Bez pauzującego za kartki Marcina Jurkiewicza udała się Korona Piaski na mecz z Wartą Śrem. Miejsce defensora w podstawowym składzie zajął Oskar Kordus.
Dobry początek Korony Piaski w Śremie
Dla piłkarzy Warty mecz z Koroną Piaski był pierwszym rozgrywanym przed własną publicznością w rundzie wiosennej. Piłkarskie święto w Śremie próbowali zepsuć zawodnicy Piotra Garbarka. W 16. minucie gola dla Korony zdobył Oskar Fogt. Goście byli bliscy utrzymania skromnego prowadzenia do końca pierwszej połowy. W 42. minucie Maksym Radchenko doprowadził do remisu.
- To był łańcuszek błędów. Poszliśmy za wysoko, nie byliśmy zorganizowani – powiedział o sytuacji, w której Korona Piaski straciła gola Piotr Garbarek
Druga bramka okazała się kluczowa dla losów spotkania
Po stracie gola piłkarze Piotra Garbarka próbowali odzyskać prowadzenie.
- Dobrze weszliśmy w drugą połowę. Posiadaliśmy optyczną przewagę. Może nie przekładało się to sytuacje bramkowe, ale wyglądało to dobrze. Straciliśmy jednak gola z niczego. Takie błędy na poziomie czwartej ligi nie mają prawa się powtarzać – powiedział trener Korony.
W 64. minucie goście wykonywali stały fragment gry. Golkiper Warty złapał piłkę i gwałtownie długim wykopem wprowadził ją do gry. Zawodnicy Korony, którzy mieli zabezpieczać bramkę, nie zdołali przejąć futbolówki i Filip Łasocha zdobył gola na 2 : 1.
https://gostynska.pl/sport/kolejny-remis-kani-gostyn/04kaogbuBN9E05ceIU9F- Uważam, iż był to najważniejszy moment tego spotkania. Popełniliśmy bardzo duży błąd. Warta ma doświadczonych zawodników i to wykorzystała. Po tej bramce trudno było nam cokolwiek dalej zrobić – relacjonuje trener Korony Piaski.
Trzeci gol padł z rzutu karnego. Tak jak przy drugiej bramce nie popisali się zawodnicy Korony Piaski, to w tej sytuacji zdaniem trenera Piotra Garbarka pomylił się sędzia, odgwizdując rzut karny.
- Sędzia dorzucił dzisiaj swoje pięć groszy. Bramka z rzutu karnego zamknęła mecz. Wiadomo, iż przy jednobramkowej przewadze wynik jest sprawą otwartą. Jesteśmy ludźmi. Każdy popełnia błędy. Może ja też je dzisiaj popełniłem, zarządzając meczem tak, a nie inaczej. Może przy 1 : 1 trzeba było się cofnąć. W sytuacji, której sędzia odgwizdał rzut karny, choćby największy laik podjąłby inną decyzję – ocenił trener Korony Piaski.
Korona Piaski przegrała 1 : 3 z Wartą Śrem i przez cały czas zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
- Nie będę zdradzał naszych założeń, ale mogę powiedzieć, iż zrealizowaliśmy je w dziewięćdziesięciu procentach. Na porażkę nie zasługiwaliśmy w tym meczu – podsumował Piotr Garbarek.
W kolejnym tygodniu Korona Piaski zagra dwa mecze przed własną publicznością. W ramach drugiej rundy Pucharu Polski WZPN do Piasków przyjadą rezerwy Lecha Poznań. Mecz w środę o godz. 16.00. W niedzielę natomiast o godz. 15.00 rozpocznie się mecz ligowy z Zefką Kobyla Góra.
Warta Śrem – Korona Piaski 3 : 1
0 : 1 – Oskar Fogt (16’)
1 : 1 – Maksym Radchenko (42’)
2 : 1 – Filip Łasocha (64’)
3 : 1 – Adrian Chopcia - z rzutu karnego (72’)
Korona: Mazurek – Skrzypczak, Nazarov, Kordus, Koszek (65’ Draszczyk), Kowal, Djon (75’ Mikołajczak), Fogt, Budzyń (65’ Rerak), Shimizu, Jędryczka

















