Mistrzynie pokonują wicemistrzynie na koniec sezonu zasadniczego

3 godzin temu

W ostatnim meczu fazy zasadniczej byliśmy świadkami starcia mistrzyń i wicemistrzyń Polski. Ełkaesianki pojechały na Podkarpacie, żeby zmierzyć się z Developresem, ale wynik tego spotkania nie miał już znaczenia. Od dawna wiadomo było, iż siatkarki prowadzone przez Jelenę Blagojević zajmą pierwsze miejsce, a od jakiegoś czasu jasna była także pozycja ŁKS-u, który skończy na 5. lokacie.

W ćwierćfinale Developres zagra z Metalkas Pałacem Bydgoszcz, natomiast Wiewióry stoczą bój z BKS-em Bostik ZGO Bielsko-Biała.

ŁKS postawił się tylko w drugim secie

Pierwsza akcja w tym spotkaniu zwiastowała nam sporo emocji. Atak Dorsman wyblokowała Daria Szczyrba, która sama później skontrowała, ale Laura Jansen poradziła sobie z obroną jej uderzenia. Wtedy piłka trafiła do Piaseckiej, która z kolei została wyblokowana przez Weronikę Centkę-Tietianiec. Wiewióry miały drugą kontrę, ale również jej nie skończyły. Ponownie Szczyrba nie była w stanie przechytrzyć Jansen. Drugi raz szczęścia spróbowała Julita Piasecka, ale była Ełkaesianka została zablokowana przez Weronikę Centkę-Tietianiec. To wszystko działo się tylko w pierwszej akcji, która zakończyła się punktem ŁKS-u Commercecon. Dużo działo się też kilka minut później. Tym razem nie będziemy jednak opisywać szczgółowo całej akcji. Pozostaniemy na tym, iż Dorsman zablokowała Regiane Bidias, a Developres już wtedy prowadził 6:3. Od tamtego momentu grę kontrolowały gospodynie i stopniowo powiększały przewagę. Blokiem zagrała również Lemmens, zatrzymując Darię Szczyrbę. Wtedy Rzeszowianki wygrywały już bardzo wyraźnie 13:6. Emocji, których spodziewaliśmy się po pierwszej akcji, za wiele jednak nie było. Developres wygrał 25:16.

Od początku drugiej partii Mariana Brambilla zastąpiła swoją rodaczkę - Regiane Bidias. Brazylijka dostała piłkę do ataku już w pierwszej akcji, ale nadziała się na bardzo dobrze blokującą Dorsman. Wiewióry bardzo poprawiły jednak swoją grę w drugiej partii, ale i tak wydawało się, iż Developres nie będzie miał problemów ze zwycięstwem, gdy po nieudanym ataku Darii Szczyrby, prowadził 23:21. ŁKS do końca jednak nie rezygnował i doprowadził do remisu, ale w samej końcówce więcej zimnej krwi zachowały gospodynie, wygrywając 25:23. Wiewióry rozegrały jednak bardzo dobre zawody w tej części gry.

W trzecim secie Ełkaesianki nie były w stanie podtrzymać tak wysokiego poziomu, jaki prezentowały w drugiej części gry. Po tym, jak Heyrman obiła ręce Kowalczyk podopieczne Jeleny Blagojević wygrywały 22:16. Do końca seta nie udało już się Wiewiórom nawiązać walki, mimo iż ambicji im nie brakowało. Sonia Stefanik chciała jeszcze dać sygnał do odrabiania strat, blokując Heyrman. Strata przez cały czas była jednak duża, bo Developres prowadził 23:19. Ostatecznie gospodynie wygrały 25:20 i cały mecz 3:0.

KS Developres Rzeszów 3:0 ŁKS Commercecon Łódź
(25:16, 25:23, 25:20)

KS Developres: Wenerska, Piasecka, Dorsman, Bannister, Jansen, Szczygłowska (L); Sieradzka

ŁKS Commercecon: Gajer, Szczyrba, Stefanik, Centka-Tietianiec, Bidias, Obiała, Pawłowska (L); Hryshchuk, Kowalczyk

Idź do oryginalnego materiału