Pod koniec lipca do naszej redakcji zgłosiła się grupa mieszkańców Adamowa, niewielkiej wsi pod Wolsztynem. Jak tłumaczyli, mają problem z uruchomioną zimą Wolsztyńską Komunikacją Gminną. Choć autobusy dojeżdżają do części ich miejscowości, to lokalizacje przystanków budzą wiele wątpliwości. Szczególną uwagę poświęcili przystankowi na żądanie „Adamowo – Cmentarz”.
Jak widać na zdjęciach wykonanych 30 lipca 2026 roku i przesłanych do naszej redakcji, znajduje się on tuż przy jezdni. By móc do niego dojść, pasażerowie idąc chodnikiem, muszą… przejść przez rów.
„Jak mamy skakać przez te chaszcze? Tu nic nie jest wykoszone. Żeby dojść na przystanek, musimy wejść do rowu, a potem z niego wyjść. To jest absurd!” – wskazywali w rozmowie z nami mieszkańcy

Drugą opcją jest droga wzdłuż jezdni, od oddalonego od przystanku przejścia dla pieszych.
„To druga opcja, ale mamy chodzić prawą stroną drogi? To nie jest mała ulica, tu jest duży ruch, strach tędy iść i to mając samochody za plecami” – dodawali
Rzeczywiście, na przesłanych do nas zdjęciach widać, iż przystanek znajduje się wyżej względem chodnika, z którego był fotografowany i nie ma do niego swobodnego dojścia ze ścieżki. Co więcej, tablica z rozkładem jazdy znajduje się od strony rowu, więc choćby docierając do niego jezdnią, by przeczytać rozkład, trzeba „wejść w chaszcze”.
Mieszkańcy zgłaszali swoje uwagi do przedstawicieli wsi, gminy i przewoźnika, zarówno podczas rozmów indywidualnych z sołtyską, kierowcami czy przedstawicielami urzędu, jak i poprzez specjalną stronę internetową oraz pod postami w mediach społecznościowych. Ich zdaniem, żadna z nich nie została uwzględniona.
„Pytali nas o uwagi, a potem i tak zrobili po swojemu. W ogóle nic nie zmienili” – przekazali nasi rozmówcy
Wskazują m.in. na dublowanie się tras dwóch linii, podczas gdy znaczna część gminy zostaje bez dojazdu. Żaden autobus nie dojeżdża m.in. do stacji kolejowej w Adamowie ani do Starej Dąbrowy czy Gościeszyna.
„Ludzie mogliby dojechać do stacji autobusem, a tak muszą kombinować z podwożeniem samochodem, a nie ma choćby gdzie zaparkować. Podobno mają powiększać parking, bo w tej chwili wszyscy parkują dziko na polu, a i tak się nie mieszczą. Dużo ludzi jeździ do Wolsztyna, Poznania, Grodziska do pracy i szkoły. Jest stacja, ale dostać się na nią można tylko samochodem, chyba iż ktoś ma blisko, to pieszo”
„Z Gościeszyna w końcu zaczęli robić chodnik, bo od lat jeździmy rowerami po jezdni, a to nie jest bezpieczna droga, nie ma choćby pobocza. Autobus w tym kierunku by się przydał” – dodawali
Także rozmieszczenie przystanków na terenie Adamowa budzi kontrowersje.
„Są bardzo blisko albo tak rozciągnięte, iż szybciej się prawie dojdzie do Wolsztyna, niż na przystanek” – wskazują mieszkańcy
Wolsztyńska Komunikacja Gminna kursuje na zasadzie okręgu, zarówno przez miasto, jak i okoliczne miejscowości. Poza Adamowem, jeździ także do Karpicka, Powodowa czy Chorzemina. Robienie pętli ma jednak swoje minusy.
„Znajomy mieszkając w Wolsztynie, na pływalnie jedzie autobusem 5 minut, ale wraca już prawie godzinę, bo autobusy robią koło” – wskazywał jeden z mieszkańców
Nasza redakcja zwróciła się z prośbą o wyjaśnienie sprawy zarówno do Urzędu Gminy Wolsztyn, jak i Starostwa Powiatowego w Wolsztynie, z uwagi na fakt, iż przystanek „Adamowo-Cmentarz” znajduje się przy drodze powiatowej.
Mimo upływu ponad dwóch tygodni, Gmina do dziś (18 sierpnia) nie odpowiedziała na nasze pytania z 31 lipca. Odpowiedź uzyskaliśmy jednak od Starostwa (5 sierpnia), które odniosło się do pytań dotyczących jego gestii.
Na nasze pytanie o spełnienie warunków bezpieczeństwa lokalizacji przystanku „Adamowo-Cmentarz” (m.in. brak dojścia na przystanek, brak miejsca na czekanie na autobus), wicestarosta Mariusz Silski przekazał, iż projekt stałej organizacji ruchu dla przystanku został zatwierdzony 1 grudnia 2025 roku. Zarządca drogi powiatowej zaznaczył jednak, iż ustanowienie przystanku musi spełniać konkretne warunki, co zostało uwzględnione w piśmie dotyczącym organizacji ruchu.
„w przypadku braku utwardzonego miejsca obsługi pasażerów, w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób korzystających z komunikacji miejskiej należy utwardzić fragment pasa drogowego (pobocze, pas zieleni) zapewniając tym samym bezpieczny dostęp oraz korzystanie z przystanków autobusowych” – wskazano w piśmie
Co to oznacza? Że tworząc przystanek, gmina powinna zapewnić odpowiednie utwardzenie terenu przystankowego. Jak wyszło w praktyce, mieszkańcy przekonywali się przez ostatnie miesiące.
Co ciekawe, choć gmina nie odpowiedziała na nasze pismo, to 5 sierpnia otrzymaliśmy nowe zdjęcia od mieszkańców, wraz z komentarzem.
„Stał się cud! Przystanek jest wykoszony do piachu, zniknęły chaszcze, wykosili też rów” – wskazali
Rzeczywiście, na przesłanych fotografiach widać, iż został wykoszony plac przy tablicy przystankowej, a także fragment rowu, prowadząc „ścieżkę” od chodnika. Choć mieszkańcy doceniają, iż „wreszcie coś z tym zrobili”, czują rozczarowanie, iż konieczne było do tego zainteresowanie mediów, a jednocześnie obawę, iż było to działanie jednorazowe. Jak zaznaczają, nie rozwiązuje to jednak kwestii problematycznej lokalizacji przystanku.
„Nadal trzeba iść albo prawą stroną jezdni albo przez rów. choćby wykoszony, ale to przez cały czas rów. Jak ma tu przejść matka z wózkiem albo osoba starsza? A co, jak przyjdzie jesień, zima, rów będzie pełen?” – dopytują mieszkańcy



