Dawno się tak nie uśmiałem za przyczyną pewnego radnego powiatowego, a cenię dobry dowcip. Otóż nasz bohater okazał się „ofiarą próby zamachu”, przynajmniej mocno rozmarzył się na ten temat, bowiem w oponie jego auta znalazł się „guść”.
I kwieciście, dramatycznie z emfazą, jak to on, opisał swoje męczeństwo na grafice, którą przysłali mi znajomi. „Aplauz ogromny”, wystarczy poczytać komentarze.
Proponujemy zatem radnemu upomnieć się o utworzenie w tej sprawie komisji rządowej. Bo „guść” pewnie wyprodukowali ci wredni hejterzy.
Tylko co z innymi bohaterami, których setki łapią gumy na drogach?
M.S.

1 godzina temu












