Bezpłatne koncerty największych polskich i zagranicznych artystów wydają się nierealne – ale nie w Łodzi. Wielkimi krokami zbliża się bowiem Łódź Summer Festival, organizowany w tym roku przez Miasto Łódź, Łódzką Organizację Turystyczną (ŁOT) i Holding Łódź. Impreza tradycyjnie odbędzie się w ostatni weekend lipca: od 24 do 26 (piątek-niedziela), a zapowiedzianych jest ponad 20 wykonawców.
To już czwarta edycja Summer Festivalu – pierwsza odbyła się w 2023 r. (28-30 lipca), jako jedna z atrakcji na hucznie obchodzone 600-lecie Łodzi i zgromadziła rekordowy milion imprezowiczów. W kolejnych odsłonach uczestniczyło po 500 tys. osób, czyniąc
Łódź Summer Festival najpopularniejszym muzycznym wydarzeniem w Łodzi – frekwencja znacznie przewyższyła inne coroczne koncerty (m.in. Great September czy Audioriver).
W ciągu trzech lat na łódzkiej scenie występowali zarówno polscy twórcy (m.in. Artur Rojek, Dawid Kwiatkowski, T.Love, Kayah, Strachy na Lachy, Young Leosia, Lady Pank, Ich Troje, Doda) jak i zagraniczni (Milky Chance, Röyksopp, Tom Odell, Louis Tomlinson, Shaggy, Franz Ferdinand). Pierwsze dwie edycje odbyły się w centrum miasta (na al. Kościuszki przy skrzyżowaniu z ul. Radwańską). Dopiero w 2025 r. imprezę przeniesiono na Łódzkie Błonia (przy ul. Konstantynowskiej i Juszczakiewicza), a teren Festivalu poszerzono o strefę relaksu i pole namiotowe.
Choć poprzednie edycje postawiły poprzeczkę wysoko, tegoroczna odsłona również ma przyciągnąć mnóstwo gości; organizatorzy spodziewają się przynajmniej 150 tysięcy imprezowiczów każdego dnia. Festival systematycznie się rozrasta i w tym roku zajmuje 400 tys. metrów kwadratowych – prawie dwa razy więcej, niż podczas poprzedniej edycji! Rozmieszczone będą dwie sceny, ogromna przestrzeń dla publiczności, strefa gastronomiczna i strefa partnerów, osobne miejsce dla food trucków (w 2025 r. było ich ponad 50!), pole namiotowe i parkingi. Miasteczko festiwalowe zyska też teren po zachodniej stronie ul. Juszczakiewicza. Całość ma zabezpieczać 10 kilometrów ogrodzeń, zatrudniono też blisko 2 tysiące pracowników ochrony.
Rekordowa jest także ilość zaproszonych zagranicznych gwiazd – aż szóstka (dotąd zapraszano maksymalnie trójkę). Zapowiedziano występy wielu polskich artystów (m.in. Dawida Kwiatkowskiego, Żabsona, Bedoesa 2115, Justyny Steczkowskiej, Tede, Happysad, Maty). Po raz pierwszy na Festivalu pojawią się brytyjskie zespoły Bastille i Rudimental, australijski zespół JET oraz piosenkarze Sean Paul, Timbaland i Natalie Imbruglia.
Tygodnik Spraw Obywatelskich
Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Wstęp na koncerty pozostaje bezpłatny, nie wymaga też żadnej rejestracji.
Dla osób przyjeżdżających samochodem dostępny będzie parking przy ul. Konstantynowskiej 115, ale tu wjazd możliwy jest tylko z zakupionym wcześniej biletem on-line (75 zł za dzień). Organizatorzy zachęcają także do zatrzymywania się na polu namiotowym, znajdującym się bezpośrednio przy Łódzkich Błoniach i przeznaczonym głównie dla gości, którzy zostają w Łodzi przez cały festiwalowy weekend. Przygotowano tam podstawową campingową infrastrukturę, a cena zaczyna się od 250 zł za osobę (bilet umożliwia jednej osobie korzystanie z jednego pola namiotowego przez 3 dni). Blisko terenu Festivalu znajduje się też osobny parking dla kamperów (w 2025 r. przyjechało ich 30!) – tu opłata za jedno miejsce wynosi 500 zł.
Igrzyska Wolności czy Igrzyska Wstydu? Janusz Wdzięczak
Turystyka zyskuje
„Dziś Łódź Summer Festival nie jest już tylko wydarzeniem muzycznym. To jedno z najważniejszych narzędzi budowania marki miasta” – mówi wiceprezydent Łodzi, Tomasz Piotrowski.
