Emerytura wicedyrektora. Z tej rodziny nie odchodzi się nigdy

2 godzin temu

Doktor Marek Frymorgen – ceniony anestezjolog, wieloletni lekarz Bielskiego Pogotowia Ratunkowego i zastępca dyrektora ds. lecznictwa – przeszedł na emeryturę.

„Są takie pożegnania, przy których trudno powiedzieć po prostu do widzenia – napisali na Facebooku jego koledzy z Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. – Zakończył się pewien istotny rozdział. Przez lata Marek Frymorgen był częścią naszego Pogotowia – nie tylko jako lekarz i członek dyrekcji. Był człowiekiem, którego wiedza, doświadczenie i charakter miały wpływ na to, jak zmieniało się i rozwijało Bielskie Pogotowie Ratunkowe. Były tysiące decyzji, rozmów i spraw, których z zewnątrz nikt nigdy nie zobaczył. Były dyżury, trudne interwencje, rozwój zespołów, nowe ambulanse, szkolenia i kolejne pokolenia ratowników. Były też Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa w Ratownictwie Medycznym, z którymi Marek przez lata był bardzo mocno związany, również jako Sędzia Główny” – wspominają współpracownicy.

I zwracają się do lekarza z kilkudziesięcioletnim stażem z osobistym przesłaniem. “Dzisiaj nie chcemy podsumowywać tych wszystkich lat stanowiskami, funkcjami ani liczbami. Chcemy powiedzieć po prostu: Marku – dziękujemy. Za lata pracy. Za wiedzę, którą się dzieliłeś. Za doświadczenie. Za wszystkie wspólnie przeżyte dobre chwile i te znacznie trudniejsze. Za to, iż przez tyle lat byłeś częścią naszej pogotowianej rodziny. Emerytura oznacza, iż od jutra nie trzeba już patrzeć w grafik. Nie trzeba odbierać każdego telefonu i rozwiązywać problemów „na już”. Teraz wreszcie trochę więcej czasu należy do Ciebie i Twoich najbliższych. Życzymy Ci przede wszystkim zdrowia, spokoju, realizacji planów odkładanych przez lata na później i wielu powodów, żeby od czasu do czasu do nas zajrzeć. Bo z pracy można odejść na emeryturę. Z pogotowianej rodziny – nie odchodzi się nigdy. Dziękujemy, Doktorze”.

Idź do oryginalnego materiału