Ekstraklasa piłkarska. Cracovia przez cały czas bez wygranej i bez strzelonego gola

ikc.pl 2 godzin temu

Śląsk Wrocław – Cracovia Kraków 0:0

Żółta kartka – Cracovia Kraków: Mateusz Klich, Dijon Kameri, Gustav Henriksson. Czerwona kartka – Śląsk Wrocław: Ba Lamine (82-faul).

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 17 728.

Śląsk Wrocław: Karol Niemczycki – Irodotos Christodoulou, Lamine Ba, Jehor Macenko – Michał Rosiak (60. Alex Timossi Andersson), Jorge Yriarte (60. Michał Mokrzycki (71. Eniss Shabani)), Piotr Samiec-Talar, Grzegorz Tomasiewicz, Marc Llinares – Luka Marjanac (60. Malaly Dembele), Przemysław Banaszak (83. Mariusz Malec).

Cracovia: Sebastian Madejski – Otar Kakabadze (46. Dominik Piła), Gustav Henriksson, Brahim Traore, Mauro Perković (76. Vincent Burlet) – Ajdin Hasić, Mateusz Klich, Amir Al-Ammari, Dijon Kameri, Martin Minczew (76. Mateusz Praszlik) – Kahveh Zahiroleslam (87. Kacper Śmiglewski).

Cracovia pozostaje nie tylko bez wygranej, ale bez strzelonego gola, pomimo tego, iż we Wrocławiu przez ostatni kwadrans grała w przewadze zawodnika. Śląsk dopisał sobie punkt, ale stracił Lamine Ba, który został ukarany czerwoną kartką, a także najprawdopodobniej Michała Mokrzyckiego z powodu poważnej kontuzji.

Goście mocno zaczęli mecz, bo nie minęło 60 sekund, a wypracowali już sobie sytuację bramkowa. Po szybkim wymianie podań w dobrej sytuacji znalazł się Aidin Hasić, ale uderzył w środek bramki i Karol Niemczycki nie miał problemów ze złapaniem piłki. Kilkanaście sekund później ponownie zrobiło się gorąco w polu karnym Śląska, ale tym razem nie było żadnego zawodnika Cracovii, który mógłby oddać strzał.

Za chwilę akcją odpowiedział Śląsk, ale Przemysław Banaszak nie doszedł do dośrodkowania, a strzał Grzegorza Tomasiewicza był niecelny i lekki. To wszystko wydarzyło się zanim minęły trzy minuty spotkania.

Później już tak intensywnie nie było. Cracovia miała przewagę, była częściej w posiadaniu piłki a gospodarze cofnięci na własną połowę szukali szans na gola głównie w kontratakach.

Goście najlepsze sytuacji bramkowe mieli po nonszalanckich zagraniach gospodarzy. Najpierw Jehor Macenko dał sobie w prosty sposób zabrać piłkę w środkowej strefie i Cracovia wyprowadziła błyskawiczny atak, ale Martin Minczew przegrał pojedynek sam na sam z Niemczyckim. Kilka minut później Jorge Yriarte przed polem karnym „popisał” się podobnym zachowaniem, a Hasić po przejęciu piłki zdecydował się gwałtownie na strzał i fatalnie przestrzelił. Jeszcze tuż przed przerwą bliski trafienia do siatki był Dijon Kameri i trafił w poprzeczkę.

Śląsk nie miał ani jednej takiej okazji. Kilka razy w polu karnym się zakotłowało i to było wszystko. W dużej mierze wynikało to z świetnej postawy w defensywie Brahima Traore. Francuz był bezbłędny, doskonale czytał grę i zaliczył kilka kluczowych przechwytów.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy na strzał z dystansu zdecydował się Dijon Kameri i Niemczycki musiał ratować swój zespół. Kilka chwil później Luka Marjanac uderzył z pola karnego i był to pierwszy celny strzał Śląska w meczu.

Druga połowa do pewnego momentu była znacznie żywsza i na boisku działo się więcej. Przede wszystkim gospodarze zaczęli odważniej atakować i stwarzać okazje bramkowe. Po jednej z akcji najpierw Marjanac mógł strzelać, ale uciekła mu piłka a później Przemysław Banaszak tak długo składał się do strzału, iż został zablokowany.

Im było jednak bliżej końca meczu, tym coraz mniej interesującego działo się na boisku. Interesująco zrobiło się dopiero w końcówce, a zaczęło się od wyrzucenia z boiska Ba. Sędzia najpierw odgwizdał przewinienie zawodnika Cracovii, ale później po analizie wideo ukarał obrońcę Śląska czerwoną kartką. Od rzutu wolnego rozpoczęli grę jednak gospodarze.

Gospodarze grając w dziesiątkę cofnęli się do defensywy i Cracovia uzyskała przewagę. Ograniczała się ona jednak jedynie do posiadania piłki, bo nic z tego nie wynikało. Zdesperowany Hasić w końcu zdecydował się na strzał z dystansu, ale Niemczycki nie dał się zaskoczyć. Na tym emocje się we Wrocławiu skończyły.

Śląsk stracił w meczu z Cracovią Ba, który będzie musiał pauzować za czerwoną kartkę, ale wiele wskazuje, iż na dłużej z gry wypadnie Mokrzycki. Pomocnikowi gospodarzy źle wygięło się kolano przy walce o piłkę i padł na murawę. Jeszcze próbował po interwencji lekarza wrócić na boisko, ale nie mógł biegać. Zawodnik prosto ze stadionu został odwieziony do szpitala na dokładne badania.(PAP)

Idź do oryginalnego materiału