Było spotkanie w kinie, później protest, teraz mieszkańcy pojawili się... na stadionie
Jak już pisaliśmy wcześniej kilkukrotnie choć co do konieczności budowy obwodnicy Krobi, która miałaby wyprowadzić tranzyt: zarówno ciężki, jako osobowy poza miasto panuje powszechna zgoda, diabeł - jak zwykle - tkwi w szczegółach.
Wariantowanie trasy, lokalizacja wiaduktów drogowo-kolejowych, ochrona gruntów rolnych oraz obawy o odcięcie lokalnych społeczności od miasta stały się osią sporu, który trwa od środy, 7 października 2026 roku, gdy władze gminy po raz pierwszy pokazały m.in. warianty przebiegu planowanego ciągu komunikacyjnego - WIĘCEJ na ten temat CZYTAJ PONIŻEJ.
Od tego czasu część mieszkańców Grabianowa, która to wieś zostanie w największym stopniu dotknięta powstaniem wschodniej obwodnicy miasta, gdyby droga prowadziła jednym z dwóch w tej chwili przedstawionych wariantów wyszli choćby na ulicę, żeby zaprotestować w głównej mierze przeciwko lokalizacji wiaduktu kolejowego komunikacyjnemu odcięciu miejscowości.
DALSA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
https://gostynska.pl/wiadomosci/mieszkancy-boja-sie-ze-obwodnica-pojdzie-nad-ich-dachami-w-kinie-jasno-przedstawili-swoje-obawy-burmistrz-mowi-o-niewywieszaniu-bialej-flagi/wYRvXYcD8Kh9Z0wRlFl5Rada mówi jednym głosem i wspiera burmistrza
Mieszkańcy i lokalne władze po raz kolejny wyrazili swoje opinie w tym temacie w środę, 4 listopada 2026 w budynku krobskiego stadionu sportowego na odbywającej się tego dnia komisji budżetu Rady Miejskiej w Krobi. Posiedzenie to było o tyle ważne, iż radni i urzędnicy wystąpili z oficjalnym stanowiskiem w sprawie budowy wschodniej obwodnicy Krobi.
Odczytujący oficjalne stanowisko Rady, przewodniczący Mariusz Duda podkreślał, iż samorząd mówi jednym głosem w tym "bardzo ważnym dla mieszkańców temacie", a sama rada miejska chciała wyrazić wsparcie dla działań burmistrza zmierzających do powstania wschodniej obwodnicy miasta.
- Rada Miejska stoi na stanowisku iż dalsze działania zmierzające do realizacji budowy obwodnicy powinny być konsekwentnie kontynuowane jednocześnie podkreślamy iż konieczne jest wypracowanie takiego rozwiązania które będzie możliwe możliwie najlepiej odpowiadało potrzebom komunikacyjnym miasta i całej gminy oraz w jak największym stopniu ograniczy negatywne oddziaływanie inwestycji na mieszkańców i środowisko działania - czytał M. Duda.
"My nie mamy obwodnicy"
Jednym z pierwszych, który oficjalnie poparł stanowisko był radny Sławomir Gembiak.
- Mówię to nie tylko jako członek, ale też jako mieszkaniec ulicy Powstańców Wielkopolskich. Ja nie mówię, iż życie tam jest niemożliwe, ale przez ogromny ruch nie należy do komfortowych. Dlatego jestem za tym, żeby ta obwodnica powstała - powiedział krobski rajca.
W podobnym tonie wypowiadali się radni m.in. Grzegorz Jesiak, Patrycja Kapała, Jan Mikołajczak czy Leszek Włodarczyk.
- To, co teraz funkcjonuje [mowa o odcinku drogi o długości 1,9 km od ulicy Poznańskiej do Ronda Kombatantów Ziemi Krobskiej - przyp. red], nie spełnia warunków obwodnicy. Jesteśmy jedynym miastem na trasie Wrocław - Poznań, które adekwatnie pozostaje bez obwodnicy. (...) Patrząc na to, co się dzieje w Śremie, o ile tak miałoby być za 10 lat tutaj w Krobi, to uważam, iż powinniśmy uczynić wszystko, aby do tego nie dopuścić. A rozwiązania będziemy szukać takiego, żeby było jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, iż prawdopodobnie wszystkich mieszkańców zadowolić nie jesteśmy w stanie podkreślał Krzysztof Perdon.
Jednocześnie odniósł się on do obaw mieszkańców obserwujących obrady komisji i powodu ich obecności na posiedzeniu.
