Czwartek: mocne wejście
Pierwszy dzień festiwalu potwierdził, iż NEXT FEST konsekwentnie realizuje swoją misję — zestawiania na jednej mapie artystów o ugruntowanej pozycji z nazwiskami, które dopiero wchodzą na ogólnopolskie salony. Wśród występujących znaleźli się m.in. Słoń, Misia Furtak, Bass Astral oraz Karolina Czarnecka. Równolegle w mniejszych klubach zaprezentowali się między innymi AJLA, Saburrakap i Bonaventura.
Istotną częścią czwartkowego programu były showcase’y wytwórni i kolektywów — International Showcase w The Dubliner Irish Pub i BaRock Club, Next Music Showcase w w_sercu, Wytwórnia Tematy Showcase w Pod Minogą oraz finał konkursu 33 Records w Muzyce na Nowo.
Piątek: spotkanie pokoleń
Drugi dzień przyniósł program łączący różne generacje polskiej muzyki. Obok Natalii Szroeder, Johna Portera i projektu Król/Tyszkowski na scenach pojawili się debiutujący artyści: Kuba i Kuba, babyhats, Natalia Muianga, Nita oraz Bartek Turski.
Szczególnym wydarzeniem okazał się powrót Mezo i Kasi Wilk — duetu, który zaprezentował znane utwory w nowych aranżacjach i z pełnym składem koncertowym oraz przepiękny melancholijny koncert Natalia Szroeder. Festiwalową atrakcją był także BitterSweet Ride, czyli koncert w tramwaju kursującym przez centrum miasta, oraz silent disco organizowane przez Radio Nowy Świat.
Sobota: finałowy akord
Ostatni dzień festiwalu okazał się jego kulminacją — zarówno jeżeli chodzi o emocje, jak i muzyczną różnorodność.
Zanim jednak wieczorem sceny wypełniły się muzyką, w ciągu dnia odbyła się jedna z najciekawszych rozmów całego festiwalu. Panel poświęcony talent shows zadał pytanie, które od lat elektryzuje branżę: czy udział w takim programie to przepustka do wielkiej kariery, czy zaledwie chwilowy błysk w świetle reflektorów? Na scenie panelu zasiedli Ewelina Flinta, liderzy zespołu Kuba i Kuba — Jakub Mieczaj i Jakub Frankowski — a także dyrygent, kompozytor i aranżer Adam Sztaba. Każde z nich przeżyło tę przygodę inaczej i każde miało do powiedzenia coś innego — zarówno o tym, co udział w programie dał, jak i o tym, z jakimi wyzwaniami wiązał się powrót do rzeczywistości po zgaśnięciu reflektorów. Nie zabrakło też perspektywy jurorskiej: odpowiedzialność oceniania, presja podejmowania decyzji i kulisy pracy po drugiej stronie stołu.
Wieczorem przyszedł czas na koncerty. Audiofeels zabrali publiczność w piękną podróż do lat 90. Coverując przeboje Backstreet Boys, Spice Girls czy Britney Spears, sprawili, iż tłum śpiewał razem z nimi od pierwszej do ostatniej nuty. To był wieczór czystej imprezowej nostalgii — w najlepszym znaczeniu tego słowa.
Rychu Peja przypomniał, dlaczego jest jedną z legend polskiego hip-hopu. Na setliście znalazły się największe przeboje, w tym Głucha Noc oraz Jest jedna rzecz, dla której warto żyć — kawałki, które dla wielu słuchaczy mają wymiar niemal osobisty. Nie było się też bez krytyki Izraela za działania w Palestynie. Na tej scenie zagrali później powracający po latach XXanaXX, a także Vito Bambino.
Na koniec, Ewa Farna była prawdziwym wulkanem energii. Jej występ to nie tylko muzyka na najwyższym poziomie, ale też mocny, pozytywny przekaz — o akceptacji własnego ciała, o sile i odwadze bycia sobą.
NEXT FEST po raz czwarty potwierdził swoją wyjątkową pozycję na polskiej scenie muzycznej. To festiwal, który nie boi się łączyć legend z debiutantami, koncertów z dyskusją.. Do zobaczenia za rok


8 godzin temu