Rzeczywiście, Festival jest niewątpliwie jedną z największych łódzkich atrakcji; przyciąga turystów z całej Polski, wpływając zarówno na promocję miasta, jak i na gospodarkę. Od początku roku impreza wygenerowała ekwiwalent reklamowy o wartości 26 milionów złotych; liczba wzmianek w mediach (tradycyjnych oraz on-line) wynosi 8,5 tysiąca, a oficjalna strona internetowa Festivalu została odwiedzona ponad milion razy. Media społecznościowe Festivalu mogą się zaś pochwalić łącznie 58 milionami wyświetleń. Według Piotrowskiego są to wyniki, których Łodzi nie przyniosłaby „żadna pojedyncza kampania marketingowa”.
Imponujące liczby są widoczne także w łódzkiej branży turystycznej; według portalu Booking.com, na termin 25-26 lipca jest już zarezerwowanych 97% obiektów noclegowych, a na 24-26 lipca zajętych jest 95% ofert. Summer Festival przekłada się na zauważalny rozwój turystyczny Łodzi już nie pierwszy raz; podobne sukcesy odnotowano podczas poprzednich edycji (w 2025 r. na czas Festivalu zajętych było 96% obiektów noclegowych).
Oznacza to przede wszystkim duży przypływ osób spoza Łodzi, które potencjalnie zasilą cały sektor turystyczny; od miejsc zakwaterowania, po gastronomię i inne łódzkie atrakcje. Choć miasto nie prowadzi oficjalnych statystyk dotyczących udziału turystów w Festivalu (wydarzenie nie jest biletowane, brakuje zatem źródeł weryfikacji), na podstawie analizy wyświetleń strony internetowej Summer Festivalu, można się spodziewać gości nie tylko z całej Polski, ale i zza granicy. Aktualnie największe zainteresowanie stroną Festivalu odnotowano w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Katowicach, ale media Festivalu śledzą także użytkownicy z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Holandii i Hiszpanii.
Powodem tak ogromnej popularności wydarzenia jest przede wszystkim szeroka oferta artystyczna – Festival skupia w jednym miejscu gwiazdy popu, muzyki elektronicznej i alternatywnej, hip-hopu, heavy metalu i rapu. Dzięki temu przyciąga fanów wielu gatunków muzycznych, a dodatkowym atutem są występy zarówno polskich, jak i zagranicznych wykonawców. Najważniejszy pozostaje jednak ogólnodostępny charakter imprezy: Łódź Summer Festival jest darmowy, dzięki czemu wybija się na tle innych, podobnych wydarzeń (które z reguły są płatne).
Łódzka oferta jest bardzo atrakcyjna w porównaniu choćby z gdyńskim Openerem – kilkudniowym festiwalem, organizowanym corocznie w lipcu, na którym także występują gwiazdy polskiej i zagranicznej sceny muzycznej – gdzie bilety jednodniowe w tym roku sięgały od 499 zł do 579 zł. Co prawda, Opener może się pochwalić dłuższą listą gości (w tym roku na Festival zaproszonych jest 24 artystów, na Opener – 50), jednak to Łódź przyciąga znacznie większe tłumy: w 2025 r. Opener odwiedziło 140 tysięcy osób, a Summer Festival – 500 tysięcy. Różnica ta dobitnie pokazuje, iż wysokie ceny nie zawsze idą w parze z wysoką frekwencją, a popularność zyskują wydarzenia otwarte na jak największą liczbę osób.
Warto wspomnieć też o odpowiedniej organizacji transportu publicznego, którego prawidłowe funkcjonowanie jest najważniejsze dla komfortu uczestników. Już od pierwszej edycji zadbano o wygodę gości i wprowadzono dedykowaną linię autobusową, która zapewniała bezpośrednie połączenie między dwoma scenami. W kolejnych latach zwiększono ilość kursów głównych linii tramwajowych, zapewniono darmowe MPK przez trzy dni trwania imprezy, a od 2024 r. Łódzka Kolej Aglomeracyjna (ŁKA) uruchamia aż 16 dodatkowych pociągów, by zapewnić uczestnikom wygodny dojazd i powrót z Festivalu.
Podobnie jest i w tym roku; przejazdy transportem publicznym będą bezpłatne od 24 lipca (od godz. 17:00) do 27 lipca (do godz. 4:00), zarówno dla Łodzian, jak i dla turystów. MPK wprowadzi specjalną linię tramwajową na Błonia, a ŁKA zadba o dodatkowe pociągi, które będą zatrzymywać się m.in. na stacji Łódź Kaliska i Łódź Retkinia, będące najbliżej terenu Festivalu. Podróż poprzez ŁKA w granicach Łodzi również pozostaje darmowa.
Co na to przyroda?
Chociaż Łódź Summer Festival już drugi raz odbędzie się na Błoniach, w tym roku wzbudziło to znaczne kontrowersje. Wszystko z powodu planowanego przez organizatorów osuszenia terenów Błoni,
które pod wpływem intensywnych opadów stają się grząskie i błotniste, co znacznie utrudnia organizację imprezy. Osuszenie ma zagwarantować większy komfort i bezpieczeństwo uczestników wydarzenia.