- Odnoszę wrażenie, iż działania mieszkańców są spowodowane tym, iż obawiają się, iż przyjdzie moment, iż ktoś im zakomunikuje, iż pewne decyzje zapadły i adekwatnie oni nie mają nic do powiedzenia. Najsmutniejsze jest to, iż niestety, iż mieszkańcy nam nie wierzą, iż będziemy brali do końca pod uwagę ich głos i będziemy się liczyli z z ich zdaniem - podsumował K. Perdon.
"To nie jest kategoryczny stop obwodnicy, to stop wariantowi w Grabianowie"
Głos mieszkańców Grabianowa, którzy w ostatnich tygodniach wyrażali swój sprzeciw m.in. poprzez banery i protesty w przestrzeni publicznej, wybrzmiał na sali obrad w postaci słów, które padły z ust Agnieszki i Zbigniewa Jurkowskich, których dom i działka są zlokalizowane najbliżej planowanego wiaduktu kolejowego w Grabianowie.
- Chcieliśmy zapytać, dlaczego gmina nie zleciła na przykład analizy wariantu budowy zachodniej obwodnicy Krobi, skoro Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu chętnie rozpatrzy każdą propozycję burmistrza? Dlaczego gmina nie złożyła takiego wniosku? W tym momencie powinny być dwie alternatywne trasy, nie przesunięcie, ale dwie całkowicie różne trasy - pytało małżeństwo z Grabianowa domagające się szerszego spektrum analiz inżynieryjnych .
Jednocześnie protestujący mieszkańcy starali się sprostować narosłe w debacie publicznej nieporozumienia i wyjaśnić rzeczywiste intencje protestujących
- "Stop obwodnicy w Grabianowie", które widać na banerach nie jest całkowitym sprzeciwem przeciwko obwodnicy... Nam zależy tylko na tym, żebyśmy nie mieli w centrum wsi wiaduktu i żeby nie były zamknięte przejazdy kolejowe. To zamknięte przejazdy to całkowity paraliż dla wiosek, nie dla samego Grabianowa, ale także części Chwałkowa, Rogowa, "dostaną" Florynki, których mieszkańcy też będą musieli objeżdżać obwodnić. Mniejsze dzieci, które też na przykład dojeżdżają sobie rowerami do szkoły czy do miasta, do kolegów, do czegokolwiek, będą musiały wyjechać tym rowerem na ruchliwą drogę na przejazd kolejowy na Powstańców Wielkopolskich, na łącznik, który ma być zrobiony - tłumaczyli zgromadzeni na sali mieszkańcy gminy Krobia.
Z ich strony pojawił się także argument, że domy w Grabianowie powstawały kilkadziesiąt lat temu w celowo wybranym, spokojnym otoczeniu, a perspektywa budowy wielotonowej trasy i wysokiego wiaduktu tuż za płotem wywołuje zrozumiały lęk o utratę dorobku życia, ciszy i zdrowia.
Wśród zgromadzonych pojawiły się także pytania, w jaki sposób były robione pomiary natężenia ruchu m.in. na ulicy Sportowej kwestionujące zebrane dane.
W dyskusji nad przebiegiem wschodniej obwodnicy nie mogło zabraknąć głosu rolników. Głos zabrała Danuta Biernaczyk z Chumiętek, która zwróciła uwagę na niezwykle wrażliwy aspekt gospodarczy i przestrzenny planowanej inwestycji – ingerencję w struktury gruntów rolnych.
- Ta obwodnica będzie bardzo niekorzystna dla rolników, bo bardzo dużo pół zostanie "przeciętych" od strony CPN-u w kierunku Posadowa – zauważyła mieszkanka krobskiej wsi.
DALSA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
https://gostynska.pl/wiadomosci/mieszkancy-protestowali-na-ulicach-przeciwko-przebiegowi-obwodnicy-jesli-bedzie-trzeba-bedziemy-blokowac-plac-budowy/mUMBxhrWjpOMJDwkJLPwBurmistrz mówi, iż prosił o czas na wypracowanie kompromisu
- Wariant zachodni nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych miasta... Nie rozwiążemy tranzytu, który idzie od wschodu, od Krotoszyna przez miasto w kierunku Leszna. Nie rozwiążemy problemu mieszkańców ulicy Kobylińskiej, Sportowej, Polnej, Poznańskiej... Dlatego nie procedujemy takiego wniosku, gdyż musimy myśleć o wszystkich, szanowni państwo, mieszkańcach naszego miasta, a nie tylko mieszkańcach ulicy Powstańców Wielkopolskich od ronda do przejazdu kolejowego odpowiedział wprost na pytanie mieszkańców Grabianowa burmistrz Łukasz Kubiak.