W naszych pytaniach do Starostwa Powiatowego zapytaliśmy także o kwestię stworzenia przejścia nad rowem oraz samo koszenie rowu.
„Zarządca drogi nie planuje budowy kładki a pobocze i rów są koszone w miarę potrzeb, jednakże fragment przy przystanku nie jest traktowany inaczej niż pozostały odcinek tej drogi.” – wskazano w piśmie
Kładka nad rowem ułatwiłaby przejście do przystanku i zapewniła bezpieczeństwo.
„Z koszeniem się zgadza, koszą wszystko równo, tak jak przy drodze. To gmina powinna kosić przystanek. Jak ktoś ma zjazd do domu od drogi powiatowej, to on odpowiada za jego utrzymanie, tak samo powinno być tutaj. Skoro postawili przystanek w takim miejscu, to powinni o to dbać” – wyjaśniają mieszkańcy
Niestety, Gmina nie odpowiedziała na nasze pytania, a mieszkańcy czują frustrację i rozczarowanie. Wskazują inne lokalizacje, kawałek dalej, gdzie przystanek mógłby znaleźć się przy chodniku, z bezpiecznym miejscem do wsiadania i wysiadania.
„Te autobusy są tu potrzebne, pomysł świetny, wykonanie fatalne. Nie dość, iż trasy się dublują, to jeszcze chcą, żebyśmy skakali po rowach. Zamiast robić ten przystanek przy powiatówce, daliby go kawałek dalej, gdy autobus skręca w głąb wsi, za figurą, Tam jest chodnik, jest miejsce, było by bezpieczniej i bez problemu” – wskazują mieszkańcy
Jak dodają, rozczarowuje ich także brak reakcji władz na ich apele.
„Jak to jest, iż od miesięcy mówimy o tym i jest zero reakcji? Czy ze wszystkim będziemy musieli biegać do mediów, żeby Gmina nas zauważyła? Przecież to absurd! Zaraz będzie jesień, rów zaleje, będzie ciemno, a my będziemy chodzić prawą stroną jezdni i stać przy jej krawędzi, czekając na autobus? A co, jak będą odgarniać śnieg z drogi? Mamy uwierzyć, iż gmina sama odśnieży? Będziemy wyskakiwać z autobusów w zaspę, a potem do rowu?” – denerwują się w rozmowie z nami
Do sprawy będziemy wracać.

3 godzin temu










![Powiat łosicki. Policyjny bilans z minionego tygodnia [13-16.08]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-powiat-losicki-policyjny-bilans-z-minionego-tygodnia-13-16-08-1787046899.jpg)