Z początku decyzja ta spotkała się ze sprzeciwem Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk (ERCE PAN),
które 26 stycznia wydało oświadczenie w sprawie osuszania. Stanowisko było wówczas jednoznacznie negatywne; wśród potencjalnych konsekwencji wymieniano m.in. zwiększenie skutków suszy na terenie Błoni, zamieranie części tamtejszych roślin lub zwiększenie kosztów ich utrzymania.
Jednak już dwa miesiące później, na podstawie nowych dokumentów dostarczonych przez „Zamawiającego oraz Wykonawcę inwestycji”, ERCE zmieniło zdanie.
Planowane rozwiązanie techniczne zakłada bowiem odtworzenie zniszczonego systemu melioracyjnego na terenach Błoni, ułożenie drenokolektora (kanału, który odprowadza wody gruntowe i odpowiada za ich swobodny przepływ) oraz specjalnych sączków, umożliwiających łatwiejsze przesiąkanie wody i zasilanie wód podziemnych.
Łódź. Dżungla 360 w Ogrodzie Botanicznym? Mieszkańcy protestują, eksperci mówią jasno: to zły pomysł! Anna Żyznowska
Dlaczego łódzka zieleń potrzebuje naszej ochrony? Podpisz się pod lepszym miastem Krzysztof Golec-Piotrowski
ERCE stwierdziło, iż „tak zaprojektowany system może umożliwić kontrolowaną regulację stosunków wodnych, zachowanie okresowej retencji wody na terenie Błoni oraz ograniczenie negatywnych skutków nadmiernego odpływu wód opadowych”. Prace nie stanowią także zagrożenia dla terenów przyległych (w tym Ogrodu Botanicznego). Proces osuszania Błoni zaplanowano na 15 miesięcy; prace zaczęły się na przełomie marca i kwietnia br., a pierwsza część remontu ma skończyć się już w lipcu.
Przepustki dla mieszkańców
Chociaż aktualizacja stanowiska ERCE wskazuje na zadbanie o dobro środowiska przez organizatorów (przynajmniej w teorii), to lokalizacja Summer Festivalu może być niekorzystna także dla mieszkańców osiedla Retkinia, które sąsiaduje z Błoniami.
Mieszkańcy narzekają nie tylko na hałas od strony imprezy, ale i problemy wynikające z przybyciem na koncerty kilkuset tysięcy osób: przez cały festiwalowy weekend możliwość swobodnego parkowania graniczy z cudem.
W zeszłym roku wiele ulic i trawników było zastawionych samochodami, należącymi do uczestników festiwalu, co z kolei skrajnie utrudniało parkowanie lokatorom.
Aby uniknąć podobnych sytuacji w tym roku, Spółdzielnia Mieszkaniowa Retkinia-Północ w porozumieniu z Łódzkim Centrum Wydarzeń wprowadziła specjalne wjazdówki dla mieszkańców (do odebrania w siedzibie spółdzielni). Od 24 do 26 lipca wjazd na teren Retkini-Północ po godzinie 15:00 będzie możliwy tylko dla osób, które owe przepustki posiadają. Co więcej, parkingów osiedlowych będą pilnować pracownicy ochrony.
Kto płaci za Łodź Summer Festival?
Problematyczny jest też jeden z organizatorów Łódź Summer Festival – Łódzka Organizacja Turystyczna, która została zgłoszona przez swego byłego pracownika do prokuratury, w sprawie możliwych nieprawidłowości w rozporządzaniu finansami (w tym opłacaniu Festivalu) oraz bezprawnego wywarcia wpływu na wynik przetargów.
Łódzka Organizacja Turystyczna jest lokalnym stowarzyszeniem, którego „celem statutowym jest promocja Łodzi jako miejsca atrakcyjnego dla turystów”. Zostało powołane z inicjatywy Miasta Łodzi w 2017 r., a w tej chwili zarządza m.in. projektem Karty Łodzianina czy Łódzką Informacją Turystyczną. Zrzesza ponad 140 łódzkich organizacji – zarówno publicznych, jak i prywatnych. Wszyscy członkowie są zobowiązani do wpłacenia corocznej składki, której wysokość jest uzależniona od ilości zatrudnianych osób oraz profilu samej organizacji. Pieniądze są przeznaczane na ogólną działalność ŁOT-u – w tym współtworzenie Łódź Summer Festival.
