względu m.in. na uzgodnienia procedury z konserwatorem zabytków. w tej chwili harmonogram tej części przedsięwzięcia nie jest znany.
Na koniec władze uniwersytetu przekonywały, iż są otwarte na propozycje mieszkańców i zostaną one przeanalizowane. Jednocześnie podkreślono, iż etap powstawania inwestycji jest już bardzo zaawansowany. w tej chwili uczelnia i wykonawca czekają na pozwolenie na budowę. Mimo to wciąż można dokonać pewnych zmian w projekcie.
– Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, które w jakiś sposób będą Państwu pomagały zarówno w dostępie do tej przestrzeni, jak i w funkcjonowaniu z nami czy z sąsiadami. Wszystkie zgłoszone propozycje zostaną przeanalizowane pod względem możliwości budowlanych, technicznych, a także finansowych uczelni – podsumowała Aneta Wójcik.

6 dni temu














