Po kilku latach dynamicznych wzrostów rynek mieszkaniowy w Polsce wyraźnie zwalnia. W Łodzi i Katowicach ceny mieszkań po uwzględnieniu inflacji zaczęły realnie spadać, kupujący coraz częściej odkładają decyzje o zakupie, a eksperci mówią o rynku dwóch prędkości. Czy podobny scenariusz może czekać Wrocław? Analiza danych GUS, NBP, Rejestru Cen Nieruchomości oraz raportów rynkowych pokazuje, iż stolica Dolnego Śląska znajduje się dziś w zupełnie innym miejscu niż część największych polskich miast. Pojawiają się jednak pierwsze sygnały świadczące o stabilizacji cen i rosnącej sile negocjacyjnej kupujących.