Co ważne, minimalna kwota składki nie musi być tą ostateczną; dobrowolnie można wpłacać o wiele więcej. Tak miało się stać w zeszłym roku, kiedy do ŁOT-u wpłynęło łącznie 10,4 mln zł (co stanowiło wówczas ok. 20% budżetu całego stowarzyszenia). Największych wpłat – znacznie powyżej minimalnej – dokonali:
- Miasto Łódź (wpłaciło ok. 5,35–5,4 mln zł – według regulaminu ŁOT-u minimalna wpłata ze strony Miasta Łodzi wynosi „tylko” 330 tys. zł),
- Aqupark Fala (3 mln zł),
- Holding Łódź (999 tys. zł),
- EXPO-Łódź (497 tys. zł),
- Miejska Arena Kultury i Sportu (MAKiS – 490 tys. zł).
Dalszy los wpłaconych pieniędzy jest bliżej nieznany; oznacza to, iż Łodzianie nie wiedzą, jaka część ze składek została przeznaczona na Festival i ile tak naprawdę kosztuje organizacja imprezy.
Stowarzyszeniu zarzuca się brak transparentności w rozporządzaniu finansami, a spółce Holding (w skład której wchodzi Orientarium, MAKiS, Aquapark Fala oraz Hala Expo) – przekazywanie zysków do ŁOT-u w ramach składek, zamiast bezpośrednio do budżetu miasta.
Jak informuje portal Łódź Cała Naprzód: „gdyby te pieniądze zostały w spółkach, ich wydanie musiałoby być jawne i zgodne z surowymi zasadami przetargów” – jednak ŁOT, jako stowarzyszenie, nie jest zobowiązane do upubliczniania wydatków; nie odpowiada ani przed radnymi miasta, ani przed mieszkańcami.
To wyjaśniałoby, dlaczego dotychczasowi organizatorzy Łódź Summer Festival przekazali w zeszłym roku część uprawnień ŁOT-owi; umożliwiałoby to swobodne wybieranie inwestorów według prywatnych upodobań, bez przestrzegania rynkowych zasad przetargu i bez ujawniania kosztów.
Prezes ŁOT-u – Tomasz Koralewski – tłumaczy, iż „Składka członkowska jest przeznaczana na naszą działalność, także na organizację Łódź Summer Festival, ale te pieniądze nie są jasno przypisane na realizację konkretnych zadań” i odmawia udzielania konkretnych informacji dotyczących finansowania wydarzenia. W lutym br. ŁOT wydał specjalne oświadczenie (w odpowiedzi na – jak zostało to ujęte – „pojawiające się w przestrzeni medialnej błędne lub nieprecyzyjne doniesienia”), w którym przedstawił cele realizowane w 2025 r. Poniesione koszty nie zostały jednak uwzględnione; wydatki na rzecz Festivalu pozostają zatem niewiadomą.
Drugi wątek sprawy dotyczy przetargu, do którego miał zostać wprowadzony zapis umożliwiający zwycięstwo ofercie ŁOT-u.
Przetarg na sprzedaż powierzchni reklamowej w gazetce Łódź.pl odbywał się na przełomie 2024 i 2025 r., a jego warunki zostały sformułowane w taki sposób, by oferta ŁOT-u wypadła najatrakcyjniej. Prokuratura Okręgowa w Łodzi potwierdziła, iż od 11 grudnia 2025 r. prowadzone jest śledztwo mające rozwiązać obie sprawy.
Nowa atrakcja, nowy wizerunek
Summer Festival okazał się wizerunkowym strzałem w dziesiątkę; nie tylko przyczynił się do promocji Łodzi, ale i realnie wpłynął na branżę turystyczną podczas festiwalowego weekendu. Regularne organizowanie tak dużego przedsięwzięcia świadczy także o nowym kierunku, który obrało miasto: w celu przyciągnięcia turystów z całej Polski, Łódź stawia na wielkie, darmowe wydarzenia. Nie ogranicza się przy tym tylko do jednej sfery; inwestuje w:
- eventy muzyczne (oprócz Summer Festivalu – Great September, Audioriver),
- literackie (Festiwal Puls Literatury, Letni Festiwal Książki, Festiwal Kropka i Kreska,
- a także Łódzkie Targi Książki)
- czy kulturowe (Festiwal Łódź Wielu Kultur, Fotofestiwal).
Te działania przynoszą realne efekty; miasto odwiedza coraz większa liczba osób (w 2025 r. – rekordowe 5,1 miliona, w 2024 r. – 4,7 miliona). Łódź przez cały czas nie jest w czołówce najpopularniejszych polskich miast (te zajmują Warszawa – 21,5 miliona, Kraków – 14,72 milionów turystów w 2024 r.), ale ma coraz większą szansę na stanie się ważnym punktem na mapie turystycznej Polski.
Przed miastem stoją jednak wyzwania; pogodzenie komfortu mieszkańców z potrzebami uczestników festiwalu może być bardzo problematyczne,
a o tym, czy wprowadzone rozwiązania (wjazdówki i zatrudniona ochrona) są skuteczne, dowiemy się dopiero po festiwalowym weekendzie.

7 godzin temu
















