Polska sztafeta mieszana 4×400 m w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i Justyna Święty-Ersetic zdobyła brązowy medal halowych mistrzostw świata w Toruniu. – Po tylu latach w sporcie przez cały czas mnie to mocno wzrusza, sama nie sądziłam, iż aż tak – powiedziała Święty-Ersetic.
Dalsza część tekstu pod filmem
Początkowo biało-czerwoni zajęli czwarte miejsce, ale awansowali o jedną lokatę po dyskwalifikacji Jamajki.
Belgowie Jonathan Sacoor, Ilana Hanssens, Julien Watrin i Helena Ponette triumfowali czasem 3.15,60. Drugie miejsce wynikiem 3.16,96 zajęli Hiszpanie. Polacy osiągnęli rezultat 3.17,44. Czwarte miejsce zajęli Holendrzy, a piąte – Amerykanie.
– Dlaczego ciągle towarzyszy nam taka sinusoida uczuć mieszanych – od łez rozpaczy i smutku, po łzy szczęścia. To jednak coś wspaniałego – mówiła rozemocjonowana Święty-Ersetic.
Nie sądziłam, iż po tylu latach w sporcie przez cały czas będzie mnie to tak wzruszało
– dodała.
Krzyki szczęścia i łzy radości
Polacy dowiedzieli się o tym, iż jednak są brązowymi medalistkami w mix-zonie. To tam rozległy się krzyki szczęścia i popłynęły łzy radości.
Zalałam się łzami dwa razy, bo po mecie płakałam z goryczy. Tak bardzo chciałam tego medalu dla siebie, rodziny, bliskich i kibiców, którzy przyszli tutaj, są z nami i nam kibicują
– stwierdziła Święty-Ersetic.
Doświadczona zawodniczka trenowana przez Aleksandra Matusińskiego dodała, iż szczęście po medalu w mikście w jej ocenie poniesie w niedzielę żeńską sztafetę w walce o kolejne podium dla Polski.
To jest sztafeta, to są super emocje. Zdobywanie medali na polskiej ziemi jest fantastyczną sprawą. To był nasz plan minimum ten brąz. Co prawda wydarzyło się po przebojach, ale medal to medal
– stwierdziła Święty-Ersetic.
Dodała, iż coraz częściej ma momenty, gdy chce już rzucić sport.
Gdy jednak mogę znów startować, cieszyć się z tego, to mi to wszystko wynagradza. Wtedy mówię sobie, iż to jeszcze nie moment na kończenie kariery, iż jeszcze powalczę dalej
– podsumowała z uśmiechem Święty-Ersetic, która w 2014 roku podczas HMŚ w Sopocie była czwarta indywidualnie i czwarta w sztafecie 4×400 m.
To pierwszy medal dla reprezentacji Polski podczas czempionatu w Toruniu, który potrwa do niedzieli (22 mrca).
Gryc po brązie w mikście: jest wielka euforia i ulga
Dalsza część tekstu pod filmem
Po biegu czuliśmy niedosyt, rozżalenie. Tutaj wśród dziennikarzy dowiedzieliśmy, iż jednak mamy te medal. Jest ulga, jest wielka radość
– powiedziała PAP Anna Gryc.
Dla 26-latki to drugi medal HMŚ w karierze, bo rok temu w żeńskiej sztafecie 4×400 m sięgnęła po srebro w Nankinie. W mikście to jednak jej pierwszy krążek.
Dla mnie to była taka pierwsza sytuacja w karierze, iż biegłam przy odbieraniu pałeczki w takim ścisku. Wcześniej w sztafetach raczej miałam komfortowe sytuacje. Tutaj musiałam gwałtownie nabrać doświadczenia. Jamajka zrobiła olbrzymie zamieszanie na zmianie i to moim zdaniem spowodowało ich dyskwalifikację
– oceniła Gryc.
Polacy dowiedzieli się o tym, iż jednak są brązowymi medalistkami w mix-zonie. To tam rozległy się krzyki szczęścia i popłynęły łzy radości.
Gryc podkreśliła, iż biało-czerwoni na podium zrekompensują sobie fakt braku euforia na bieżni po biegu, braku możliwości świętowania z własnymi kibicami.
Skupiamy się już na jutrzejszej sztafecie, bo jeszcze z dziewczynami mamy jedną szansę. Czy znów po medal? Oby
– dodała z uśmiechem Gryc.
Finał żeńskiej sztafety 4×400 będzie ostatnią konkurencją halowych mistrzostw świata w Toruniu w niedzielę (22 marca) wieczorem.

2 godzin temu




![Krakowski Półmaraton Marzanny 2026. Tędy pobiegną zawodnicy [TRASA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/03/bieganie.jpg)










