To było tuż przed startem rundy wiosennej. Dla Szymona Czyża to był prawdziwy dramat, bo taki uraz - jeden z najpoważniejszych dla piłkarza - przydarzył mu się już po raz trzeci w karierze. Wszystko to w kilka zaledwie lat. Od razu klub poinformował o długiej przerwie w grze piłkarza. 26-letni pomocnik nie został choćby zarejestrowany do gry na wiosnę. Wszystko wskazywało na operację, długą rehabilitację i żmudny powrót na boisko. Było pewne, iż w tym sezonie już kolegom Czyż nie pomoże. Przy okazji warto przypomnieć, iż władze klubu zachowały się wspaniale. Kontrakt piłkarza kończył się w czerwcu, a szefowie Widzewa zdecydowali o jego przedłużeniu o rok.
Piłkarz Widzewa jednak bez operacji
W połowie lutego nadszedł przełom. Po odbyciu kilku konsultacji ortopedycznych i rozmowie z zawodnikiem sztab medyczno-motoryczny pierwszej drużyny Widzewa podjął jednak decyzję o próbie powrotu piłkarza do gry bez wykonywania zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego.
- Zarówno my jako sztab, jak i sam zawodnik, jesteśmy świadomi skali trudności oraz możliwych powikłań wynikających z takiego postępowania. Jednak kolejny, trzeci zabieg rekonstrukcji tego samego więzadła też jest obarczony sporym ryzykiem, choćby kilkunastomiesięczną przerwą. Nie ma także gwarancji, iż uraz nie powtórzy się po raz kolejny - powiedział Paweł Karasiak, główny fizjoterapeuta zespołu Widzewa.
https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/widzew-remisami-sie-nie-utrzyma-trzeba-wygrywac/utqvEz5ktDWGX1UNKXLZDodano, iż można spodziewać się wznowienia pełnych treningów Czyża w drugiej połowie marca. 4 kwietnia piłkarz był na ławce w meczu z Rakowem. - Może jest na ławce trochę na wyrost, bo w normalnym treningu jest od 10 dni, ale się cieszę. Potoczyło się to inaczej, niż się wszyscy spodziewali. Ten chłopak to dobry przykład walki o wszystko - skomentował trener Aleksandar Vuković.

9 godzin temu














