Od pierwszych minut spotkania w Sztokholmie było widać, iż reprezentacja Polski ma olbrzymie problemy z organizacją gry w defensywie. Szwedzi niezwykle łatwo przedostawali się w pole karne Marcina Bułki, bezlitośnie wykorzystując słabość naszej prawej strony. Przez długie fragmenty z kompletnie zdezorientowanym Tymoteuszem Puchaczem bawił się Patrik Wålemark z Lecha Poznań. Gospodarze udokumentowali swoją przewagę już w 8. minucie – po rzucie rożnym i zgraniu Victora Lindelöfa, niepilnowany Benjamin Nygren z kilku metrów wpakował piłkę głową do siatki. Jan Bednarek i pozostali obrońcy byli jedynie biernymi obserwatorami tej akcji.
Zryw biało-czerwonych przed przerwą
Po fatalnym początku Polacy zdołali uporządkować swoją grę i przejąć inicjatywę w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Ożywienie w poczynania naszej kadry wnieśli Piotr Zieliński, Nicola Zalewski oraz sprytnie grający M

2 godzin temu

![Niedzielny obiad musiał poczekać. Super Mamuśki ze Szczerbic znów pokazały charakter [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1790627943c85a3866-.jpg)













