Emilia Konwerska laureatką Nagrody im. Witolda Gombrowicza. Nagrodzono opowiadania „Rzeczy robione specjalnie”

mojradom.pl 1 godzina temu

Laureatka nagrody została Emilia Konwerska (fot.Łukasz Wójcik/UM Radom)

Wręczenie lauru odbyło się podczas gali nagrody, która zwieńczyła organizowany przez Muzeum autora "Ferdydurke" festiwal "Opętani literaturą".

Książka odważna

- Postanowiliśmy wyróżnić książkę odważną i wybitnie "samoswoją". Składa się na nią czterdzieści krótkich próz, które igrają z czytelniczymi przyzwyczajeniami i zawodzą zwyczajowe oczekiwania; w miejsce klasycznej fabuły wstawiają sytuacje pozornie błahe, rezygnują z konwencjonalnego domknięcia, opierają się jednoznacznej interpretacji, przekształcają postaci i zdarzenia w eksperyment myślowy, a czynią to z dezynwolturą, humorem, a choćby pewną dozą filuterności – mówił o książce Emilii Konwerskiej w laudacji prof. Jerzy Franczak, przewodniczący kapituły Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza.

– Gratuluję laureatom i życzę, by nagroda była dla autorów początkiem pięknej i długiej literackiej drogi. Życzę, by nie brakowało pomysłów, odwagi i euforii pisania, a kolejne książki przynosiły czytelnikom dużo emocji. Mam nadzieję, iż Radom jeszcze wiele razy będzie miejscem, do którego laureaci będą chętnie wracać. Bardzo się cieszę, iż nagroda, którą wręczyliśmy już jedenasty raz, z roku na rok umacnia swoją pozycję w polskim świecie literackim. To powód do dumy dla Radomia – zapewniał prezydent Radosław Witkowski

Laureatka otrzymała 40 tys. zł, statuetkę oraz lornetkę, Gombrowiczowski symbol twórczej uważności wobec świata.

Poruszające i piękne słowo

– Przede wszystkim dziękuję za tę laudację. Było to poruszające i piękne. Dziękuję tym, którzy czytali tę książkę i dzielili się ze mną opiniami. I dziękuję wydawnictwu – podkreśliła Emilia Konwerska.

Od kilku lat kapituła Nagrody Gombrowicza przyznaje także wyróżnienie w postaci miesięcznej rezydencji w Vence. To miasto na południu Francji, w którym ostatnie lata życia spędził Witold Gombrowicz. Decyzją jury na rezydencję pojedzie Marcin Oskar Czarnik, autor książki „Trzy dni, trzy noce”.

– Na początku było słowo. Potem były memy, gwara, slang, Power Rangersi i statystyki posiadania piłki w meczu FC Barcelony. Marcin Oskar Czarnik wziął się za tematy, o których polska literatura często pisze na klęczkach: religię, emigrację, narodowe cierpienie i napisał o nich z dużą dezynwolturą – uzasadniała w laudacji wybór Weronika Murek, członkini kapituły nagrody.

Sam laureat, nawiązując do tego, iż w tym roku wśród rzeczy nominowanych dominowały formy krótkie, swoje wystąpienie też zmieścił w formie krótkiej: - Dziękuję.

Jedna z najważniejszych

Ustanowiona przez radomski samorząd nagroda jest uznawana za jedno z czterech najważniejszych literackich wyróżnień w Polsce. Przyznawana jest za debiut, rozumiany jako pierwsza lub druga książka danego autora, napisana prozą artystyczną w języku polskim. Nagroda została ustanowiona w 2015 roku przez samorząd Radomia, a przyznana została po raz pierwszy rok później.

W tej edycji Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza można było zgłaszać książki wydane w 2025 r.. Wpłynęło 120 zgłoszeń. Spośród nich kapituła w kwietniu wybrała 16 tytułów na tzw. krótka listę, a w czerwcu wyłoniła piątkę nominowanych.

Nominowani byli:

- Marcin Oskar Czarnik, „Trzy dni, trzy noce”, wyd. Filtry
- Marcin Czub, „Natura dziury”, wyd. Ha!art,
- Dorota Grabek, „Zmartwychwstanki”, wyd. Czarne,
- Emilia Konwerska, „Rzeczy robione specjalnie”, wyd. ArtRage
- Arek Kowalik, „Dźwięki ptaków”, wyd. ArtRage.

Dzięki wsparciu samorządu województwa mazowieckiego od kilku edycji nagrody, wszyscy nominowani otrzymują wyróżnienia w wysokości po 5 tys. złotych.

Od tego roku w skład kapituły nagrody wchodzą Joanna B. Bednarek, Weronika Murek, Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, Jerzy Franczak (przewodniczący), Piotr Kofta, Janusz Margański i Piotr Sadzik. Sekretarzem jest Tomasz Tyczyński.

W drugiej części gali w koncercie wystąpili Fisch Emade Tworzywo.

Źródło: Muzeum im. Witolda Gombrowicza, radom.pl

Zdjęcia: Łukasz Wójcik/UM Radom

Idź do oryginalnego materiału