Najbardziej przerażające jest jednak miejsce, w którym doszło do zdarzenia. Wypadek miał miejsce tuż przed wejściem do przedszkola przy ulicy Kiełczowskiej.
To był niedzielny poranek, więc placówka była zamknięta. Trudno jednak nie zadać sobie pytania: co stałoby się, gdyby do tego doszło w dzień roboczy, kiedy przed przedszkolem przebywają dzieci, rodzice i pracownicy? Taki scenariusz mógł zakończyć się niewyobrażalną tragedią.
Na miejscu pracowały służby ratunkowe i policja, która wyjaśnia wszystkie okoliczności zdarzenia.
Po spowodowaniu wypadku 33-letni obywatel Białorusi został zatrzymany przez policję. Jak

1 godzina temu












