Ekstremalne warunki pogodowe i zamknięty w rozgrzanym wraku człowiek – w takich okolicznościach musieli działać elbląscy strażnicy miejscy. Kiedy temperatura na zewnątrz sięgała 30°C, wnętrze porzuconego samochodu zamieniło się w śmiertelną pułapkę. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji mundurowych, kryzysową sytuację udało się opanować, a potrzebujący mężczyzna trafił pod adekwatną opiekę.
Zgłoszenie, które wpłynęło do dyżurnego straży miejskiej, stawiało sprawę jasno – liczyła się każda sekunda. W zamkniętym wraku pojazdu znajdował się mężczyzna w kryzysie bezdomności, który nie reagował na żadne nawoływania ani próby kontaktu ze strony przechodniów i przybyłych na miejsce funkcjonariuszy. Sytuację potęgował potworny upał, który sprawił, iż wnętrze auta rozgrzewało się niczym piekarnik, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla życia uwięzionego człowieka.
Liczyła się każda sekunda
Mimo iż w pojeździe była już wcześniej wybita jedna szyba, konstrukcja wraku uniemożliwiała jego bezpieczne otwarcie. Widząc pogarszający się stan poszkodowanego, patrol podjął natychmiastową decyzję o działaniu w stanie wyższej konieczności i wybił kolejną szybę, aby jak najszybciej umożliwić dopływ świeżego powietrza do rozgrzanego wnętrza.
Ze względu na skomplikowane warunki oraz brak możliwości bezpiecznego wydostania mężczyzny na zewnątrz własnymi siłami, strażnicy wezwali na pomoc strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu oraz zespół pogotowia ratunkowego.
Pomoc i bezpieczne schronienie
W oczekiwaniu na przyjazd medyków funkcjonariusze sami przystąpili do udzielania mężczyźnie pierwszej pomocy przedmedycznej. Po dotarciu na miejsce ratowników i przeprowadzeniu szczegółowych badań okazało się, iż tym razem obeszło się bez poważniejszych obrażeń i poszkodowany nie wymaga hospitalizacji.
Za zgodą zespołu ratownictwa medycznego strażnicy przewieźli mężczyznę do Domu dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta w Elblągu, gdzie zapewniono mu bezpieczne schronienie, chłodny napój oraz niezbędną opiekę. Służby mundurowe po raz kolejny przypominają, iż w czasie letnich upałów wspólna odpowiedzialność, czujność i szybka reakcja na los drugiego człowieka mogą uratować komuś życie.










