Przy zamkniętym oknie czuć chłodne powietrze. Szyba zaczyna parować od środka. Drzwi trzeba mocniej docisnąć, żeby zamek w ogóle zaskoczył. W takich sytuacjach zwykle pojawia się pytanie: naprawiać czy wymieniać?
Nie każda usterka oznacza konieczność zakupu nowych okien lub drzwi. W wielu przypadkach wystarczy regulacja, wymiana uszczelek albo naprawa okuć. Są jednak też takie problemy, przy których kolejny serwis daje poprawę tylko na chwilę.
Najważniejsze jest więc ustalenie, co adekwatnie się zużyło. jeżeli problem dotyczy elementów eksploatacyjnych, serwis stolarki zwykle ma sens. jeżeli natomiast odkształcona lub uszkodzona jest rama, skrzydło albo cała konstrukcja ma już słabe parametry termiczne, warto zacząć myśleć o wymianie.
Jakie usterki okien i drzwi można naprawić?
Duża część problemów pojawiających się po kilku czy kilkunastu latach użytkowania wynika ze zwykłego zużycia. Okucia pracują przy każdym otwarciu i zamknięciu okna, uszczelki z czasem twardnieją, a ciężkie skrzydła mogą stopniowo opadać.
Do typowych usterek, które da się skutecznie usunąć podczas serwisu, należą:
- opadające skrzydło i problemy z jego domykaniem,
- zbyt słaby lub nierówny docisk skrzydła do ramy,
- zużyte uszczelki,
- uszkodzone rolki, zaczepy, klamki lub wkładki zamków,
- problemy z zawiasami w drzwiach zewnętrznych,
- rozszczelniony pakiet szybowy.
W ostatnim przypadku charakterystycznym objawem jest para pojawiająca się pomiędzy szybami, której nie da się wytrzeć ani od strony pomieszczenia, ani od zewnątrz. Nie zawsze oznacza to konieczność wymiany całego okna. o ile rama i skrzydło są w dobrym stanie, często wystarczy wymienić sam pakiet szybowy.
Podobnie wygląda naprawa drzwi zewnętrznych. o ile drzwi ocierają o próg, trudno je zamknąć albo trzeba mocno dociskać skrzydło, przyczyną mogą być źle ustawione zawiasy lub zużyta uszczelka. W takim przypadku wymiana całych drzwi byłaby niepotrzebnym wydatkiem.
Warto też pamiętać, iż źródło przeciągu nie zawsze znajduje się w samym oknie. Nieszczelność może pojawić się na styku ramy ze ścianą, na przykład wskutek degradacji starej piany montażowej. Wtedy potrzebne jest poprawienie uszczelnienia wokół ościeżnicy, a nie regulacja okuć.
Kiedy sama regulacja już nie wystarczy?
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest usterka, która regularnie wraca.
Jeżeli okno po regulacji działa dobrze przez kilka tygodni lub miesięcy, a później ponownie zaczyna się zacinać, problem może leżeć głębiej. Przyczyną bywa odkształcona rama, uszkodzone skrzydło albo zużyte miejsca mocowania okuć.
W oknach PVC szczególnej uwagi wymagają:
- pęknięcia w narożnikach profili,
- trwałe wygięcie ramy,
- deformacje skrzydła,
- ślady korozji stalowych wzmocnień.
W przypadku drzwi drewnianych problemem może być wypaczenie lub rozwarstwienie skrzydła. W drzwiach stalowych alarmujące są z kolei ogniska korozji oraz wyraźne wychłodzenie powierzchni zimą.
Jeżeli na wewnętrznej stronie drzwi regularnie pojawia się szron lub intensywna kondensacja, przyczyną może być mostek termiczny w samej konstrukcji. Tego nie da się naprawić regulacją zawiasów ani mocniejszym dociskiem skrzydła.
Przy starszej stolarce pojawia się jeszcze jeden problem: dostępność części. Do systemów okuć produkowanych dwadzieścia czy trzydzieści lat temu nie zawsze można już kupić oryginalne elementy. Czasami da się zastosować zamiennik, ale w pewnym momencie dalsze naprawy stają się po prostu coraz mniej opłacalne.
Czy warto naprawiać stare okna?
Przy podejmowaniu decyzji nie warto patrzeć wyłącznie na cenę pojedynczego serwisu.
Lepsze pytanie brzmi: na jak długo ta naprawa rozwiąże problem?
Jeżeli wymiana uszczelki lub regulacja okuć przywróci sprawność na kolejne lata, serwis jest rozsądnym rozwiązaniem. o ile jednak co sezon pojawia się kolejna usterka, koszt drobnych napraw zaczyna się nie opłacać.
Przy ocenie, czy naprawiać stare okna, warto sprawdzić cztery rzeczy:
- czy naprawa usuwa przyczynę problemu, czy tylko jego objaw,
- w jakim stanie są rama, skrzydło i szyby,
- czy części zamienne są przez cały czas dostępne,
- jak często stolarka wymagała serwisu w ostatnich latach.
Pomocne może być też zestawienie najczęstszych objawów:

W praktyce serwis dobrze radzi sobie z problemami mechanicznymi. Nie jest jednak w stanie zmienić podstawowych parametrów starego okna.
Dlaczego doraźne uszczelnianie nie zawsze pomaga?
