Zaledwie kilka dni temu otwarto obwodnicę Pułtuska, a już pojawiły się problemy, przed którymi wcześniej ostrzegali niektórzy mieszkańcy. W Łubienicy i Łubienicy-Superunkach nagle zniknął łatwy dostęp do autobusów kursujących do Warszawy. Dla wielu osób, codziennie dojeżdżających do pracy, oznacza to poważne utrudnienia. Z inicjatywy sołtys Łubienicy Superunki Agnieszki Krawczyk i radnej z Łubienicy Anny Dudkowskiej odbyło się spotkanie mieszkańców, podczas którego podpisywano petycję do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Atmosfera była chwilami napięta. Nie było krzyków, ale emocji nie brakowało.
– Od kilkunastu lat dojeżdżam do pracy w Warszawie z przystanku w Łubienicy. Nagle zostałam tej możliwości pozbawiona – mówiła jedna z mieszkanek.
Inny uczestnik spotkania przypominał, iż podczas konsultacji przed budową obwodnicy mieszkańcy słyszeli zapewnienia, iż ze starej drogi krajowej będzie można wyjechać w kierunku Warszawy. – Teraz stoi tam wał z piasku i ogrodzenie. Nie ma żadnego przejazdu – mówił.
Problem nr 1. Autobusy zniknęły z Łubienicy
Po uruchomieniu obwodnicy autobusy jadące z Pułtuska do Warszawy oraz w przeciwnym kierunku zostały skierowane na nową trasę. Ominęły tym