Miały jednocyfrowe numery. To w tej dzielnicy jeździły pierwsze powojenne tramwaje

4 godzin temu

Motoryzacja w Polsce|Jerzy Lemański

Jak mówił w Polskim Radiu RDC Jerzy Lemański z Narodowego Muzeum Techniki, zanim pojawiła się elektryfikacja, w Warszawie istniały tramwaje konne.

Co ciekawe, tramwaje konne oznaczano kolorami. W pewnym momencie już tych kolorów zabrakło. Chodziło o to, iż nie wszyscy ludzie potrafili wtedy czytać cyfry. Zatem jeździło się linią zieloną, czerwoną i tak dalej – podkreślił Jerzy Lemański.

Linia tramwajowa na Pradze

Po wojnie tramwaje 20 ruszyły na warszawskie ulice czerwca 1945 roku. Najpierw na Pradze. Pierwszą linią była linia Kawęczyńska – Wiatraczna.

Jeszcze nie miała numeru, bo była jedyna po prostu. Ale potem jak się pojawiły następne linie, Praga otrzymała numery jednocyfrowe. I tak jest do dzisiaj. Te wszystkie numery jednocyfrowe mają jakiś związek z Pragą Jadą na Pragę albo wracają z Pragi, albo jeżdżą tylko po Pradze – opowiadał.

Dodał, iż "to było złamanie tradycji przedwojennej, boo przed wojną numery jednocyfrowe miała lewobrzeżna Warszawa.

Jedynka jeździła z Powązek na Służew. Dwójka z Żelaznej Bramy na Czerniaków. Trójka jeździła z Placu Wilsona na Rakowiecką – opowiadał.

Do końca 1945 roku w Warszawie było łącznie 211 wagonów: 31 jeden z Poznania, 40 z warsztatów, 80 z nowych fabryk.

Część waganów z Berlina

Natomiast pozostała część wagonów pochodziła z ... Berlina.

My zamówiliśmy te tramwaje przed wojną. Sześćdziesiąt sztuk. I to były tramwaje dwukierunkowe, z miękkimi siedzeniami, co wtedy było absolutną sensacją. Produkowane były w Gdańsku i w Chorzowie – podawał.

W czasie wojny tramwaje zostały zarekwirowane przez Niemców.

Te tramwaje zwyczajnie przepadły. Sześćdziesiąt sztuk przepadło – tłumaczył.

Wagony jednokierunkowe

W 1945 roku udało się odzyskać 51 z sześćdziesięciu tramwajów. Znaleziono je w Berlinie. Po przywiezieniu ich do Polski zrobiono z nich tramwaje jednokierunkowe, zmieniono siedzenia na twarde.

My nie potrzebowaliśmy wagonów dwukierunkowych. Dlaczego? Dlatego, iż w miastach jak powstawały linje tramwajowe, to na końcu pętla zajmowała bardzo dużo miejsca i nie zawsze to miejsce się znajdowało na pętlę. Natomiast u nas Warszawa była tak zburzona, iż miejsca było dosyć i pętlę mogliśmy sobie robić – podkreśla.

W styczniu 1946 roku było już 11 linii, 47 składów.

Co interesujące z powodu Berlinek zamieniono szyny, bo o ile przed wojną Warszawa miała te szyny szersze,1525 mm, to potem Berlinek było tak dużo, iż stwierdzono, iż przechodzimy na ten europejski system 1445 mm – powiedział.

Te Berlinki jeździły dość długo, do października 1975 roku. Tak naprawdę dopiero 105 N wyparł – wskazał.

Do 1974 roku tramwaj był najpopularniejszym środkiem komunikacji w Warszawie. Najstarszy polski tramwaj z 1908 roku jeździł do 1957 roku.

Motoryzacja w Polsce|Jerzy Lemański

Taksówki w przedwojennej Warszawie. Były trzy postoje

Zaczęło się od wybuchu w elektrowni na Towarowej. Jak autobusy trafiły do Warszawy?


Idź do oryginalnego materiału