Przy przeciągach wiele osób zaczyna od dodatkowych taśm uszczelniających albo mocniejszego ustawienia docisku skrzydła. Takie rozwiązania potrafią poprawić komfort, ale łatwo z nimi przesadzić.
Zbyt mocny docisk nie sprawia, iż okno staje się „bardziej szczelne na zawsze”. Może za to przyspieszyć zużycie uszczelek i dodatkowo obciążyć mechanizm okuć.
Podobnie jest z samodzielnym zaklejaniem wszystkich możliwych szczelin. W starszych budynkach okna często były częścią naturalnego systemu dopływu powietrza. Po ich mocnym uszczelnieniu może wzrosnąć wilgotność w pomieszczeniach, szczególnie o ile wentylacja działa słabo.
Dlatego przy problemach z przeciągami dobrze ocenić nie tylko samo skrzydło, ale cały układ: okno, sposób jego montażu oraz wentylację pomieszczenia.
Kiedy wymiana okien lub drzwi ma więcej sensu niż kolejny serwis?
Serwis może przywrócić prawidłowe działanie mechanizmu, ale nie zmieni konstrukcji profilu ani parametrów zastosowanych szyb.
To szczególnie ważne w przypadku starszych okien, zwłaszcza montowanych kilkadziesiąt lat temu. choćby jeżeli są przez cały czas szczelne i sprawnie się otwierają, mogą mieć znacznie słabszą izolacyjność cieplną niż w tej chwili stosowana stolarka.
Jeżeli więc głównym problemem nie jest zacinająca się klamka, ale wysokie straty ciepła, wymiana stolarki może dać znacznie większy efekt niż kolejna naprawa.
Nowoczesne okna z pakietami trzyszybowymi i ciepłymi ramkami osiągają współczynniki przenikania ciepła na poziomie odpowiadającym obecnym wymaganiom technicznym. Dla porównania starsze konstrukcje z prostymi profilami i podstawowymi pakietami dwuszybowymi mogą tracić zdecydowanie więcej energii.
Podobnie wygląda sytuacja z drzwiami zewnętrznymi. o ile skrzydło mocno wychładza się zimą, pojawia się na nim kondensacja, a konstrukcja sama w sobie ma słabą izolację, regulacja kilka zmieni.
Co jeszcze można zyskać przy wymianie stolarki?
Lepsza izolacyjność cieplna to niejedyny argument.
Nowe okna i drzwi mogą zapewnić również:
- lepszą ochronę przed hałasem,
- większą odporność na włamanie,
- wygodniejsze systemy okuć,
- cieplejsze pakiety szybowe,
- lepszą szczelność połączenia stolarki z budynkiem,
- możliwość dopasowania konstrukcji do obecnego sposobu użytkowania domu.
Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy od czasu montażu starych okien zmieniły się potrzeby mieszkańców. Dom może być dziś ogrzewany w inny sposób, pomieszczenie może pełnić inną funkcję, a właścicielowi bardziej zależy na ciszy, bezpieczeństwie czy ograniczeniu strat energii.
W rejonach narażonych na silny wiatr i duże zmiany temperatur ważna jest również odpowiednia sztywność konstrukcji oraz prawidłowy montaż. To szczególnie istotne w miejscowościach górskich i podgórskich, gdzie warunki atmosferyczne potrafią mocniej obciążać stolarkę.
Kiedy wymienić okna?
Nie ma jednej daty, po której każde okno powinno trafić do wymiany.
Dobrze utrzymana stolarka może działać bardzo długo. Z drugiej strony choćby stosunkowo młode okno może wymagać wymiany, o ile zostało źle zamontowane, odkształciło się albo ma parametry niedostosowane do budynku.
Za wymianą przemawia przede wszystkim kilka problemów występujących jednocześnie: nieszczelność, zużyta konstrukcja, trudności z dostępem do części oraz słaba izolacyjność.
Jeśli natomiast rama jest prosta, szyby są sprawne, a problem ogranicza się do uszczelek, zawiasów czy okuć, zwykle nie ma powodu, by od razu kupować nowe okno.
Serwis czy wymiana? Najpierw warto dobrze zdiagnozować problem
Granica między naprawą a wymianą nie przebiega po wieku stolarki, ale po jej faktycznym stanie.
Dopóki zużyte są elementy, które można wymienić lub wyregulować, serwis okien i drzwi jest zwykle najszybszym i najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem. o ile jednak uszkodzona jest sama konstrukcja albo właścicielowi zależy na wyraźnej poprawie izolacyjności, bezpieczeństwa czy akustyki, dalsze naprawy mogą jedynie odwlekać nieuniknioną wymianę.
Najlepiej zacząć od oględzin. Warto sprawdzić stan profili, okuć, uszczelek, szyb oraz miejsca, w którym rama łączy się ze ścianą. Taka diagnoza pozwala odróżnić usterkę, którą serwisant usunie podczas jednej wizyty, od problemu wymagającego większej inwestycji.
W okolicach Żywca taką ocenę może wykonać firma zajmująca się zarówno serwisem, jak i montażem stolarki, np. Majsterek. Dzięki temu decyzja o naprawie albo wymianie może wynikać z rzeczywistego stanu okien i drzwi, a nie wyłącznie z ich wieku.
źródło: materiał partnera, artykuł sponsorowany

2 godzin temu