Odnosząc się do konkretnych zarzutów dotyczących bliskości trasy w Grabianowie, burmistrz przypomniał o dotychczasowych ustaleniach z wrześniowego spotkania z mieszkańcami podczas zebrania wiejskiego w Grabianowie i zarysował kontury wypracowywanego kompromisu:
- Prosiłem o czas, prosiłem o to, iż być może będziemy szukać pewnego kompromisu. Być może tym kompromisem będzie to, iż zostaniemy przy wariancie numer jeden, ale odejdziemy od zabudowań w Grabianowie od tych powiedzmy 45-50 m do 170-180 metrów, żeby ten wiadukt drogowo-kolejowy był powiedzmy w przybliżeniu na obecnym przejeździe kolejowym prowadzącym na Janowo. Mówiłem, iż będziemy dalej rozmawiać z PKP i być może uda nam się uratować jeszcze jeden z tych przejazdów kolejowych - tłumaczy włodarz Krobi.
Trzeci wariant "cały czas w grze"
Burmistrz Krobi odniósł się również do realiów prawnych i technicznych związanych z likwidacją przejazdów kolejowych przy budowie wiaduktów:
- Jest stosowne rozporządzenie adekwatnego ministra infrastruktury, iż o ile budowany jest wiadukt drogowy nad linią kolejową, to trzy kilometry w jedną stronę i trzy kilometry w drugą stronę od stacji kolejowej PKP wszystkie przejazdy kolejowe powinny być zlikwidowane. Ale można uzyskać odstępstwa.. I staramy się rozmawiać tak, żeby szukać odpowiedniego rozwiązania - zapewniał Ł. Kubiak.
Włodarz Krobi podkreślał także kilkukrotnie, że "cały czas w grze" jest trzeci wariant przebiegu obwodnicy, który być może pozwoliłby na wyprowadzenie arterii całkowicie poza Grabianowo (w odległości około 160 - 170 metrów od zabudowań). Lokalne władze czekają jednak cały czas za stanowiskiem ministra środowiska, gdyż trzeci wariant jest tym, którym najbardziej ingeruje terytorialnie w złoże węgla brunatnego Oczkowice.
Równie często jak składał wyjaśnienia do pytań mieszkańców burmistrz Krobi apelował również:
- Wiem, iż naszym kraju wiele różnych rzeczy się dzieje w ostatnich latach, w naszej polityce... ale tu naprawdę staramy się ze sobą rozmawiać i miejmy do siebie podstawowe, elementarne zaufanie. O to też do was apeluję. Rozmawiajmy, szukajmy rozwiązań... Na razie wstrzymałem kwestię procedowania jakiejkolwiek decyzji środowiskowej, bo czekamy na kwestię odpowiedzi od adekwatnych organów i co będzie z trzecim wariantem - zadeklarował Łukasz Kubiak, dodając, iż gmina ma komfort czasu i nie musi podejmować decyzji w pośpiechu kosztem mieszkańców.
"Chcieliśmy państwa zapewnić..."
- Myślę, iż wszyscy jesteśmy za obwodnicą. To jest najważniejszy wniosek, który wypływa z dzisiejszego spotkania i cieszymy się bardzo, iż państwo, którzy na co dzień zgłaszają protest również są tego zdania - mówił na koniec dyskusji na linii mieszkańcy - samorządowcy Mariusz Duda.
Przewodniczący zagwarantował mieszkańcom, iż samorząd nie pozostanie obojętny na ich głos:
- Ja w imieniu Rady Miejskiej, ale też i całego samorządu, także pana burmistrza, chcieliśmy państwa zapewnić, iż na ile to będzie możliwe, będziemy się starali państwa głos wziąć pod uwagę. Jednocześnie będziemy starali się wybrać taki przebieg obwodnicy... żeby jak najmniej mieszkańców naszej gminy, w tym państwo, ucierpiało, a jak najwięcej mogło z tego skorzystać, bo to jest dla nas wszystkich bardzo ważne, żeby nam się wszystkim żyło lepiej dodał Mariusz Duda.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ
https://gostynska.pl/wiadomosci/mieszkancy-nie-chca-pociagow-przy-domach-protestuja-i-licza-na-zmiane-przebiegu-linii-kolejowej/lV6u5iBUc3IwiEr0QFB3










