Choć Dzień Kominiarza obchodzony jest w Polsce 4 maja, mieszkańców Starachowic zaskoczyły wizyty elegancko ubranego na czarno mężczyzny przedstawiającego się jako kominiarz. Zamiast przeprowadzać przeglądy przewodów kominowych, wręcza okolicznościowe kartki z życzeniami powodzenia i liczy na symboliczny datek. Nie wszyscy wiedzą jednak, jak traktować takie wizyty. We wtorkowy poranek taka sytuacja miała miejsce na osiedlu Majówka. Do mieszkańców zapukał mężczyzna ubrany w tradycyjny strój kominiarski. Jak relacjonują osoby, które otworzyły mu drzwi, nie wykonywał żadnych czynności związanych z kontrolą kominów. Składał natomiast życzenia szczęścia i powodzenia, wręczał pamiątkową kartkę, po czym oczekiwał dobrowolnej wpłaty.
- Zdziwiłam się. choćby zaprosiłam go do domu, bo byłam przekonana, iż chodzi o jakiś przegląd. Spytałam, czy na klatce jest informacja o kontroli, ale odpowiedział, iż dziś nie wchodzą do mieszkań, tylko życzą powodzenia. Nietypowe zachowanie. Z jednej strony miłe, ale z drugiej daje do myślenia. Czy to oszustwo "na kominiarza", czy po prostu sposób na łatwy zarobek? - zastanawia się nasza Czytelniczka.
Z zawodem kominiarza od lat związany jest popularny przesąd mówiący, iż spotkanie kominiarza przynosi szczęście. Stąd zwyczaj łapania się za guzik na jego widok. Dawniej